zaproszenia dla dzeci tekst

Podobne podstrony
 
Oglądasz wypowiedzi znalezione dla hasła: zaproszenia dla dzeci tekst




Temat: indywidualizujecie zaproszenia?
w tekście będą imiona i nazwiska, na kopercie tak samo, ponieważ w przypadku
dorosłych dzieci (czyli naszego kuzynostwa) dajemy osobne zaproszenia - chcemy
uniknąć zaglądania do koperty przed wyjęciem zaproszenia, jak mam 3 zaproszenia
i teraz które jest dla kogo?
dzieci będą 11-letnie (sztuk 2 ), będą dopisane do zaproszeń dla rodziców na
kopertach
na kopertach pełne imiona, a w przypadku zaproszenia dla Jana Kowalskiego z
osobą towarzyszącą - na kopercie tylko Jan Kowalski

jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...





Temat: tekst na zaproszenia
Gościu Kochany, zamiast na kwiaty tarcic pieniążki
> Przynieś dla dzieci zeszyty czy książki

ojej! ale miło jakis czas temu poprosilam kolezanke zeby wymyslila jakis
tekst na zaproszenie-to byl wlasnie ten tekst,kiedys go umiescilam na forum a
teraz ktos inny go przekazuje dalej. To mile






Temat: indywidualizujecie zaproszenia?
indywidualizujecie zaproszenia?
... tzn. wpisujecie w tekście zaproszeń imiona i nazwiska osób zapraszanych
np. "Sz.P. Annę i Jana Kowalskich"? Wpisujecie też wówczas tam ich dzieci? A
co na kopercie: pełne imię, czy tylko jego skrót? Czy na kopercie również
wpisywać dzieci?



Temat: pieniądze na schronisko zamiast kwiatów
pieniądze na schronisko zamiast kwiatów
był już taki wątek na forum młode mężatki. ktoś napisał, że wprowadził to w
życie, był odpowiedni tekst na zaproszeniach i świetnie się udało. napisałam
do tej osoby z prośbą o ten tekst ale nie dostałam odpowiedzi. więc proszę o
pomoc Was, bardzo mi na tym zależy. zaznaczam jednak, że chodzi o pieniądze
na schronisko ZAMIAST kwiatów, nie dla dzieci, nie maskotki, nie prezenty "w
postaci banknotów".
to chyba nie musi być wierszyk, ale jakoś nie umiem wymyślić nic krótkiego,
sensownego, co by w elegancki sposób wyjaśniało o co nam chodzi i pasowało do
zaproszenia.
pomóżcie. może ktoś dostał takie zaproszenie, albo o czymś takim słyszał, a
może ktoś ma talent i coś wymyśli sam? będę wdzięczna
Pozdrawiam
Paula



Temat: Konkurs na piosenkę! Zabawa dla całej rodziny!
Konkurs na piosenkę! Zabawa dla całej rodziny!
Konkurs na piosenkę przewodnią „Czajkasong”

Wydawnictwo Nowy Świat zaprasza dzieci i młodzież do udziału w konkursie na piosenkę zainspirowaną lekturą książki „Klasa Pani Czajki” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Nadesłane utwory będą oceniane w dwóch kategoriach: tekst oraz tekst i muzyka.

W kwietniu jurorzy konkursu wyłonią najciekawsze utwory. Finał konkursu i wręczenie nagród odbędzie się w maju w Traffic Club w Warszawie w trakcie wieczoru promocyjnego książki „Klasa Pani Czajki”. Laureaci konkursu zostaną zaproszeni do samodzielnej prezentacji swoich utworów. Zwycięzce konkursu wybierze publiczność zgromadzona na spotkaniu w Traffic Club w Warszawie.

W jury zasiądą: autorka książki „Klasa Pani Czajki” dziennikarka prasowa i telewizyjny Małgorzata Karolina Piekarska, autorka bestsellerowej powieści „Motyl na szpilce” Beata Wawryniuk oraz prezes Wydawