Zaproś mnie nad morze

Podobne podstrony
 
Oglądasz wypowiedzi znalezione dla hasła: Zaproś mnie nad morze




Temat: zaproszenia czy zawiadomienia?
my mielismy podobny problem przy slubie koscielnym, robilismy przyjecie dla
najblizszych, kazdy dostal zaproszenie, ci ktorych zapraszalismy tylko na slub
mieli w zaproszeniu date i miejsce slubu, ci, ktorych tez na przyjecie, mieli
dodatkowo informacje na ten temat i adres restauracji, dajac zaproszenia
ludziom, ktorych nie moglismy zaprosic na przyjecie mowilismy im wprost ze
bedzie tylko dla najblizszych, wszyscy to zrozumieli i nikt nie mial za zle, a
kilka tygodni pozniej zrobilismy "poprawiny" - impreze wlasnie dla tych,
ktorych na przyjecie nie moglismy zaprosic, bylo super , przy rozdawaniu
zaproszen wspomnielismy, ze takie cos bedzie





Temat: Rachunek historii
majom to nie stety w genach!, mieli i bydom mieli, na wieki bo to Nosz wrog
najgorszy! pokonali my Turka i Szwyda i doli nam spokoj, pokonali my Rusa i
uoboczymy! a te pierony ni mogom sie uoddupic uod Nos!, choc` musze stwierdzic
nie wszyscy - bo chodzi o starszy egzemblasz, choc mlodzi tez prom do tego -
bo tak ich wychowano! i niy poradzisz chobys zdech - te pierony to gozej jak
KKK w USA!, dojebaali sie na wieki! - majom interes!!! - zawsze qva mieli
zlodzieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

vonwon napisał:

> Nie wierzylem w to, dopoki nie uslyszalem i nie zobaczylem, moj znajomy z
> pochodzenia Niemiec, Kizer sie nazywa, pewno znieksztalcone, ale co tam, za
> zone ma Polke, jest bardzo antyzydowski, antypolski (sic!)(pomimo zony
> Polki),jest generalnie anty do wszystkiego, pewnego dnia zaprosil mnie i
moja
> zone do swoich znajomych na obiad, starsze panstwo, wyemigrowali z Niemiec
> przed II wojna, jako 17-letni ludzie, zeby skrocic te story, wyszedlem po 10
> min.- dlaczego ? To starsze malzenstwo wzielo nas na tour po swoim domu, w
> kazdym pokoju na honorowym miejscu wisial sporej wielkosci obraz Hitlera lub
> Goebelsa, to jeszcze moglem strawic, ale gdy starszy pan zaczal snuc
opowiesci
> o dwoch najmadrzejszych politykach w histori Niemiec mialem dosc.
>
> Chyba wiec masz racje, maja to w genach.






Temat: Rachunek historii
Nie wierzylem w to, dopoki nie uslyszalem i nie zobaczylem, moj znajomy z
pochodzenia Niemiec, Kizer sie nazywa, pewno znieksztalcone, ale co tam, za
zone ma Polke, jest bardzo antyzydowski, antypolski (sic!)(pomimo zony
Polki),jest generalnie anty do wszystkiego, pewnego dnia zaprosil mnie i moja
zone do swoich znajomych na obiad, starsze panstwo, wyemigrowali z Niemiec
przed II wojna, jako 17-letni ludzie, zeby skrocic te story, wyszedlem po 10
min.- dlaczego ? To starsze malzenstwo wzielo nas na tour po swoim domu, w
kazdym pokoju na honorowym miejscu wisial sporej wielkosci obraz Hitlera lub
Goebelsa, to jeszcze moglem strawic, ale gdy starszy pan zaczal snuc opowiesci
o dwoch najmadrzejszych politykach w histori Niemiec mialem dosc.

Chyba wiec masz racje, maja to w genach.



Temat: Ś*R*O*D*A*
aniouek1 napisała:

> tak! jest taki sposób!
> Z wiatrem po niebie zawirować, w deszczu się skąpać, w morskich falach się
> zanurzyć

I chyba dzis to zrobie wiatr juz zaprosilam a czekam na deszcz a
potem moze morze? tak, morze w poniedzialek to zrobie napewno zanurze sie w
nich chyba to dobry sposob, dziekuje za podpowiedz aniouku ))))))




Temat: Łódzki Festiwal Dialogu Czterech Kultur
SKANDAL na Festiwalu Dialogu Czterech Kultur
Wybrałem się wczoraj ze znajomymi na koncert Grupy Mocarta i spotkała mnie
niemiła niespodzianka. Mówiono wszędzie, że koncert będzie bezpłatny... i był,
wystarczyło mieć tylko zaproszenie. Tłumek ludzi kłębił się w korytarzu
Przechowalni czekając na jakąś wiadomość. Przyszedł ochroniarz i "kulturalnie"
podniesionym głosem (czyt. krzycząc) powiedzial proszę opuścić lokal.
Pytanie do organizatorów. Czy organizując festiwal czterech kultur nie
zapomnieliście o własnej kulturze?



Temat: Jemen
"Warto pojechać do Jemenu, tym bardziej, iż uzyskanie wizy nie sprawia żadnych
problemów, jak np. do Libii"
jak zalatwiles wize.dzwonilam do ambasady 2dni temu i powiedziano mi ze
indywidualnych turystow nie wpuszczaja.nalezy wykupic wycieczke albo starac sie
o wize "biznes" i wtedy nalezy miec zaproszenie od kontrahenta jemenskiego.az
tak duzo sie zmienilo przez pare miesiecy .czy nalezy np.starac sie o wize w
kraju innym niz nasz?
pozdr
alicja



Temat: Palma na de Gaulle'u
Palma na de Gaulle'u
Proszę nie zwracać zbytniej uwagi na moje dzisiejsze posty i wątki, ponieważ
odbiła mi totalna (JESZCZE większa niż normalnie) palma. Mogę pisać i robić
głupoty, a potem tego żałować.
Przykład (trzeba się zalogować i, być może, mieć zaproszenie od Szproty):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10322&w=3992513
H.O.W.G.H.




Temat: Dni Kultury Algierskiej
nie, Beata Pawlikowska pisze o dżungli Amazonskiej, źle się wysłowiłem :)
Wydaje mi sie, że nie trzeba mieć zaproszeń, przynajmniej ja takowych nie mam;)
Aha, właśnie mi się przypomniało, że jak niedawno Beduinka pisała o tygodniu
polskim w Algierii to u nas nic nie było o tym w mediach, ale jak jest tydzien
algierski w Polsce, to sa ulotki, informacje...
Dziwne.
Pozdrawiam




Temat: Zegar(jeszcze raz)
bbaju napisała:

> republican napisał:
>
> > Gdyby wskazowki byly co 2/3*pi (120 stopni) wiec suma vektorowa (fazorowa
> jak
> > elektrycy to zwia) bylaby zero.
>
> Fajnie, tylko nie rozmawiaj z ślepym o kolorach. O elektryczności wiem tyle,
że
> czasami kopie (jak ostatnio moja pralka).
> Pojęcia nie mam, co z tej zerowej sumy wynika i czym jest podana wielkość (nie
> związek) dla wskazówek. Oświecisz mnie?
>
> Baj
Moja droga,
Przedewszyskim to kopanie pradem w pralce to szalenie niebezpieczne.
Musisz zaprosic mie na herbate, sprobuje naprawic.
Prad zmienny ktory kopie zmienia wielkosc i kierunek jak sinusoida.
Czestotliwosc (f) zmian tego pradu jest 50Hz(razy na sekunde).
prad jednofazowy(w pralce) da sie porownac do jednej wskazowki zegara.
Prad 3-fazowy(taki do duzych silnikow i wysokiego napiecia) to trzy wskazowki
rozstawione o 120 stopni.
W tym wypadku wszystkie trzy fazy maja te sama f (50Hz).

W wypadku zegara mamy trzy rozne czestotliwosci
Poniewaz amplituda A jest ta sama, po dodaniu wektorowym mamy zero.
Pozdr
Teraz juz wiesz o elektryce tyle co ja.




Temat: To jeszcze nie wszystko... (IIIl lo lodz)
Gość portalu: kkdz napisał(a):

> Nie do końca dyrekcja wcześniej wiedziała o wywiadzie, od dłuższego czasu p.
K
> miała z dyrą na pieńku. Nie wiem czy wiesz ale wywiad to był niezły pretekst.
> Formalnie K nie pracowała już od wakacji lecz nikt jej o tym nie poinformował.
> Jednego dnia musiała opróżnić swoją szafkę ze swoich rzeczy. Do tego miała
> nieformalny zakaz wstępu do szkoły, tak że na obiady wchodziła od
podstawówki.
> A jeżeli powiesz, że ją widziałaś na studniówce, to tylko dlatego, że dostała
> zaproszenie od uczniów. Nie zaproszona przez uczniów nie wchodziła w mury
> szkoły.

O tym że może nie mieć pracy p.K wiedziała jeszcze przed wakacjami. Zakazu
wstępu do szkoły nie miała. Z własnego wyboru i ostentacyjnie wchodziła na
obiady od strony podstawówki. Zapytana telefonicznie czy mogą ją odwiedzić
uczniowie i zaprosić na studniówkę odpowiedziała, że życzy sobie wręczenia
zaproszenia na stołówce i przez dwa tygodnie nie przychodziła na obiady -
zaproszenie zostało wysłane pocztą z potwierdzeniem zwrotnym aby mieć
potwierdzenie jego odbioru i żeby nikt nie miał do nas pretensji, że go nie
otrzymała. W tym roku kabaret przy nieodpłatnej pomocy nauczycieli i rodziców
uczniowie przygotowali sami i był ciekawy. P.Korcz za przygotowanie kabaretu w
zeszłym roku otrzymała niezłą kwotę zł. i nie był on taki ciekawy a ile z nim
było problemów.
Prawda nie zawsze jest taka jaką byśmy sobie życzyli.



Temat: Samodzielnie zrobione zaproszenia
my tez sami zrobilismy zaproszenie i obylo sie bez pomocy projektantow czy
drukarni. najpier pochodzilismy po sklepach oferujacych zaproszenia zeby sie
czyms zainspirowac. nastepenie kupilsmy gruby papier A0 w kolorze granatowym, i
cienki papier zolty, rowniez w duzym formacie. do tego dokupilsmy zlota farbe,
dostepena w kazdym skelepie z artykulami dla plastykow. zaproszenie nasze bylo
skaldane gora-dol. w srodku byla nieco mniejsza zolta karta, na ktorej byla
wydrykowana tresc. katon pocielismy u intoligatora. czesc zolta wkleilismy na
zykly szkolny klej. nie byla ona jednak przyklejona cala powierznia tylko
cienkim paseczkiem.
z zewnatrz: jeden brzeg okladki byl wyciety "krzywymi"nozyczkami, sa to takie
nozyczki dla dzieci ktore tna w szlaczek. nastepnie brzeg pomalowalismy
cieniutko zlota farba. ponadto na wirzchu przykleilismy zlote serce. resztki,
ktore nam zostaly z kartonu wsadzilismy do drukarki i wydrukowalismy serduszka.
zeby kazde bylo trakie samo. jako ze karton byl granatowy, drukbyl salobo
widoczny, ale dostatecznie zeby mozna bylo wyciac. przed wycieciem pomalowalismy
caly karton zlota farba. jak wyschla wycielismy serca. przykleilismy je na gruba
dwustronna tasme, dotsepna w kazdym supermarkecie.
w sumie zrobilismy 240 zaproszen. roboty bylo sporo, ale jaka satysfakcja!
jedna rada: przed zaprojektowaniem zaproszenia nalezy udac sie do skepu z
kopertami, gdyz jest kilka wielkosci i treba dopasowac zaproszenia do koperty,
gdyz pozniej mozna miec problem!



Temat: ile kosztuja zaproszenia w białymstoku
wlasnie jestem na etapie drukowania zaproszen.po wielu wielu poszukiwaniach w
koncu znalazlam drukarnie ktora mi je wydrukuje.ceny sa przerazajace ze wzgledu
na to ze mamy wlasny projekt zaproszenia.niektorzy za 71 zaproszen chcieli
450zl tragedia.no ale bedziemy miec za 4,20zl-wg wlasnego projektu,z
nazwiskami gosci,z kopertami.jesli chcecie zamowic zaproszenia tzw masowe czyli
wzor jaki ci zaoferuje drukarnia to ceny sa od 2 zl-tak mi sie wydaje.w sklepie
sa zwykle za nawet 1,20zl



Temat: Dwaj mędrcy i król
Odpowiedz NIE zabrzmiala cztery razy.
PIERWSZY patrzy na DRUGIEGO i widzi 12. Mysli, ze moze miec tylko 12 albo 15
i ,ze DRUGI patrzac na niego moze myslec, ze ma 9 12 15. Mowi NIE
DRUGI patrzac na PIERWSZEGO i widzi ze ma 12. Mysli, ze moze miec tylko 12
albo 15 i ze PIERWSZY patrzac na niego moze myslec, ze ma 9 12 15. MOWI NIE
PIERWSZY mysli, teraz ja dalej nie wiem ale jesli odpowiem NIE to DRUGI bedzie
wiedzial, ze ja wiem ,ze on wie,ze nie moze miec 9 bo wtedy ja bym powiedzial
WIEM bo moglbym miec tylko 15. NIE
DRUGI mysli,PIERWSZY wie, ze ja wiem ,ze nie moge miec 9 a tylko 12 lub15 i
jak odpowiem NIE to bedzie znaczylo ze on ma 12. No i ON ma 12 czyli musze
odpowiedziec NIE
Tu Krol zaprosil wszystkich na biesiade



Temat: przyjecie zamiast wesela i co rodzina na to?
Masz rację miss_dronio.
U mnie była następująca historia. Zaprosiłam na ślub ciocię Krakuskę, a nie
zaprosiłam jej dorosłych dzieci, które już z nią nie mieszkają i mają własne
rodziny. Ciocia raczyła zadzwonić i poinformowac mnie, że się na mnie ona i jej
dzieci obrażają. I co Wy na to?
Specjalnie mnie to nie obeszło, bo cóż to za rodzina co się obraża?
My nie chcieliśmy dużego przyjęcia, bo nas na to po prostu nie stać, więc
zdecydowaliśmy się zaprosic tylko najbliższą rodzinę i przyjaciól. Oczywiście
były gadki w stylu jak możesz nie zaprosić wujka Stasia, a zapraszasz koleżankę
x czy y. Ale wujka Stasia widziałam ostatni raz na swojej komunii, a z
koleżankami pracuję od 5 lat i widze się z nimi codziennie. I z pewnością
więcej mnie z nimi łączy niż z wujkiem Stasiem. Przeforsowałam więc swoją listę
gości, wyszło mi 40 osób i jestem z tego nizmiernie zadowolona. Będziemy mieli
na weselu ludzi, których znamy, lubimy i którzy będą się cieszyli naszym
szczęsciem. Ciotka Krakuska to niewypał!
Poza tym nie będzie błogosławieństwa, oczepin i orkiestry grającej disco polo,
ale będzie fajnie. Jestem o tym przekonana.
Pozdrawiam.



Temat: zaproszenie na kawę
zaproszenie na kawę
Z dużym zaciekawieniem i uznaniem dla zainteresowania Państwa sprawami
Łomianek czytam od pewnego czasu Wasze dyskusje.Założyłem Komitet Obywatelski
ale nie dlatego że mam ambicje być burmistrzem lub jestem żądny władzy lub
stanowisk.Miałem ich w życiu wystarczająco.Hasło "poznajmy się" było bardzo
dobre.Jeśli Państwo mielibyście czas i ochotę chciałbym Państwa zaprosić na
kawę.Odpowiem szczerze na wszystkie pytania.W zależności od ilości osób
ustalilibyśmy miejsce spotkania.Niestety dysponuję czasem tylko w niedzielę w
samo południe.Pozdrowienia.



Temat: zaproszenia we Wrocławiu
Nie chcielismy miec standardowych zaproszen wiec sami je sobie wymyslilismy i
wcale do tego nie trzeba wielkichh zdolnosci tylko jakiegos programu graficznego
ładny papier możesz kupic na jatkach badz w hurtowni papieru CEZEX na ul. Pięknej
wydrukować zaproszenia możesz np. w firmie Reprotechnika na tyłach filharmonii
nasze zaproszenia miały dosyć wymyslny kształt ale w sumie koszt wyszedł 2,70 za
1 sztukę + 1 zł za kopertę



Temat: FACET MUSI BYĆ Z JAJAMI!!!!!
Witaj !
bardzo ciekawe too co piszesz !
ale ja mam podobne odczucie, ale z pkt meskiego !
spotkam się z obietą kilka razy, zaproszę na spacer, kawiarnia, miła dyskusja,
ot tak bo lubię kobiety !
no i potem zaczyna się histeria 1 SMS, telefony, majla, czemu się nie odzywam,
czy się obraziłem, dlaczego je tak "bajerowałem", jaki miałem w tym cel ?
a ja spokojnie odpowiadam, miło spędzić czas, porozmawiac, utrzymywać fajny,
koleżenski kontakt,

a one, stęki, jeki...

zaczynają jakieś drobne kłamstewka.,..

a ja po prostu wolę towarzystwo kobiet, niż mężczyzn !

ale nie da rady, kilka spotkań, i dziewczyna już gotowa ! juz mysli, że Bóg wie
co !

Niedawno rozmawiałem z taką jedną, i mimochodem wspomniałem, coś o wakacjach,
że morze jakiś wyjazd nad morze w gronie znajomych, ot tak nieśmiało
wspomniałem (a kobietę znam 2 miesiące, spotykaliśmy się 6-7 razy, mase majli),
a ona mi na to, że SUPER, że najlepiej we dwoje jechać, ale może jeszcze lepiej
jakbyśmy, gdzieś w czerwcu na weekend wyskoczyli !!!

no szok !

czy już nie można spokojnie spotykać sie z kobietami, czy one myślą, że już
mężą znalazły !!!

dlatego zaczynam preferowac kobiety mające już partnerów, z którymi są
szczęśliwe !



Temat: ile za zaproszenia
My też widzielismy mase śliczychz aproszeń..ale jakbysmy mieli pąłcic z anie po
200- do 500 zł do zrezygnowaliśmy. Kupilismy w hurtoeni papierniczej
zaproszenia po 1zł z kopertami i była naprawdę bardzo śliczne...tekst
wydrukowalismy sami na komputerze kolorowym tuszem (złotym) i goście byli nimi
zachwyceni...myśleli, że zaproszenie drukowałą drukarnia.....więc wyszło tanio
i bardzo elegancko...



Temat: Targo PKiN wygrał ktos w konkursie???
a i jeszcze... w niedzielę byliśmy w blue city, bo miał być pokaz suknii i też
mieli losowac. zaproszenie dostałam w pałacu, było info ze pokaz o 16:00 i można
wziąć udział w losowaniu sukni itp. pojechaliśy specjalnie po to. i się
strasznie rozczarowałam, bo... owszem pokaz od 4 ale kupony (ktore trzeba było
skądś wziąć, bo nie były na zaproszeniach) można było tylko przed pokazem
wrzucać, wiec do 4. więc ponownie się zawiodłam, bo bardzo chciałam wziąć udział
w osowaniu sukni...

jakoś tak dziwnei ze te konkursy przy okazji imprez ślubnych sa przed imprezą.
na wszystkich innych targach na których bywałam to w ich trakcie mozna brać
udział w konkursie (żeby ludzi przyciągnać) i losowania sa na koniec, a nie ze
konkurs jeszcze przed targami czy pokazem jest już zamknięty.

efektem tego na pokazie wylosowano 3 osoby które "wygrały" suknie, co było ciut
podejrzane bo żadnej z nich nie było wśród publicznosci. sam pokaz racej kiepsko
poprowadzony, ale kilka ładnych sukni. jedna mnie zachwyciła... ale niestety
poza konkursem mnie nie stać

no nic, czekam na jakiś kolejny konkurs, jak nie to... bede się musiała
zadowolić nieco mniej "firmową" kiecką



Temat: MOHAMED CHCIAŁBY PRZYJECHAĆ DO POLSKI
musisz załatwić zaproszenie

robi się to w urzędzie wojewódzkim
trzeba mieć mieszkania i odpowiednie poświadczone dochody
i jeśli to udowodnisz - dostajesz zaproszenie

które wysyłasz delikiwentowi - ale nawet jeśli jest zaproszenie, to nie zawsze
taka osoba dostanie wizę

zazwyczaj zostanie poproszona w ambasadzie o zaświadczenie, że posiada stałą
pracę, mogą też poprosić o wyciąg bankowy

większe szanse będzie miała osoba, która odwiedziła już jakiś kraj europejski i
opuściła go na czas

załatwiania jest sporo - ale jest to możliwe



Temat: Śląskie hanysy nie lubia..............
Swego czasu miałem kontakt z osobami pracującymi w domach opieki społecznej w
Niemczech.Zaproszono mnie do takiego domu .Dla mnie uwczesnego chłopaka z
komuszej europy środkowej zrobilo to bardzo dobre wrażenie .
Wszystko schludne ,czyściutkie,ładniutkie, sprzęt,elektronika,jedzenie itp....
super
Jedynie pensjonariusze byli traktowani uprzejmie ale chłodno zresztą w
wiekszości domów starców na świecie tak jest.Pewnie w niejednej starczej głowie
rodzi się tęsknota powrotu do swojego Haimatu.Polacy maja dużo szacunku dla
śędziwego wieku .Jest to pomysł na zmniejszenie bezrobocia pielengniarek i
nietylko.A psychicznie ci ludzie pewnie lepiej by sie czuli.
Oczywiście sa też powroty 50-60 latków większość z nich jest bardzo butna bo
wiesz co niemieckie to najlepsze tam było pięknie a tu jest draństwo smródi
brud.traktują zatrudnianych robotników i sąsiadów z wyższością i
pogardą.Osobnym tematem jest zachowanie ich dzieciaków i wnuków ktom miał h z
nimi do czynienia w dyskotekach i nie tylko wie o czym mówię!!!
Osobiście niem nie przeciwko wracajcie ;-) tylko traktujmy się partnersko.
To wy wracając będziecie goścmi na Polskim Sląsku.
wasz powrót może byc jakimś sposobem na rozruszanie choćby niewielkie
gospodarki i poprawę bytu i piekna naszej POLSKI.
Ale na miły Bóg nie starajcie się z nas robic ludzi drugiej kategori i parobków.
pozd.hugon



Temat: REFERENDUM W/S HIPERMARKETU
krzysiom1 napisał:wyszło jak zwykle.Powinniśmy WYMIENIAĆ SIĘ POGLĄDAMI!!!!

POPIERAM! Tylko o jakie poglądy chodzi? Ani jedno z pytań Fragsa do Papirusa
nie ma nic wspólnego z tematem wątku, który dotyczy supermarketu. Dlaczego
miałby Papirus tłumaczyć się komukolwiek z zaproszenia na spotkanie dowolnej
osoby? tłumaczyć się z powiązań? Wielce osobliwe są to wymagania. Czy być
kimś związanym z Komitetem Obywatelskim Łomianek to coś nagannego,
niewłaściwego? Wolno Fraggsowi mieć do KOŁ własny stosunek, ale - ja
przynajmniej - mam inny, znacznie bardziej pozytywny.




Temat: Dwaj mędrcy i król
Gość portalu: puciapucia napisał(a):

> Odpowiedz NIE zabrzmiala cztery razy.

Niestety to rozwiązanie nie jest prawidłowe. Żaden z mędrców nie wie, co wie
drugi mędrzec. Nie sposób tu więc zbudować poprawnego rozwiązania na
przekazywaniu sobie informacji, co każdy z nich może mieć na czole.
Wiele osób prawidłowo odgadło, że odpowiedź 'nie' zabrzmiała siedem razy, po
czym ósmą odpowiedzią było 'tak', a mędrcy kolejnymi odpowiedziami 'nie'
przekazywali sobie informację, jakich liczb partner na pewno NIE MA na czole.
Rozwiązanie tej zagadki musi być oparte o metodę indukcji, to znaczy każda
kolejna odpowiedź ograniczna w sposób całkowicie logiczny zbiór możliwych
rozwiązań, aż na końcu pozostaje już tylko jedna jednoznaczna odpowiedź.

> (...)czyli musze odpowiedziec NIE
> Tu Krol zaprosil wszystkich na biesiade

Król zaprosił na biesiadę po usłyszeniu pierwszego 'TAK'. :)

Pzdr. CdM

PS. Ciąg dalszy o mędrcach i królu już niebawem. :)




Temat: Własnoręczne zaproszenia na ślub...
no to całkiem już daleko...my w sumie mamy nauki, księdza i sale...na orkiestre mamy namiary, zdjecia brat narzeczonego bedzie robił aparatem cyfrowym...kamerzysty nie bedziemy miec...sukienke pod koniec grudnia wybiore...obraczki-tez rozeznanie jest, juz wiemy jakie chcemy no najgorzej z tymi zaproszeniami...bo chcemy sami zrobic a nie mamy koncepcji, doswiadczenia i wogóle
no a potem zapowiedzi,menu w lokalu...troche tego jeszcze jest..ale na razie nie panikuje



Temat: Halo Kobietki!:)
Dostałam zaproszenie i głosiłam chęc udziału Tylko się kurcze
zastanawiam, bo jeśli nam wysłałaś zaproszenie to chyba powinnysmy
mieć automatycznie dostęp bez konieczności zgłaszania chęci udziału
w tym forum... Nie wiem, może się mylę W każdym raznie wysłałam
zgłoszenie




Temat: Slub a rodzice
wiesz co, ja mysle, tak j.w.
zapytaj rodzicow wprost.

mozesz powiedziec, ze Wasze fundusze sa ograniczone i nie bedziecie mogli
zaprosic wujka Kazia np. bo to jest wiekszy koszt.

Jesli tylko chcecie wziac slub, to wezcie koscielny bez wesela np.
(jesli sie nikt nie dolozy)
Wtedy zaprosicie wszystkich. A bedziecie miec koszt tylko wlasnych strojow,
wiazanki i "oplaty administracyjnej".

Zreszta mozesz to powiedziec rodzicom:
Wiecie jak jest, nie mamy za bardzo z czego zrobic tego wesela, wiec robimy
tylko sam slub. Bez niczego.
Nie ma co liczyc, ze slub sie zwroci tak btw.

Strasznie mnie irytuja takie sytuacje (tzn nie chodzi o Ciebie, ale podejscie
Twoich rodzicow)
JA mam troche podobna akcje od strony mojej II polowy. I to jest cos co mnie
doprowadza do szalu.

U mnie rodzice finansuja. Uparlismy sie,ze bedzie to impreza tylko rodzinna, bo
nie mamy checi na calonocne balowanie.

Plan I byl taki, ze wogole bierzemy slub za granica.
Chca byc przy slubie dziecka, niech wykaza troche entuzjamu.



Temat: slub za granica
My takze wzielismy slub na plazy pod palmami, w Meksyku. Bylo wspaniale, tylko
najblizsza rodzina i przyjaciele. Nie mieszkamy w Polsce, ale sprawdzilam ze
kraj w ktorym mieszkamy jak najbardziej rozpoznaje slub brany w Meksyku.
Powiedziano mi, ze slub jest slubem i mozemy go brac gdzie tylko chcemy, bo
jest to nasza prywatna sprawa. Ceremonia slubna byla po hiszpansku, ale
mielismy angielskiego tlumacza. Tak naprawde to nie byl nawet potrzebny bo i
tak mozna wszystko zrozumiec nawet jesli sie nie zna hiszpanskiego, zwlaszcza
gdy mowi sie SI - czyli TAK!
Zaleta slubu na plazy w tropikach jest to ze nie ma kompletnie stresu.
Formalnosci minimalne. Hotel zalatwil wszystko, my wybralismy tylko bukiet,
dekoracje, restauracje, menu, muzyke i detale jak chcemy zeby przebiegaly
ceremonia i przyjecie, i oni to wszystko nam zorganizowali. Przez tydzien
byczylismy sie na plazy, opalilismy na zloty braz, odpoczelismy, a w dzien
slubu plywalismy do 3 po poludniu w morzu. Ubieranie i przygotowanie do slubu
zajelo nam tylko poltorej godziny i bezstresowo, szczesliwi wzielismy slub o
wpol do piatej po poludniu przy zachodzie slonca. Wszyscy goscie byli
zrelaksowani, wypoczeci, opaleni i byl to dla nas najlepszy pomysl na slub. Nie
kazdemu taki slub bedzie odpowiadac, bo nie sposob zaprosic cala rodzine i
wszystkich znajomych w dalekie kraje. Ale jesli myslicie o tego typu slubie, to
goraco polecam.



Temat: Ilu gości na ślubie cywilnym?
Ilu gości na ślubie cywilnym?
Tak się zastanawiam... ilu gości będziecie mieć na ślubie cywilnym? Bierzemy
cywilny po Nowym Roku, ze względu na wyjazd, a w przeciągu 1-2 lat
chcielibyśmy wziąc także ślub kościelny, i wtedy zaprosić rodzinę i znajomych
i do kościoła, i na przyjęcie, i zadbać o bardziej uroczystą oprawę. Teraz
będzie bardzo skromnie, właściwie kupujemy tylko garnitur , jakaś sukienkę czy
garsonkę dla mnie, obrączki, a po uroczystości jedziemy na obiad do rodziców.
Nie planujemy nawet fotografa - wystarczą nam zdjęcia robione przez rodzinkę.
W USC będzie nas właściwie ok. 10 osób - my, rodzice, rodzeństwo i świadkowie.
Reszta rodziny - babcie, ciocie, wujkowie, kuzynostwo - wszyscy są spoza
Warszawy, więc nie chcemy ich fatygować, skoro teraz nie planujemy żadnej
imprezy, a i tak będziemy brać kościelny.
No i tak się zastanawiam, czy nie będziemy się czuć jakoś tak "łyso"...
zwłaszcza, ze sala USC na warszawskiej Starówce to niemal hangar.
Zastanawialam się, czy nie zaprosić kilku bliskich znajomych osób, ale z
drugiej strony myślę, że to jednak też trochę bez sensu, bo upada cała
koncepcja kameralnej uroczystoći w najbliższym gronie, i wygląda to trochę
tak, jakbym zapraszała kogoś tylko po to, by wypełnić salę w USC...

Macie podobne rozterki? Jak będzie u Was?



Temat: A gdyby tak....
Moj wygladalby tak,jaki ma byc Z tym, ze chcialabym móc zaprosic na obiad
wszystkich moich znajomych. Z powodu ograniczeń finansowych będzie tylko obiad
dla najbliższej rodziny. Ale z drugiej strony ciesze się, że nie będę miała
wesela tj. tej biby z tymi wszystkimi konkursami etc. Chcialabym mieć skromne
przyjęcie - takie jakie jest w planach, z tym, żeby tak mozna było zaprosić na
nie nie tylko najbliższą rodzinke, ale wszytkich tych co będą na ślubie



Temat: nowe nazwisko :)))
widzisz, przed naszym ślubem byłam razem z moim narzeczonym umówiona z kuzynem
i jego narzeczoną w pubie
oni mieli nam wręczyć zaproszenia na swoj ślub
i jakos tak wyszło że zapytałam się o nazwisko(bo u nas było tak ze moj nie
miał nic naprzeciwko abym dołozyła sobie jego)
i kuzyn mówi - albo bierze moje (chodziło o to że nie może sobie dołożyć tylko
wyłacznie przyjmuje nowe nazwisko)
albo slubu nie będzie
o rany...myslałam że mi się chłop piwem udławi
tak zaczął się smiać, tak go to rozsmieszyło to zacietrzewienie...ze naprawdę
nie mógł długo nad sobą zapanować, śmiał się takim czystym smiechem.....
jaki efekt?zona kuzyna ma podwójne(na czym jej bardzo zależało)



Temat: Gdańsk
słuchajcie! nie trzeba iśc do Dr Olszewkiego żeby usłyszeć, ze
należy jak najszybciej poddac sie zabiegowi zamrażającemu nadżerkę
albo otrzymać na 'dzień dobry' wizytówke z zaproszeniem do gabinetu
prywatnego... nie on jeden tak robi! każdy w tej branży goni za
kasą, ja byłam u wielu lekarzy a Dr Olszewskiego wspominam bardzo
dobrze! przede wszystkim jest świetnym specjalistą i konkretnym
lekarzem! za fachową opiekę nade mną i moją małą istotką byłam,
jestem i będę w stanie zapłacić pieniądze adekwatne do usług!

dziewczyno to, że doktor widząc Cie po raz pierwszy chciał mieć, jak
to napisałaś, 'przyjemność' przebadania Cię jest dla osób
przynajmniej nieco zorientowanych naturalne!!! jak mógł wypisać Ci
tabletki hormonalne ( nawet jeśli miały byc one jedynie
przedłużeniem) nie znając Twojego stanu? nie chcę tutaj absolutnie
bronic żadnego lekarza... jednak wiem z autopsji! gdy mojego lekarza
nie było w przychodni, to lekarz w zastępstwie nie wypisał mi
recepty bez zbadania.



Temat: czy moge to zataić przed księdzem?
a_weasley napisał:

> kardamonn napisała:
>
> > powiedzieli, że ze względu na zła
> > sytuację mat. i zły stan jej zdrowia(co jest faktem) nie chcą mieć dzieci
> ,
> > natomiast chcą zalegalizować związek i jeśli kiedyś sytuacja sie zmieni i
>
> > urodzi się dziecko
>
> A więc nie odrzucają płodności ogólnie, ino nie chcą mieć dzieci, póki ona
jest
>
> w takim stanie jaki jest. To istotna różnica.

Czytaj uważnie, nic takiego nie napisałam, odrzucają ogólnie, a w takim stanie
jakim jest raczej niestety pozostanie. Nie dopisuj swojej ideologii: a więc...
póki co... narazie...

> To znaczy co konkretnie zmienił?
>
> > co zauważyli tylko nieliczni...
>
> Jestem pod wrażeniem. W kraju, w którym na śluby zaprasza się tabun znajomych
i
>
> każdy z natury rzeczy jest na dziesiątkach ślubów, zmianę w przysiędze
ślubnej
> zauważyli tylko nieliczni.

najwidoczniej nie wszyscy żyją ślubami i weselami i nie biegają na dziesiątki
ślubów... Niewszystkich stać na zaproszenie "tabunów gości"
Różnica była subtelna coś w stylu "czy Wasze dzieci BYŁYBY wychowywane w
wierze..." itp...



Temat: Jaki prezent powinna dać świadkowa i za ile?
zgadzam sie z toba doskonale te niektóre cyrki weselne są koszmarne(chociażby
ubieranie samochodu !!!!!!!,tance w kółeczku na oczepinach-juz moj narzeczony
orzekl że po pierwsze żadnego rosołu (będzie lipiec) a po drugie mam rzucać
bukietem zaraz po slubie ,może to jest troche jak z amerykanskich czy
brytyjskich filmów,ale te nasze tradycje niektóre sa po prostu w złym
guście.załujemy np że w Polsce nie organizuje sie wesel w plenerze albo
przynajmniej częściowo w plenerze ze na weselu trzeba sie uchlać ,menu
standartowe,(rosół kotlet barszcz krokiet itp).Chciałabym też zeby były jakies
oficjalne mowy i życzenia ale tu u nas sie każdy wstydzi bo trzeba zaprosić
połowe ludzi których sie nie zna ale nie wypada ich nie zaprosić a nawet kartek
na świeta nie przysyłają.To wszystko to też tradycja ,z która sie niestety nie
utożsamiam.
Będe swiadkiem w czerwcu i napewno sama samochodu ubierac nie bedę ew.ze
świadkiem po sugestii młodych co by chcieli na tym samochodzie mieć zeby
im "chały" nie odstawić.
Uważam poza tym ze albo sie wie jaki prezent dac albo trzeba sie zapytać albo
dac po prostu kase a nie tworzyć czegoś pt "tradycja"




Temat: czy goście zaproszeni tylko do kościoła też...
Bylłam właśnie na dwóch ślubach
Goście niezaproszeni na wesele mieli zazwyczaj kwiatki,ale coraz częściej
tradycyjne kwiaty zastępują bombonierki i uwaga-słoiki z domowymi rzetworami
albo na przykład miód z pasieki
Osobiście uważam, że to super
Polecam!




Temat: kac moralny
Ja nie mialam tego uczucia, moze dlatego, ze wesele bylo dokladnie takie jak
chcialam, o jakim marzylam, a trudno miec kaca moralnego gdy spelniaja sie
marzenia Poza tym nie bylo wyrzuconych pieniedzy, przypadkowo zaproszonych
ludzi, czy niepotrzebnych wydatkow. Wesele bylo piekne, ale kameralne - 60
osob, tylko Ci, ktorych naprawde chcialam zaprosic, wszyscy byli zachwyceni,
pozostaly tylko przemile wspomnienia nie byly to pieniadze wyrzucone w bloto



Temat: >>Jak poprosić o sładycze zamiast kwiatów? <<
Mój szef, a później moja siostra mieli cos takiego:

Zamiast kwiatów do wazonu które uschną w naszym domu
Propozycję mamy taką
…byście serca uchylili, konwenanse odrzucili,
dali spokój z kwieciem w dłoni i przynieśli,
kilka słoni, myszkę miki
misie, pieski, koraliki
malowanki, kredki, farby,
może wielbłąd być dwugarbny
nakręcany samolocik albo cały stos łakoci
może słodkich krówek worek
może mały być traktorem
cukiereczki czekoladki
Dla dzieciaków z Dziecka Chatki

Mnie się to podobało, dlatego przemyciłam wiersz z zaproszenia szefa na
zaproszenie siostry




Temat: 14 sierpnia 2004r - łączmy się!!!!!
Właśnie włąśnie...jaka bedzie pogoda....narzeczona prognostyka...prosimy bardzo
o pomyślne prognozy....i oczywiście powiadom nas o nich!!!

A co zostało do załtwienia??...Hm.....jeszce troszkę, a mianowiscie:
kupienie produktów na ciasta i zaplanowanie jakie te ciasta bedą...zawiązanie
kokardek na wódce....kupienie kokardek dla gości...zamówienie fryzjera i
kosmetyczki...dogranie orgzamisty...USc oczywiście, bo jakieś problemy
były...zaproszenie jescze 3 osób....zamówienie bukitu...dobranie dodatków do
sukni...załatwinei autobusu....no to chyba wszytko...aha i jescze agrnitur mego
Lubego...
A wam co zostało?? A na ile dni robicie wesele??? Czy są poprawiny? U nas
tak.....no w wieszości rodzinka z daleka (150 km i 300km od naszego miasta w
Małopolsce)..a poza tym, dla nas wesele powinno mieć dwa dni...

pozdrowienia...szkoda tylko, że na razie tak nas mało na ten piekny
dzień....Ale jest w tym dniu cos szczególnego...mianowicie zawsze dzień po
rocznicy slubu bedziemy mieć wolne, bo 15 sierpnia jest ustawowo woly...super
prawda???



Temat: przyjecie zamiast wesela i co rodzina na to?
Jestem w podobnej sytuacji. Też nie chcemy wesela. Jeszcze nie było oficjalnej
rozmowy z rodzicami na ten temat (odkładamy to jak tylko sie da), ale przy
jakichkolwiek wzmiankach o tym, że bez wesela, o mało nie zanosi się na burzę.

Z samym przyjęciem czy obiadem, też może być kłopot. Bo jak się już ktoś zjawi
na ślubie (bo jakimś cudem się dowie) i mój teść zaprosi go na ten
obiad/przyjęcie (a zrobi to na pewno!), to przecież nie wyproszę
niezapowiedzianego gościa. A potem będą kłopoty i wyrzuty: tego wujka sie
zaprosilo, a tamtego nie.

Dlatego myślałam o innym rozwiązaniu. Może ślub na otwartym morzu? (choć
niestety mieszkam na Śląsku i z tym może być gorzej)

Może macie pomysły na niekonwencjonalny ślub i "wesele"? Tak żeby było miło,
romantycznie, bez weselicha, ale żeby rodzina miała o czym mówić? (wtedy
szybciej zapomną, że nie było wesela)



Temat: Piłkarzyki V Edycja!!
jestem troche spoznionym graczem w tej grze ale jak na moja I kolejke to mysle
ze nazbierałem sporo punktow bo 74 i nie jestm ostatni w Twojej lidze Daniel
Ale tak po czesci to miałem duzo szczescia bo zawodnicy mieli w ten wekend
chyba dzien konia :-))) (szczegolnie saganowski) Licze ze w nastepnej przebudzi
sie Mila
Pozdrawiam i dziekuje za zaproszenie do gry

Prezez Wojcias Klub WhiteAngels (hmm moze potocznie nawe ich Krolewskie
Anioły?? tylko anioły miały pochodzenie w nazwie kobiece;-))) )



Temat: MILLER W ŁODZI
Gość portalu: AAA napisał(a):

> Jeżeli będzie to taka pomoc jak obiecane odszkodowania za pobyt w łagrach (
10
> zł za miesiąc pobytu ale nie więcej niż 1400 zł ) to piękne dzięki.

Mieć 1400 zł i nie mieć 1400 zł to razem 2800 zł :)

> Czy tak mało w Was polotu i inteligencji?
> Nie spostrzegacie, że lewica funduje sobie i nam ferie działań pozornych,
> bzdurnych w imię powszechnej szczęśliwości. I ciągnie z wszystkich na te cele
> jak może? W czym Miller do tej pory pomógł Łodzi ?
> Tylko bez propagandy i demagogii!

To co, ma może nic nie robić, a premiera Rosji zaprosić do Szczecina,
Białegostoku czy Wrocławia?

pozdrawiam



Temat: Uwarzaj na serwisy czyli knowania mechanikow.
Ja miałem podobną akcję.Zadzwoniłem do warsztatu, że coś mi wali przy
zawieszeniu. Powiedzieli żebym przyjechał do nich (Zakład MO-DRO przy al.
Włókniarzy - PRZESTRZEGAM!!!) i stwierdzą co jest i naprawią. Mechanik podniósł
samochód, poruszał kołami i stwierdził że nie wie co jest - że muszę pojechać
obok do innego zakładu i tam stwierdzą na szarpakach (w MO-DRO ich nie mają) co
dolega mojemu samochodzikowi. Następnie Szef zaprosił mnie do kasy i kazał
uiścić 15 zł za fachową usługę. Całe badanie trwalo 3 min, kręcili kołami i NIC
NIE STWIERDZILI. Wysłali mnie do innej stacji, bo sami nie mieli sprzętu,
natomiast kazali zapłacić. Wkurzyłem się, powiedziałem co o nich myślę i
musiałem zapłacić,bo do Szefa w ramach obstawy przyszli mechanicy. Przestrzegam
przed tym warsztatem!!!



Temat: Wybory - co mówi Fisiak
Z uwagą czytam i przeglądam Forum GW w Łodzi. Serdeczne dzieki za
zainteresowanie oraz wszystkie, nawet najbardziej krytyczne uwagi. To właśnie
mieszkańcy Łodzi zwracają uwagę na marnotrawstwo publicznych pieniędzy oraz
brak odpowiedniego nadzoru ze strony samorządu nad prowadzonymi inwestycjami.

W pełni popieram rozbudowę lotniska w Łodzi. Nie mogę jednak patrzeć, jak
publiczne środki finansowe zainwestowane w tak ważne przedsięwzięcie dla
naszego miasta marnują się z braku sensownej strategii promocji i rozwoju portu
lotniczego Łodzi
W tym miejscu chciałbym zaapelować do wzięcia udziału w nadchodzących wyborach.
Po raz pierwszy będziemy mieć bowiem szansę wyłonić lokalnych - mam nadzieję -
najlepszych gospodarzy. Najgorzej, gdy politycy nie dotrzymują słowa. Traktują
społeczeństwo jak coś zbędnego, jakby ludzie nie myśleli o tym, co słyszą. Moim
zdaniem polityka nie jest pokonywaniem innych, tak naprawdę jest drążeniem
możliwości dla działania, które rozwiązuje problemy. Polityka nie jest wygraną
za wszelką cenę. Jest utrzymaniem wzajemnych relacji z ludźmi poprzez
dotrzymywanie słowa.

Pragnę zaprosić wszystkich Państwa na najbliższe spotkania:
piątek (11-10-2002) - róg. ulic Rydzowej i Lnianej; od godz. 16:00
sobota (12-10-2002) - ul. Piotrkowska przy targowisku Górniak; od godz.12:00

Będziemy miec świetną okazję do rozmów na każdy temat w świecie rzeczywistym.

z pozdrowieniami

Włodzimierz Fisiak :))))))

P.s.
czekam na listy pod adresem: fisiak@fisiak.pl
www.fisiak.pl




Temat: 22 - Skrytka listów do KENDO
23 Mrouh do KENDO
Witaj, Kendo!
Właściwie to nawet brzydko, że nie podziękowałam od razu
za Twoje zaproszenie, chociaż na Vistulę od razu
zajrzałam, bo jestem ciekawska . Zresztą, zaglądałam
parę razy, tak jak na poduchy, ale anonimowo jak do
tej pory. Cieszę się bardzo, że mieliście miły jubileusz
w miłym gronie. Jestem pod wrażeniem poetyckości Twojego
forum, które nie miało mieć przecież charakteru
literackiego (chyba , że się mylę?), a w sposób cudownie
naturalny, niewymuszony, uroczy, niewydumany jest
przesiąknięte poezją. Serce mi rośnie, jak widzę, że
ludzie jeszcze czytają poezję z własnej nieprzumuszonej
woli, a nawet z radością. Będziemy żyć, świat nie zginie!
Życząc kolejnych tysięcy oraz przemiłego dnia, kłaniam
się [dyg, dyg] i pędzę po bułeczki, bo szuflada pusta. No
i po lody na specjalne życzenie Nicta




Temat: Zrzutka na adwokatów dla kiboli Widzewa
> Koleś, możesz się skontaktować z GW i zaprosić ich na taką wigilię.

Ana ustawkę byli zaproszeni?
Skoro piszą o jednym to powinni napisać o drugim ale nie bo to nie jest na
topie. A tamto się nie sprzeda, kulturalny kibic? Uchowaj boże bo wtedy
stracimy pracę. Lepiej podkoloryzujmy, tak, napiszemy że mieli kastety, pałki i
noże. Ale przecież oni maja tylko lekkie obrażenia! Spoko ciemnota i tak nam
uwierzy. Hmmm szkoda ze Policja nikogo nie zastrzeliła wtedy napisali byśmy tak
jak zaraz po juwenaliach że to kibole strzelali. Ciemna masa łyknie wszystko.
Następny razem napiszemy że to kibole są odpowiedzialni za efekt cieplarniany



Temat: Czy naprawdę musimy miec te pieprzone samoloty???
bartuch napisał:

> Musimy miec armię, ale nie taką parodię żołnierzy, jak obecnie. Tyle
samolotów
> na pewno nie jest nam potrzebne. Nas na to nie stać. Generalnie, czasy się
> zmieniły.
> PS1: Sąsiadek zawsze bronię, zwłaszcza ładnych
> PS2. Jak wpadniesz do Łodzi, zapraszam na piwo
Zaproszenie jaknajbardziej przyjmuje;-). Sasiadki nie sa zle;-). Parodia nie
jest w wielkosci armii i stosunkow w niej panujacych, ale w finansach. Polska
naprawde nie moze zejsc nizej niz 150 tysiecy zolnierzy, to minimum, do czego
powinna dojsc sprawnie dzialajaca obrona cywilna (national guards).
Odpowiednio utrzymywana armia to dobry biznes, to nie pieniadze wydawane w
przestrzen, to miejsca pracy dla cywili, to ludzie ktorzy musza armie ubrac i
dostarczyc jedzenie. To bazy, ktorymi teba sie zajac, to bary (hehehe) grzie
taki Janek (GI Joe) w weekend pojdzie sie napic piwa, byle tylko potem caly
tydzien nie malowal trawy na zielono (idiom znany rowniez w US;-)). Czasy sie
zmienily i dlatego potrzeba innej armi, anie jej braku. Uszanowanie.
Paul




Temat: nasz ślub i pierwsze żale...
Nikt nie przeczy, że bohaterami tego dnia są Bejbiko i jej M.
Ze względów obiektywnych dziecko nie moze pojechać razem w samochodzie ani
podać obrączek.
Czy fakt siedzenia przy ojcu przy stole (zamiast świadka) w jakikolwiek sposób
ujmuje "ważności" Bejbiko czy też całego dnia ???? No ludzie, przecież to w
ogóle nie oznacza, że dziecko będzie gwiazdą dnia. Ja tam uważam, ze to Bejbiko
jest dorosła i to ONA powinna zrozumieć a nie dwunastolatek. On całym sobą chce
być z Wami w tak ważnej chwili, a Wy mu po prostu (egoistycznie i dla
konwenansu) wylaliście kubeł zimnej wody na głowę. Stawiacie go NA RÓWNI ze
wszystkimi innymi gośćmi.

Inna sprawa, że rzeczywiście dodatkowo zaprosiłabym choć JEDNO dziecko (tę
kuzynkę?) więcej, by młody się nie nudził, miał towarzystwo - to nawet parze
młodej pomoże, bo go będą mieli choć trochę z głowy.

Pozdrawiam,
Chalsia




Temat: Dlaczego nie bedzie Parady Wolnosci
geograf napisał:

> Widzisz-sęk w tym, że przez organizatorów, jak i
> uczestników NIEODŁĄCZNYM i wyłącznym elementem Parady
> była wpierw zabawa na ulicach miasta, a później
> przemarsz. To jest własnie PARADA. To jest znaczenie tego
> słowa-
> parada: przemaszerowanie.

Owszem. Ale to wlasnie organizatorzy nie mieli pieniedzy na zorganizowanie
Parady w tym roku. Jesli fani techno chcieli naprawde miec Parade w centrum
miasta, to dostali przeciez zaproszenie od Prezydenta Piotrkowa. W Lodzi
Zarzad Drog wydal negatywna opinie w sprawie przemarszu ulica Piotrkowska (ze
wzgledu na skargi mieszkancow Piotrkowskiej) i tylko tyle. Parada mogla za to
odbyc sie np aleja Politechniki. Niestety, organizatorzy uparli sie na ulice
Piotrkowska. Wcale nie dlatego, ze to jest zgodne z tradycja, czy dlatego, ze
tak samo jest w Berlinie. Al. Politechniki to przeciez nie sa obrzeza miasta.
A Piotrkow to tez niczego sobie lokalizacja. Moim zdaniem prawdziwym powodem
odwolania przez organizatorw tegorocznej edycji Parady techno byly klopoty
finansowe albo po prostu slepy upor i krotkowzrocznosc fanow techno.
Dlaczego niby impreza ma sie odbywac akurat na Piotrkowskiej? Czy wszystkie
imprezy musza odbywac sie na tej ulicy? Mysle, ze nie tylko jej mieszkancy
maja tego dosc, ale takze mieszkancy innych czesci Lodzi chetnie pobawiliby
sie na czyms takim jak Parada. Co bylo zlego w przemarszu Al. Politechniki?
Moim zdaniem opinia Zarzadu Drog zostala uzyta jako pretekst. Znaleziono kozla
ofiarnego. A prawda jest taka, ze jedyna decyzje w sprawie odwolania
tegorocznej edycji Parady techno podjeli jej organizatorzy.

Piotr



Temat: 16-letnia Dominika w śpiączce (błąd lekarza?)
kolego, nie pierdziel! obroncy lekarzy zawsze krzyczą, że to taki
odpowiedzialny i wymagający wielu lat nauki zawód. To trochę tak ,jakbym dawał
ci prezent i uważał, że potem mogę cie poniewierać ile wlezie. Niestety lekarze
nie wzbudzaja mojego zaufania. Debilizm pielęgniarek i arogancja lekarzy sięga
zenitu, zwłaszcza gdy się znajdziesz w szpitalu. Mnie kiedyś chirurg znieczulił
stopę, wyciął (jak się później okazało) kurzajkę, kazał stanąć na nodze (!)
kilka razy, zapytał czy boli, wziął kasę i zaprosił na zmianę opatrunku (za
następną kasę). Poszedłem do domu, ale nie doszedłem bo mi w bucie chlupała
jucha. Przez krew kurzajka się rozsiała i miałem ich w niedługim czasie
dziewięć. Ktoś kto miał je na podeszwie stopy, ten wie o czym mówię. A lekarz
tylko kasował, nie?



Temat: Wątek - opowiadanie.
Reszta bandy została zaproszona na powazna rozmowe do podziemi zamku.
Tam też zostali pozbawieni broni i zakuto ich w dyby, mieli tam pozostać, aż
zdecydują co z nimi zrobić.
Na szczęście pojawił się w lochach Średni Dżon, któremu udało się uciec i nas
uwolnił.




Temat: Wątek - opowiadanie.

Reszta bandy została zaproszona na powazna rozmowe do podziemi zamku.
Tam też zostali pozbawieni broni i zakuto ich w dyby, mieli tam pozostać, aż
zdecydują co z nimi zrobić.
Na szczęście pojawił się w lochach Średni Dżon, któremu udało się uciec i nas
uwolnił.
Niestety Mały Dżon potknął się o śpiącego strażnika i obudził wszystkich -
teraz tak łatwo nie wyjdziemy.W tej chwili zapomnielismy o czarownicy smoku i
całej misji, jedyne co pozostało to mysl jak pokonac straznikow i jak dopasc
zdrajce przewodnika.



Temat: Ślub w plenerze
no hej - mamy w sierpniu przyszlego roku. Ja chcialam opcje samego ogrodu, ale
rzeczywiscie przekonali mnie, ze to nie ma sensu, wiec znalezli nam taki dworek
pod Warszawa, gdzie jest bardzo fajny ogrod. I my cala ceremonie bedziemy miec
na dworzu w altance, a przyjecie bedzie odbywalo sie czesciowo na dworzu i
wewnatrz. Przy tym dowrku jest jeszcze jedno pomieszczenie i zastanawiamy sie,
czy tam nie wpuscic dj'a, ktory bedzie miksowal muze, ale to jeszcze
zobaczymy.Jedyna wada tego typu slubu i wesela jest to, ze wszyscy goscie,
ktorzy sa zaproszenie na slub, musza zostac tez na wesele, no bo skoro odbywa
sie to wszystko w jednym miejscu, to troche glupio, zeby nagle po slubie czesc
gosci musiala opuscic ceremonie i wyjsc, podczas gdy pozostali zostana i beda
sie swietnie bawic....pozdrawiam.



Temat: 15.07.2006
U nas się właśnie zaczyna najgorętszy okres. Od soboty rozdajemy zaproszenia
(ale w trakcie kilku imprez rodzinnych i młodych, więc pójdzie
"hurtem", garnitur wreszcie jest, kieckę finalnie odbieram w poniedziałek. W
ten sam dzień odbieramy obrączki i pędzimy do USC. Jutro po licencję do
księżulka. Auta nie mamy i mieć nie będziemy bo impreza na orgodzie, a nie w
lokalu. Prosiak u sąsiadki zamówiony (na wędlinki). Nad menu pomysle w weekend.
Zostały jeszcze kwestie pomocy kuchennej i jakichś kelnerek. To plan na
najbliższe 2 tygodnie



Temat: A gdyby tak....
diaament napisała:

> ucieklibyśmy do naszego ukochanego Maroka, na miesiąc albo dłużej, cichy ślub
w
> konsulacie,bez wesela,stada cioć i znajomych. finansowo wykonalne

ciekawe, ciekawe... nie wiedzialam ze mozna na obczyznie w konsulacie...choc w
sumie konsulat to juz nie obczyzna wpisze to do notatnika, moze kiedys
skopiuje pomysl ;P

ale rodzina
> by nas chyba wydziedziczyła

duzy ten majatek? oplaca sie ?
Z reszta rodzice, dziadkowie swoje sluby juz mieli i chyba Ciebie nie
zaprosili, co? ;P

pozatym ze wzgłedu na ciązę samolot nie jest
> wskazany.

wskazany jak najbardziej! Sprobuj trafic w ostatnie dni ciazy, jak urodzisz na
pokkladzie samolotu to dzidzia bedzie miala darmowe przeloty
trzeba tylko trafic na rejs z jakims poloznikiem na pokladzie....

tak że wymarzyliśmy sobie wersję ,,b" i konsekwentniw ją
> realizujemy slub za 4 tygodnie

powodzenia!




Temat: do wszystkich spoznialskich - pocieszenie
do wszystkich spoznialskich - pocieszenie
moja data to 11/06/04 na ktora sdecydowalismy sie w lutym, czyli 6 miesiecy
przed. w zasadzie to dyspozycyjnosc sali wyznaczyla nam termin.
szybko skontaktowalismy sie z ksiedzem czy ma wolna sobote poszukalismy
kucharzy do przygotowania kolacji, zamowilismy stroje, jeszcze do odebrania
sukienka, a dopiero wczoraj - na 2.5 miesiaca przed zdobylismy didzeja czym
sie zamartwialam na powaznie, musze przyznac.
zaproszenia zrobilismy sami i jestem z nich dumna, dekoracja papierowa i
kwiatowa - tesciowa sie zajela. kazdy czyms sie zajal.

takze kochane dziewczyny, grunt miec sale i ksiedza oraz kucharzy.
reszte mozna naprawde przygotowac w krotkim czasie.
nie martwcie sie wiec jesli wydaje wam sie ze nie zdazycie.
pozdrowienia serdeczne spokojnych przygotowan i udanej imprezy zycze.




Temat: Samo życie....

mozna wrocic - zwyczajnie zdobyc sie na szczera rozmowe - doswiadczenia po
rozwodzie i dystans moga wam pomoc w ulozeniu na nowo relacji i przewartosciowac
pewne rzeczy w zyciu...
zwaz ze twoj maz nie ozenil sie powtornie - nie mila zadnej pzreszkody
formalnej, a jednak nie podjal tej decyzji - stara sie podtrzymywac kontakt z
toba - pomimo twoje odpychajacej postawy
zaryzykowlabym twierdzenie, ze on sam moze czuc sie winny i miec swiadomosc
popelnionego bledu ale ty swoja postawa - bardzo negatywna i krytyczna w
stosunku do niego sprawiasz, ze on sam nie bedzie sie chila do tego pzred soba
przyznac...
mysle ze na dobry poczatek nalezaloby normalnym, spokojnym, milym tonem
odpowiedziec na jego glos w telefonie...mozesz go zaprosic na kawe np zeby
omowic kwestie dotyczace waszych dzieci...potraktowac go normalnie a nie jak
wiecznego przestepce
kazda pokuta sie kiedys konczy ...



Temat: beduinka
hmm
Witaj Magdo
pozwolisz ,ze sie wtrace..
Na podstawie orfi latwo dostac Ci wize wielokrotna na 6 miesiecy w ambasadzie
egipskiej w Pl, ale na orfi Twoj przyjaciel nie uzyska szybciej , czy tez
wogole wizy do Pl(mowie tak, bo zazw. decyzja jest odmowna). Musielibyscie miec
slub potwierdzony przez urzad polski (wytlumacze jasniej jak bedziesz chciala).
Jadac do rodziny powinnas, najlepiej -przywiezc slodycze, cukierki itp.(bez
alkoholu oczywsicie).Nie wypada jechac z pusta reka, dobrze ze o tym pomyslalas.
CO do ubioru, powinnas zapytac sie przyjaciela. Moze nie wymagaja hijabu
(chusty),ale ubranie nie odslaniajace brzucha, ramion itp. Zalezy jak bardzo
konserwatywna jest to rodzina, a Asuan..wiec.. raczej moze byc.
Jeslijestes zaproszona do rodziny (rodzice, dzieci) to jest to b. powaznie
traktowane. Uwazaj, jakie stosunki i nawyku w rodzinie takich mozesz spodziewac
sie potem od swojego przyjaciela.Powinnas zachowac kulture.. wiesz Ty powinnas
czuc sie dobrze, ale wszystko zalezy od rodziny, co wg. nich jest dobre ,a co
naganne.Dla Ciebie rozmowa sam-na sam z jakims mezczyzna bedzi ok,ale przez
nich bedzei zle odebrana.Pojedziesz, zobaczysz.
Ramadan zaczyna sie ok 16 pazdziernika (co zostanie jeszcze ogloszone).W tym
czasie zastanowilabym sie na Twoim miejscu czy jechac.Muzulmanie poszcza
(min.nie pija niczego,nie jedza).Zrozumieli by ,ze Ty nie jestes muzulmanka,
jednakze Ty byc czula sie skrepowana jedzac sama i im tez by bylo troche
przykro.
Pozdrawiam serdecznie

SANA




Temat: bez profesjonalnego kamerzysty ? kto jeszcze???
oczywiście jest wiele za i przeciw...

trzeba też pamiętać, ze (oprócz tego,z e goście są zaproszeni przede wsyzstkim
poto żeby się bawić) to... kamerzysta z zewnątrz tak samo zna wsyzstkich
gości - czyli wcale i kręci po równo... a wujek... będzie głównie
kręcił "swoich" )

tak czy inaczej - na prawdę WARTO miec jakikolwiek filmik... to jednak zupełnie
inaczej oodaje całą atmosferę niż zdjęcia...




Temat: Algieria
Dzieki za linka.
Wrocilem wlasnie z ambasady algierskiej. Dostalem wize w ciagu 2h! :-)
Potrzebne 3 wnioski, 3 zdjecia, rezerwacja hotelu i paszport wazny co najmniej
6 miesiecy. Zamiast rezerwacji moze byc zaproszenie z Algierii potwierdzone
przez tamtejszy urzad gminny. Rezerwacji hotelu mozna dokonac na
www.taxi-hotel.com/ ja mialem rezerwacje przez inny serwis.
Wiza generalnie na drugi dzien, ale ja wyprosilem w ciagu 2h, bo jechalem do
Warszawy z Lublina i jeszcze tego samego dnia chcialem zlozyc wnioski do
tunezyjskiej.




Temat: Wieczór panieński - nietakt?
Ja też się spotkałam z sytuacją, że zaprasza się wszystkie znane osoby na
wieczór panieński, żeby "zrobić tłum". Wiadomo, że nie można od każdego
oczekiwać zaproszeń na wesele (koszty)ani specjalnych na ślub, ale jakieś
zdanie w stylu " miło by było gdybyś dała radę wpaść do kościoła" powinno się
pojawić. Ja więc widzę 2 opcje: 1, koleżanka z nadmiaru wrażeń zapomniała
dodać, że miło by było żebyś była w kosciele, oraz 2. chce mieć jak najwięcej
osób na wieczorze, żeby się chwalic potem jak było hucznie itd. Ty znasz tą
dziewczynę więc spróbuj ocenić, która sytuacja miała miejsce.



Temat: witam serdecznie i pytam...
No dobra..powiem jak na spowiedzi.
Mialam jechać z mężem na zaproszenie pewnego rodzonego Dubajczyka,ale okazuje
się,że w tym czasie kiedy my możemy,on wyjedzie.
Obiecal nam jedynie zalatwienie wizy, ponoć ma przyslać DHL wszystko co
potrzebne.
I tak ,mamy rezerwację w hotelu Hayatt Regency-nie wiem czy fajny,ale dostalam
dobrą stawkę.
Zarezerwowalam też auto na caly pobyt(9 dni 178 usd ze wszystkim)
No i chcialabym coś zobaczyć oprócz Dubaju.Pojechać do innych miast,no jednym
slowem zobaczyć jak najwięcej.
Lubię jednak wiedzieć dużo zanim wyjadę,przygotować się do wyjazdu a nie bardzo
mam z czego.W Polsce ponoć żaden przewodnik się nie ukazal,ani mapa((((
przeczytalam bardzo dużo wątków na tym Forum,ale takich szczególów nie
zlalazlam.
Nie wiem ile powinnam mieć kasy(poza hotelem i autem) ,czy można bez problemu
pojechać np.do Omanu itd.
Takich rad potrzebuję...



Temat: Co robicie z kwiatami po weselu?
Ja od dawna planowałam zawieźć kwiaty i wiązankę na grób matki mojego
narzeczonego (sama go wychowywała). Planowaliśmy, że na zaproszeniach
napiszemy, że zamiast kwiatków prosimy o wpłacanie pieniążków np na chospicjum,
ale to mogłoby być kłopotliwe dla wielu gości, a poza tym jak znam życie, i tak
niektórzy przynosili by kwiaty, inni czuliby się nie zręcznie, no bo przecież
mieli nie przynosić itp. itd. Maskotki... wykluczyliśmy, bo chociaż mogą
sprawić radość, to jest to pewnie jeden z częściej nasuwających się pomysłów i
dzieci w domach dziecka mają już mnóstwo maskotek, chociaż potrzebują chociażby
przyborów szkolnych. Ostatecznie pare bukiecików trafi do moich rodziców, a
reszta cmentarz. Na szczęście moja rzodzina i mama M. leżą na tym samym
cmentarzu. A u nas i tak by się zmarnowały, bo na drugi dzień po przyjęciu
wyjeżdżamy. Pozdrawiam.



Temat: P*I*Ą*T*E*K zimowy 2004
i zeby dostac sie raniutko do samochodu
musialam chwycic za lopate,,,,,

Witam Was Dziewczyny,,,,,,,

no ,i jak juz sie dokopalam do samochodu
to podjechalam do punktu zbiorczego
i autobusem na wycieczke pojechalam
Piekna pogoda nam towarzyszyla,jechalismy
przez lasy ,wygladalo
jakby sie znajdowalo w krainie czarow ,
tak pieknie bylo w "tunelach sniegowych".
Sloneczko srebrzylo sie na choinkach przykrtytych
kolderka sniegowa,krajobrazy urocze.
Droga ze sniegiem ubitym.
Småland ,tam gdzie dotarlismy ,
zaprosilo nas na wiele przepieknych wrazen.zwiedzilismy
fabryke slynnego szwedzkiego szkla "KOSTA BODA"
w fabrycznym sklepie mozna bylo kupic taniej wyroby
co prawda drugi gatunek,lecz orginalnos kolorow i form
kusilo swym wdziekiem.
nastepnym wrazeniem zwiedanie wioski,gdzie
bieda ogromna panowala w nieprzebytych lasach
i ludziska musieli wyjezdzac do Ameryki
w poszukiwaniuchleba,
obecnie stoi tam wielki kamien
upamietniajacy miejsce,gdzie rodziny zegnali swoich biliskich na zawsze
lecz z mala iskierka nadzieji,ze beda mieli poprawe swego biednego losu.
pozniej demonstracja artykulow z welny
no,takie bajery,zeby zrobic nas troche biedniejszymi,,,,
w Polsce widzialam taki sam asortyment kocow/materacow/poduszek welnianych
duzo ,duzo tanszych,,,nie dalam sie namowic,
obiadek wchodzil w cena wycieczki i kawcia....
w drodze powrotnej zatrzymalismy sie w uroczej kawiarence
typowo folklorystyczny wystruj,
ha,ha,i tam mozna bylo tez mase "glupota kupic" cos podobne"cepeljowskie".

Wrocilismy do domu cali /najedzeni/z dobrym humorem.




Temat: przyjecie zamiast wesela i co rodzina na to?
Witam,
pobraliśmy się miesiąc temu, wesela nie było-bo go nie chcielismy.
Oboje nie lubimy takich tradycyjnych imprez z kapelą i oczepinami.
Zrobilismy przyjęcie na 35 osob, w restauracji do północy.
Muzyczka grała ze sprzetu, a ludzie świetnie się bawili.
Sala była przytulna, jedzenie pyszne.
Ktoś się wstawił, ktoś śpiewał, wszyscy tańczyli, wybierali repertuar-
niektorzy przyniesli swoje płyty, wiec panowala duza różnorodność muzyczna.
Niczego bym nie zmieniła-było błogosławieństwo(bo zależało na tym rodzicom-to
dla nich duze wzruszenie), bramki na mojej ulicy,ślub w p[rzytulnym wiejskim
kościele,witanie chlebem i solą w restauracji, pierwszy taniec, toast, rzucanie
kieliszkami, krojenie torta i gorzko, gorzko...
Nie było oczepin i rzucania welonem czy bukietem.
Przyjaciele i znajomi byli z nami w kościele, a rodzina na przyjeciu.
Teraz konczymy urzadzać mieszkanie, wiec tych, ktorzy nie byli na przyjęciu
zaprosimy na ogromna parapetówkę.
Zdania rodziny były podzielone-ale tylko przed slubem, gdy juz postawilismy na
swoim, po ślubie wszyscy chwalili nasz wybor.
warto probowac postawic na swoim-choć nie za wszelka ceną i czasem można sie
trochę nagiąc...
p.s.
nielicząc kosztów ubrań całość kosztowała nas 7 tysięcy (alkohol,ślub w
kościele, restauracja, zdjęcia, samochód)...wiec moze lepiej sie zastanowic...
by miec potem co wspominac.



Temat: problem noclegowy
Rozważając opcje ślubne też wzięliśmy to pod uwagę. W przypadku mojego
potencjalnego "największego" wesela byłoby to również około 80-90 osób spoza
mojego miasta. Max. 20 dałoby się przenocować w domach krewnych tutejszych, ale
i tak co najmniej 60 trzeba by było zapewnić nocleg.

Wobec takiej alternatywy stwierdziliśmy, ze nie stac nas na huczne wesele dla
szerokiego grona krewnych i znajomych - jeśli do ślubu dojdzie, to oczywiście
wszyscy dostaną zaproszenia, ale jedynie na obiad poślubny, bez całonocnego
przyjęcia. Dzięki temu każdy, kto mimo wszystko przyjedzie z daleka, mógł
wyjechac o przyzwoitej godzinie (18-19). Jesli się zasiedzi, to będzie musiał
an własną rekę szukać noclegu - dokłądnie poinformujemy, ze impreza się będzie
kończyć o 19-tej. Zakładam jednak, ze dalsza rodzina, w dodatku mająca do
przejechania 400 km nas nie zaszczyci swoją obecnością.

Ponieważ wesele i tak byłoby bezalkoholowe - kierowcy nie będą mieli dylematów
i problemów. A godzinę ślubu w kociele zarezerwujemy pierwszą możliwą, czyli w
mojej parafii - 13.00.

A jeśli zdecydujecie się powiadomic rodzinę o konieczności pokrycia kosztów
noclegów - to gwarantuję, że lista gości skurczy sie w tempie błyskawicznym.
Pewnie będzie Wam smutno - ale mimo wszystko będzie to spora oszczędność dla
Waszego budżetu, nie tylko na noclegach.



Temat: iść czy nie na uroczystość "rodzinną"???
ja na komunii syna meza nie bylam, chociaz jestem z malym w b dobrych
stosunkach. po 1 nie zostalam przez niego zaproszona. maz na pare dni przed
impreza spytal sie czy mam ochote isc , ale takowej nie wyrazilam. wczesniej
myslalam ze do kosciola to bym sie nawet przeszla. maz z tesciowa mieli isc
tylko do kosciola ale w koncu , z przyczyn organoiizacyjnych-wreczenie
prezentow, wyladowali na chwile w domu.(ich kontakty sa poprawne ale chlodne)
tez mialam wymowke -male dziecko (9 mcy). . reasumujac do kosciola mozna isc
ale na imprezie mysle ze czulabys sie niezrecznie
pozdr
yoko



Temat: która z was ma tylko slub cywilny?
Droga lalu2002,

dwa lata temu wzielam slub cywilny w pieknej bialej sukni z welonem. I zdaniem
gosci byla to jedna z najpiekniejszych uroczystosci w jakiej mieli okazje
uczestniczyc. Po uroczystosci wszyscy przeszlismy do sali toastow, kazdy zostal
poczestowany lampka szampana - rowniez ci goscie, ktorzy byli zaproszeni tylko
na sam slub. Po slubie koscielnym wszyscy wychodza na zewnatrz (a pogoda bywa
rozna) daja kwiatki i jedni w autokar reszta do domu.
W Polsce jednak nie wypada nie wziac slubu koscielnego, na palcach jednej reki
moge policzyc moich znajomych, ktorz poszli do oltarza z pobudek religijnych.
A co chrztu: tu sprawdza sie zasada, im koperta grubsza, tym przeszkody
mniejsze. Przykre, ale prawdziwe.




Temat: posiłki dla fotografa?tak czy nie?
A jak zalatwic miejsce przy stole dla fotografa, jesli sala jest maxymalnie do
50 miejsc, a my mamy zamiar wykorzystac je w calosci, bo jest wiele osob ktore
chcielibysmy zaprosic a niestety nie mozemy... duzo osob ma ten problem i czy
tylko z powodu dobrego wychowania musza rezygnowac w miejsc dla rodziny
specjalnie dla fotografa? a jak sie jeszcze zbierze "druzyna" innych fachowcow
jak dj, kamerzysta itd? powiecie - wynajmijcie wieksza sale..a ktos chce miec i
ladne zdjecie (ktorych sam nie zrobi) i ta wlasnie sale,bo wlasnie w niej sie
zakochal.. czy ma zrezygnowac ze swoich gosci? bo nie zawsze mozna zrobic
osobny stolik dla "fachowcow".. moje pytanie w cale nie jest takie oczywiste,
bo sa rozne rodzaje imprez i sytuacji..



Temat: Zmarła druga ofiara zamieszek w Łodzi
Skuteczność ? Szkoda tylko że nie taka jak trzeba.
Cholera, jak policja nie potrafi strzelać to powinni strzelać do niej...nie
słyszałem żeby żadna z ofiar czy rannych osób była tymi które nie były
zaproszone. Szkoda, że Ci łysi nie mieli ze sobą jkiejś broni, najlepiej
maszynowej...



Temat: Cena za zespół
No cóż. Nasz zespół (znany, koncertujący, nagrywający etc.) z dojazdem z
Lublina do Warszawy wziął 3000. Mieli własny sprzęt nagłaśniający, mikrofony
wprawdzie stacjonarne, ale też nie wymagaliśmy od nich tańców na suficie.
Dyskotekowych świateł ani baniek mydlanych sobie nie winszowaliśmy, bo do tego,
co grali (ethnic, folk) pasowałyby raczej nieszczególnie
Nam i naszym gościom ten rodzaj muzyki i ten właśnie zespół pasował. Sześć
osób, w ukraińskich strojach i z takimiż instrumentami, muzyka, że salę
roznosiło, zero playbacku. Grali od początku wesela do trzeciej rano, przerwy
robili krótkie. W naszym weselnym budżecie te trzy tysiące stanowiły sumę
akurat pokaźną - ale uznaliśmy, i zadowolenie gości nas w tym utwierdziło, że
warto było ich zaprosić.



Temat: 16.09.2006:))))))))))))
To był mój wymarzony termin, jednak cała ceremonia odbędzie się dwa tygodnie
później, czyli 30.09. Na ten dzień nie było wolnych terminów w lokalu, w którym
chcieliśmy mieć wesele.
Mamy już "zaklepaną" salę, kościół, studio fotograficzne, kamerzystę, DJ'a,
chodzimy ma nauki.
Zostało nam jeszcze wybrać świadków, stroje ślubne, zaproszenia, podróż
poślubną, ach i kupić obrączki.
Ja mam 25 lat, a mój luby 43.

Wszystkim wrześniowym pannom młodym życzę wszsytkiego najlepszego!




Temat: Na arzie tylko cywilny...
podobnie jak ty, wy tez planuje "skromny' slub,bo moja dalsza rodzina chyba
niezrozumialaby faktu ze to tylko cywilny choc znaja przyczyne,ale to nie
wazne.Mam w planie zaprosic oczywiscie swiadkow,no i rodzicow,ale czasami mysle
to bedzie dla nich lekki cios i zastanawiam sie czy nie poczekac do
uniewaznienia slubu mojego partnera ale to bedzie trwalo pare lat,a z drugiej
strony mysle ze po cywilnym jako malzenstwo bedziemy bardziej dojrzali zeby
podjac decyzje o koscielnym i wtedy na pewno bedziemy pewni ze to juz na zawsze.
Co do stroju to jeszcze nie wiem.On pewnie jakis garnitur ale wyjatkowy nie
taki tradycyjny choc bez przesady, a Ja no nie wiem,wiem jedynie ze chce miec
kapelusik,pewnie tez cos w stylu amerykanskim,byc moze skusze sie na
skromny,ladny komplecik do tego.



Temat: SPOWIEDZ PRZEDSLUBNA
Malzenstwo to nie tylko malzentswo twoch osob ale to tez malzenstwo was dwojga
i Bog jest ta Trzecia Osoba w waszym malzenstwie. Jasne budowac mozna roznie na
skale z Bogiem lub na piasku bez Boga... poniewaz przyjdzie zycie i ono
sprawdzi wasza milosc, wasze relacje... i zeby przetrwac razem dlugo dlugo i
szczesliwie to trzeba miec podobne wartosci takze religijne i dojrzalosc
emocjonalna, uczuciowa.
Pisze i pisze ale co wazne to to ze ksiadz wam pomoze w tej spowiedzi i zalezy
do was jak przez nia przebrniecie... ale pozniej dalej po tym wymogu trzeba zyc
razem i lepiej jest zaprosic Boga do swojego zycia razem.

Pozdrawiam i gratulacje.



Temat: Małe dzieci na weslu
U nas był ten sam problem. Wesele w restauracji, w rodzinie małe dziciaki.
Mówilismy wprost, ze bez dzieci bo nie ma warunków. Niestety do niektórych nie
dotarło, przykre zważywszy na fakt, ze przez to nie zaprosiliśmy paru osób bo
niestety ale dzieci tez zajmują miejsce. Skończyło sie na tym, ze uparci rodzice
nie bawili się za dobrze bo dzieciaczki po północy zaczęły marudzić. Nie wiem co
skłoniło ich do takiej decyzji bo opieke nad dziećmi mieli bez problemu.
Najlepsza była jedna ciocia, która niespodziewanie przyjechała z ... wnukiem!!!
Bądźcie twardzi i zapraszajcie bez dziciaczków. To wesele a nie kinderbal.



Temat: Organizacja wesela??????????BYĆ ALBO NIE BYĆ
Organizacja wesela??????????BYĆ ALBO NIE BYĆ
Mam takie pytanie.Przed slubem chcielibyśmy mieć swoje mieszkanie.Jednakże
takie wydatki wiąza sie z niezrobieniem weselicha.Chcielibyśmy zaprosic
jednak rodzine na uroczyste przyjęcie-obiad, deserek jakiś torcik. Jak to
jednak zrobić,aby "wilkbył syty i owca cała",czyli aby wszyscy byli
zadowoleni.



Temat: 15.07.2006
zdążymy, ale lekko nie jest.
przy duzym szczęściu będziemy mieć TYLKO około 16 wizyt z zaproszeniami na samo
wesele. czyli jakieś 8 weekendów. czyli prawie żadnego wolnego weekendu do
slubu.
ciężko. człowiek by jeszcze poodpoczywał a tu jeszcze tyle do zrobienia.




Temat: ślub kościelny za granicą
Saluuut
Wiesz co? Z tego co piszesz o tym dokumencie dla ksiedza wychodzi na to, ze
mamy to tez do zrobienia ) Myslalam, ze to jest jakies zadanko domowe dla
niego, ot tak. Ale chyba wiec to jest ten dokumencik )

A skad dokladnie pochodzi Twoj kochany Francuz??? Jak sie nazywa jego miasto??

Jezeli chodzi o liste zaproszonych gosci, to wiekszosc bedzie z FR, a tylko
kilka z PL (kilka osob z rodzinki i znajomi).
A jak bedzie u Ciebie? Bedziecie miec aperitif i przyjecie? Jakie macie
plany??? Gdzie bedziecie slubowac??? W Paryzu?? Cywilny i koscielny???

Salutationssss




Temat: Co zrobić żeby rodzinka nie byłskała fleszami ...
a_weasley napisał:

>
> Bardzo bym się zdziwił, gdyby ksiądz Wam w tej kwestii odmówił, oni też nie
> lubią tego pstrykactwa.

Wedle przepisów to jest nawet tak, że nie wolno pstrykać w kościele, trzeba mieć
pozwolenie i licencję na fotografowanie obiektów sakralnych. Ot co.

Przez momnet też myślałam o tekście w zaproszeniu (żadnych zdjęć, żadnego
sypania ryżem). Ale chyba lepiej poprosić księdza




Temat: Panowie gratuluję dobrego samopoczucia
Panowie gratuluję dobrego samopoczucia
Czytam informacje od Panów jak to oni się "starają" żeby ich kobietom było z
nimi dobrze w łóżku, żeby chciały zbliżeń i żeby chciały często

Tak naprawde jeśli pojawi się problem to żadnego z Was nie ineteresuje to w
czym naprawde on tkwi, ani jake są potrzeby waszej kobiety...widziany ze
strony kobiety

Wam się tylko wydaje, że robicie to czego one potrzebują...

"Przecież zaprosiłem na kolację albo dałem bilet do kina". To powinna lecieć
do mnie z otwartymi....nogami, a ona co??? niezadowolona wredna baba

Dorabiacie do tego wszystkiego odpowiednią ideologie, żeby czuć się w
porządku i mieć fajne wytłumaczenie że się staraliście

Słuchać ani pytać nie będziecie- bo wiecie lepiej o co chodzi no i sie
staracie...
Jak już zdarzy się egzemplarz który wysłucha albo zapyta, to i tak wie lepiej
ewentalnie się obrazi w związku z wypowiedzią...
Jak już przyjmiecie do wiadomości - to go zwyczjnie nie ignorujecie (no bo co
to jest za problem??..wymysły jakieś i już ...przecież się staracie)

Tak więc gratuluję dobrego samopoczucia!!!!!




Temat: a mnie sie marzy taki dziwny slub...
Wszystko zależy od Was, a do pewnych spraw można przekonać nawet zatwardziałych
tradycjonalistów. Tak było w przypadku mojego taty. Dziś jest dumny, że
postawiliśmy na swoim. Po pierwsze zrezygnowaliśmy z błogosławieństwa. Miesiąc
przed ślubem po prostu zaprosiliśmy rodziców na uroczystą kolację. Przyjęcie
weselne przygotowaliśmy sami i wbrew tradycji nie odbyło się w miejscowości
panny młodej, tylko w miejscu, które uznaliśmy za stosowne i ważne dla nas
obojga. Nie zbieraliśmy pieniążków, nie sypano nam ryżu, nie grali nam cyganie,
nasi goście nie mieli przypiętych wstążeczek, a mój mąż zrezygnował z kwiatka
do butonierki. Nie było tradycyjnie ustrojonego auta, napisów "Szczęść Boże
Młodej Parze", dwóch misiaczków, gołąbków, łabędzi i całego "ślubnego
sztafażu". Gości posadziliśmy przy okrągłych stołach, których ozdobą były żywe
kwiaty, ładne obrusy i zastawa. Był tradycyjny toast szampanem, pierwszy
taniec, i wspólny kawałek tortu. Tradycja jest ważna, ale jeśli zrezygnujemy z
niektórych jej elementów, to wcale nie będzie oznaczać, że Wasz ślub będzie
mniej "ślubny", a nowa jego forma może zachwycić nawet tradycjonalistów.



Temat: P-O-M-O-C-Y, P-O-R-A-D-Y...
Hmmm,
znasz chyba swoich gosci, jezeli to oni powiedzieli Ci, ze goscie weselni z
karma w rekach to glupi pomysl, to rzeczywiscie sprawe trzeba przemyslec. Jezeli
natomiast nie uslyszalas tego od swoich gosci i podejrzewasz, ze nie beda mieli
nic przeciwko temu, napisz na zaproszeniach i kazdego poinformuj osobiscie o
swoim pomysle.

My zamiast kwiatow poprosilismy o ksiazki, ktore przekazalismy bibliotece
szkolnej w malej miejscowosci (nikt sie nie obrazil, nie dostalismy zadnych
kwiatow).

Powodzenia.

Gdybym byl gosciem z karma pod pacha nie czulbym sie glupio.



Temat: Neostrada padła
U mnie było tak. W BOK-u na Chóralnej powiedzaino mi że tam gdzie mieszakm
(Ruda Pabianicka) to mogę sobie pomażyć dopiero za pół roku. Po tygodniu
zadzwoniła infolinia z ofertą założenia neostrady. Byłem mocno zdziwiony bo
Chóralna za pół roku a infolinia natychmiast. Wyraziłem te wątlipowości pani z
infolinii ale zapewniła mnie że ona ma rację. Złożyłem do niej zamówienie.
Podała jakiś numer. Zaprosiła mnie następnego dnia na Chóralną lub Okoniową do
odbioru neo i podpisania umowy. Szok. Następnego dnia na Chóralnej mocno się
zdziwiono i kazano mi złożyć ponownie zamówienie i sprawdzą czy istnieja
możliowści techniczne. Po tygodniu zaistniały możliowści techniczne i miałem
czekać na skrosowanie linii. Trwało dwa dni. Oebrałem neo podpisałem umowę i
jestem zadowolony działa szybko i super. Teraz mam żal bo za modem musze
zapłacić 199 złociszy a teraz można go kupić w promocji za 99 złociszy. Ale mój
znajomy z sąsiedniej ulicy odebrał razem ze mną modem. Uruchomił i działało mu
równo tydzien. Później nikt nie wiedział dlaczego przestało działać,
przebudowywali linie, kable, telefony do dyrektorów i kierowników i w druga
stronę. Jak w czeskim filmie było i nie ma. Po miesiącu okazało się że ktoś w
centrali zapomniał właczyć bezpiecznik. Znowu przeprosiny od dyrektorów. Ale
promocja za 1 złotówke się skończyła i oddał ją. I chyba dobrze zrobił bo chyba
może wziąć po nowej promocji????



Temat: Kropiwnicki jak George Bush...
Kropiwnicki jak George Bush...
W głębokiej tajemnicy skoro świt w czwartek 27 listopada odleciał z lotniska
Lublinek Jerzy Kropiwnicki wraz ze swoją świtą w swoją kolejną podróż
zagraniczną do Lwowa 64-miejscowym specjalnie wynajętym na tę okazję
samolotem EuroLOT-u! Nie byłoby może nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że
informacja o odlocie była sciśle tajna, zupełnie jak wylot George'a Busha do
Iraku. Trochę dziwi fakt, że jego ekscelencja Kropiwnicki skorzystał z
lotniska Lublinek, dla którego nic nie zrobił w ciągu roku swojej
prezydentury (poza zmianami personalnymi, wszechobecnymi zresztą). Cały
ostatni rok słyszeliśmy bajdurzenia naszego kochanego prezydenta o totalnie
nierealnych Skierniewicach, a tu niespodzianka: Lublinek jest jednak
potrzebny, chociażby po to, aby mieć odlot jak mąż stanu. No tak a łódzkim
biznesmenom proponuje się tydzień wcześniej awionetki, zgodnie z hasłem z
kampanii wyborczej: Lubliinek dla awionetek! Ciekawi mnie też kto stanowił
świtę prezydenta, aha pewnie to łódzcy przedsiębiorcy, ale z tzw. grupy
klakierów: kwiaciarki z Czerwonego Rynku lub sprzedawcy 3 par obuwia dziennie
z ul. Piotrkowskiej. Niedawno widziałem na pokazie awionetek dla
przedsiębiorców niejaką Panią Zdanowską, która fruwała zaproszona przez
Jerzego do awionetki, wszak wychwalała go w trakcie debaty TV TOYA.
Interesujące, jaki biznes ta Pani posiada?
P.S. Mieszkańcy Warszawy, Katowic, Poznania i innych pomniejszych miast już
niedługo za 50 zł będą mogli się znaleźć w Londynie, a gdzie my jesteśmy?



Temat: opowieść podróżnika
opowieść podróżnika
witam:) zajrzałem na to forum po raz pierwszy jakieś trzy dni temu więc ta
zagadka mogła się tu już pojawić, ale jest całkiem fajna (raczej średnio
trudna, przynajmniej w porównaniu z więźniami:) więc nic się nie statnie
jeśli ją powtórzę. Oto ona:

Pewna księżna w swoje imieniny zorganizowała wielką imprezę. Kogo tam nie
zaprosiła! Prócz rodziny i znajomych, jeszcze dziennikarzy, polityków,
gwiazdy telewizji, muzyków, słowem - śmietankę towarzyską z całego świata.
Między innymi również znanego podróżnika. Po kilku godzinach przyjęcia trochę
się gościom zaczęło nudzić i ktoś wpadł na pomysł, żeby ten podróżnik
opowiedział jakąś ciekawą historię.
Historia którą opowiedział była taka:
w czasie jednej ze swoich podróży, dokładnie dziesięć lat temu, miałem taką
dziwną przygodę - o wschodzie słońca opuściłem swój namiot i zdecydowałem się
wybrać na dłuższy spacer. Poszedłem kilometr na północ, potem kilometr na
wschód. No i wyobraźcie sobie moje zaskoczenie kiedy po kolejnym kilometrze
(na południe) znalazłem się przy swoim namiocie......
Jak miała na imię księżna? :)




Temat: Fajna sprawa na FZG
Fajna sprawa na FZG
Na zielonogórskim forum istnieje rubryka, na której na
pytania tyczące spraw miejskich odpowiada internautom
rzecznik prasowy prezydenta. Redakcja ŁGW może mieć
wprawdzie kłopoty z zaproszeniem do takiej współpracy
"naszego" rzecznika, ale co szkodzi spróbować. A nuż
się uda. Wiele kontrowersji dałoby się wyjaśnić w miarę
prędko. Codzienny kontakt czytelników z włodarzami
miasta owocowałby pewnie też wzajemnym poznaniem
dylematów obu stron, a kto wie, może i zrozumieniem. Co
państwo na to? Pozdrawiam.



Temat: Łomianki przyszłości
A ten pomysł jest ok i nikt go nie zaneguje. Aby miec jasnośc nie wszystkjie
inicjatywy b, sa negowane, jak zaproponował zakup nowych autobósów wszyscy
radni i ludzie byli za. Nad mądrymi pomysłami się nie dyskutuje .
wracajac do spotkania -zorganizowanie spotkania i zaproszenie ludzi to nie
problem. Problem jest z frekwencją, mówię Ci to z doswiadczenia, po prostu
niewiele osób decyduje się poświecić swój czas na sprawy społeczne. Realnie
patrząc na największe spotkanie może przyjdzie 200-300 osób tylko jak to
zrobisz, GŁ niechętnie udostepnia łamy mieszkańcom. A sam tego nie zrobisz, bo
nie dasz rady fizycznie!



Temat: Komisje w sprawie planu
frags napisał:

> Nie mogłem się wczoraj dorwać do Forum, bo piłem niestety wódę na myszach.
Mam niespodziankę dla Was i mam nadzieję dla Burmistrza. Na spotkanie 12
stycznia
> (czy w jakimś innym terminie) zaprosiłem ekipę Warszawskiego Ośrodka
> Telweizyjnego TVP. Powiedzieli, że bardzo ich ta sprawa interesuje, tylko do
> tej pory nie mieli nikogo, kto by ich informował kiedy są takie wesołe
imprezy
> jak ta piątkowa....

Frags - Ty chyba zbyt szczery chłopak jesteś ;)



Temat: Komisje w sprawie planu
Nie mogłem się wczoraj dorwać do Forum, bo piłem niestety wódę na myszach. Mam
niespodziankę dla Was i mam nadzieję dla Burmistrza. Na spotkanie 12 stycznia
(czy w jakimś innym terminie) zaprosiłem ekipę Warszawskiego Ośrodka
Telweizyjnego TVP. Powiedzieli, że bardzo ich ta sprawa interesuje, tylko do
tej pory nie mieli nikogo, kto by ich informował kiedy są takie wesołe imprezy
jak ta piątkowa. Uznałem, że ukrywanie przed szerszą publicznością takiej
medialnej postaci jak p. Sternicki (pozdrawiam Panie Przewodniczący!) byłoby
grzechem. Do tej pory wspominam wczorajsze ekwilibrystyczne prowadzenie
posiedzenia komisji - przerwa kiedy p. Przewodniczący się obraził i sobie
poszedł, nieprzegłosowanie wniosku formalnego zgłoszonego w toku posiedzenia,
ponowna przerwa, udzielanie głosu sali a potem zmiany decyzji. Wspaniałe to
było. Wartoby sięgnąć po jakiegoś samorządowego prawnika, mam wrażenie, że
gdyby w toku tak prowadzonych obrad podjęto jakiekolwiek decyzje, błyby one z
punktu formalnego nieważne. Bo formalnie rzecz biorąc wszorajsze posiedzenie
komisji zostało przerwane (gdy Pan Przewodniczący się obraził i wyszedł) i ta
przerwa trwa. Po nie nie wznowił obrad o ile pamiętam, tylko zaczął się kłócić.
Pozdrawiam papirusa, inaczej sobie Ciebie wyobrażałem, no i Panią Jaworską!



Temat: Czy potrzebny pulmonolog? Zaburzenie odporności.
Najlepszy od odporności i specjalizujący sie w tym jest prof.Zeman,
przyjmuje w CZMP, trzeba mieć skierowanie od pediatry.
Można też iśc prywatnie do gabinetu lub zaprosic go do domu. Uniaka
antybiotyków jak złego.Niektórzy mają do niego zastrzeżenia ale ja
się na nim nie zawiodlam i mamy wśród znajomych fan klub Zemana ))



Temat: Łódź straciła paradę techno
Dyrektor Pacura... ah mój ulubieniec !!!
Podpisałem się imieniem i nazwiskiem, żeby panu dyrektorowi było łatwiej mnie
zaskarżyć do sądu
Bo to teraz bardzo modne... z kijem na dziennikarza.

Piszecie tu wszyscy o prezydencie Kropiwnickim.
Oczywiście jaki on jest każdy widzi.
Jedno czego nie można mu zarzucić to nieuczciwość - zapowiadał w kampanii, że
nie będzie Parady i swoich wyborców nie zawiódł.
A że wyborcy łatwiowierni i po prostu głupi... to już żal do wyborców trzeba
mieć, choć zupełnie inną kwestią jest fakt, że tak naprawdę nie było na kogo
głosować.

Ja tam bym się skupił na szarej eminecji tej sprawy.
Moim ulubieńcu - panu dyrektorze Pacurze.
W zeszłym roku w wakacje w programie KLUB FM zorganizowaliśmy debatę na którą
zaprosiliśmy m.in pana dyrektora.
Powiem szczerze i bez ogródek, w życiu nie widziałem człowieka bardziej
ogarniętego jakąś chorą wizją umoralniania świata. Budowania go dla innych bez
jakiejkolwiek wiedzy o tym czy innym to odpowiada.
Nie powinno się wyciągać na światło dzienne prywatnych słabostek urzędników bo
to z czym na codzień się borykają jako zwykli ludzi to ich sprawa... do czasu
gdy nie rzutuje to na ich pracę.
Panie dyrektorze - warto niektóre decyzje podejmować, trzeźwo patrząc na świat,
świat który nie składa się tylko z pana wizji.

A tak zupełnie z innej bajki jest Pan szefem Wydziału Kultury.
Jak widzę taką kulturę to mi się nóż w kieszeni otwiera.

Pozdrawiam serdecznie.
Grzegorz Frątczak
prawy@gazeta.pl



Temat: Ktoooo kuuuupuuuje w Bierdonce???
Ja kupowałem do czasu gdy zostałem zaproszony na rozmowe w sprawie pracy przez
kierownika rejonu. Rozmowa składała sie z kretyńskich pytań układanych
wcześniej przez psychologa amatora. Kierownik zapewniał mie ze Biedronka to
taka dobra firma. Po rozmowie poszedłem kupić sobie piwo i stałem w 20 osobowej
kolejce do jednej czynnej kasy mimo ze po sklepie szwędały się bezsensownie
sklepowe.



Temat: granice sztuki - sztuka bez granic
Widziałam tę wystawę. Taka sobie. Widziałam kilka gorszych i całą furę lepszych
o całe niebo. Nie sądzę, żeby artyska przetrwała próbę czasu, jeśli ostro nie
zmieni formy wypowiedzi. FORMY, bo może mieć jeszcze sporo do powiedzenia.
Fantazją aż kipi. Ale nie o ocenę jej sztuki chodzi mi w tej dyskusji.
Chodzi mi o sam fakt procesu sądowego. Czy wrócimy do lat osiemdziesiątych, do
wystaw w pracowniach tylko za specjalnymi zaproszeniami, tajnych spektakli
domowych, książek w drugim obiegu?




Temat: co sądzicie o knajpach z jedzeniem arabskim?
Oczywiście żadnych nie miałem debilnych zamiarów. Myślałem że swoje myśli
sformułowałem w sposób zrozumiały. Chodziło mi przede wszystkim że w knajpach
nie ważne jakich narodów najlepiej gotują kucharze narodowości tych narodów. I
nic wiecej. Nie znam się na Arabach ale kiedyś był fajny chyba Arab
przynajmniej tak wyglądał który prowadził sfinksa koło katedry. Teraz coś im
się popierdziuchało i mają jakieś rozłamy i różne nazwy. I proszę mnie nie
posądzać o jakieś przesądy etniczne. Najlepszy powinien być kurcarz Arab w
arabskiej knajpie, chińczyk w chińskiej, włoch we włoskiej, Żyd w żydowskiej
itd. itd. A za zaproszenie do warszawy dziękuję może skorzystam ale co stolica
to stolica ( nawiasem mówiąc jadałem w knajpach w Rabacie i Casablance i to
było arabskie żarcie).



Temat: łza sie w oku kręci... :)
______KOCHANI !
Dostalam dzis BOSSSSSSSSSSSSKIE zaproszenie...
No, po prostu sie wzruszylam ale i usmialam do bolu !
Nie wiem ,czy bede mogla, bo jak dotad nie udalo mi sie miec nawet 2 dni
urlopu, a wlasnie na urlop wyjechala kolezanka, za ktora musze przejac
obowiazki, wie chyb juz bede w pracy nocowac !
Ale myslami bede z Wami !
Sciskam wszystkie lapy i conajmniej ze czterdziesci cztery ogony Flipom.
-K'

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A ja mam to wszystko w gwichcie i szpindlu.(ChrisBTO)



Temat: reszta wakacji w Łodzi
w niedzielę mamy tzw spotkanie rodzinne, więc nie możemy się
spotkać ;-((, ale dziękujęmy bardzo za zaproszenie ), mieszkamy
na Retkińskiej i jestem "zmotoryzowana" więc nie byłoby problemu...
mój nr tel: 600 276 147 - na przyszłość gdybyście mieli akurat czas
i chęć na kawę /spacer )



Temat: [...]
Aż mnie korci zaprosić Antypropagandzistę na tatami.Ale kolego Ty ani w mojej
wadze nie jesteś,ani umiejętności nie posiadasz.Jeżeli w pisaniu i obrażaniu
ludzi jesteś tak samo sprawny jak na tatami, to lepiej zamilcz i nie wychodź do
walki.Już nie masz się czego czepiać tylko mundurowych.A co może Ty im
nadawałeś stopnie. Obawiam się,że nawet "peta" na pagonie nie miałeś.Po co
jątrzysz.Prawda boli, a kultury brak.A co do wykształcenia - poszukaj braków u
siebie, ja np. skończyłem 2 fakultety, a we władzach PZK nie jestem.Znam
to "towarzystwo wzajemnej adoracji" od lat i jak dotychczas nie dałem się
zmanipulować jak większość - do której Ciebie zaliczam.Co do OPATRZNOŚCI to
może już niebawem zbawi PZK od tandemu "prywaciarzy" i komercjonalistów.Apeluję
o rozsądek i powagę, a nie takie bla, bla. A jeżeli to nie Twoja wina, to może
musisz zmienić dealera.



Temat: POJEDYNEK KANDYDATÓW NA BURMISTRZA
Co wy na to żeby w ramach moderatora zaprosić jakiegoś znanego dziennikarza. Jak
zaproponować jakąś kasę to na pewno ktoś by się pojawił, można by spróbować
uderzyć do Lisa, lub kogoś ich pokroju. Myślę że taka chałtura może kosztować
kilka tyś, jakby na taką imprezę zrzuciło ci się kandydaci to by było ciekawie.

Może TVP1 się nie przypląta, ale TVP3 już mogło by się z powodzeniem pojawić by
nakręcić pojedynek.

Jakiś znany dziennikarz, TV i ludzie by się zainteresowali. A dodatkowo można by
materiał z takiego pojedynku dystrybuować na VCD.

Trzeba by się upewnić że dziennikarz jest dostępny i da się coś takiego
zrealizować. Wtedy jeden z kandydatów może rzucić rękawicę innym, ci co ją
podniosą partycypują w kosztach.

Jak obawiamy się bydła to można się postarać i zrobić stronę internetową do
zgłaszania pytań do kandydatów. Mieszkańcy by głosowali, i najbardziej popularne
pytania by zostały zadane kandydatom. Znali by pytania wcześniej i mieli by czas
by się przygotować i udzielić merytorycznych odpowiedzi w ograniczonym czasie.

PS. Mogę pomóc w przygotowaniu odpowiedniej strony WWW



Temat: Filmowcy przeszkadzają przedsiębiorcom
Ja czegos nie rozumie..
Na calym swiecie kreceniu filmu, to okazja do zarobienia dla miasta, restauratorow, rzemieslnikow,
ludzi pracujacych jako statystow. Pewnie niejeden by chcial miec knajpe na planie filmu.
Czy pan 'biznesmen' zamiast marudzic nie zastanowil sie nad zaproszeniem ekipy do knajpy? Nie ma
sie czego przeciez wstydzic, Varoska ma smaczna kuchnie. Podejrzewam, ze pare gratisowych piw dla
ekipy skonczyloby sie niezlym rachunikiem zaplaconym przez gosci.
Nie rozumie, nie rozumie..




Temat: Kto z Białegostoku w czerwcu?
Z butami to niestety nic Ci nie doradzę, bo nawet się za nimi nie rozglądałam
więc nie wiem gdzie miałabyś jakiś większy wybór. Ja mam buty ślubne mojej
siostry. Są nie zniszczone praktycznie a ja i tak kupowałabym podobny fason,
rozmiar ten sam. W dodatku słyszałam, że jest taki zabobon, że trzeba mieć coś
pożyczonego i to najlepiej od szczęśliwej mężatki, no więc ja mam. Tyle tylko,
że chyba nie będę jej oddawała tych butów, bo ona w białych i tak chodzić nie
będzie
My też robiliśmy sami zaproszenia na komputerze i sami je drukowaliśmy. Wyszły
dobrze i w sumie nie było z nimi dużo roboty.
Co do sali to my jak na czerwiec, to już w listopadzie rezerwowaliśmy i wyobraź
sobie, że jak zaczęliśmy poszukiwania sali w październiku to dużo już było
porezerwowanych już nawet na wrzesień. Byłam w szoku.



Temat: DEMONSTARCJA w obrnie PIETRYNY 23 I
jasam napisał:

> Mała uwaga:
> Poniewaz posiedzenia Komisji odbywają się w małych salach,
> uczestnictwo "obserwatorów" moze zostać ograniczone. Najlepiej uzgadniac z
> Przewodniczącym Komisji że przyjdzie kilka (kilkanascie) osób. Wtedy nie ma
> zaskoczenia gospodarza.
> pozdr.

Ilość członków danej komisji to 16 osób. Żeczywiście posiedzenie to odbywa się
w małej sali, ale skoro już na wstepie ma być zaproszone duże grono osób, to
zostanie ono przeniesione.
Co do zaskoczenia to wydaje mi się, ze lepiej by było, zebyśmy włąśnie
zaskoczyli, więc ja osobiście proponowałabym nawet nie uprzedzać gospodarza i
nawet stać na korytarzu, ale mieć pewność, ze sie "pod publikę" nie przygotują.

A oprócz tego w każdy poniedziałek o 14 zbiera sie komisja komunalna, więc
moze tam też coś możemy "podsłuchać".




Temat: Zdechła światłość pana P.
Gość portalu: swiatowid napisał(a):

> 170 000 slazakow zachowuje sie jakby stanowili wieksza czesc
> mieszkancow slaska. a tak nie jest , stanowicie 5% mieszkancow tego regionu,
> wiekszosc to Polacy czy panu sie to podoba czy nie. I nie bedzie mniejszosc
> rzadzila wiekszoscia ,
zapomniałeś tylko że ta mniejeszość jest u siebie w odróżnieniu od napływowej
większości która napłynęła na Śląsk bez zaproszenia miejscowych.A od kiedy to
gość rządzi się w cudzym domu??????????????????????????? ?

> tym bardziej ze wysuwa jakies hasla antypolskie z
> pogrobowcami hitlera. I niech pan do cholery nie obraza Polakow bo oni wcale
> nie gorsi od pana ani pana slazakow.Nie chce mi sie juz komentowac takich
> bredni co pan wypisuje , ale czasem najwyrazniej trzeba.
> nie pozdrawiam.
prawda boli?pisząc o pogrobowcach hitlera to chyba miałeś siebie na myśli
-też nie pozdrawiam



Temat: koncert charytatywny
koncert charytatywny
Byłam uczestnikiem sobotniego koncertu. Pomijając wszelkie wątki polityczne,
uważam, że było kiepsko ( nie obrażając pewnej rodziny). Niestety, wstęp do
prawdziwej zabawy ( myślę o podejściu do sceny ) teoretycznie był niemożliwy
dla osób, które kupiły bilety. Taką możliwość miały tylko osoby z
zaproszeniami ( czyli ok. 800 osób, które miały honorowe miejsca przed sceną).
My mogliśmy jedynie siedzieć z mocno przykurczonymi nogami na widowni hali,
a ochroniarze z firmy Kobra mieli zabronione nas wpuszczać. Dziwnie się
czułam, gdy kolejne gwiazdy muzyki polskiej nawoływały do zejścia na dół
i zabawy.Uważam, że osobie odpowiedzialnej za stronę organizacyjną imprezy
należy się wielki minus. Minus także dla ochroniarzy w/w firmy, którzy
zachowywali się mało kulturalnie.





Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 168 wyników • 1, 2, 3
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates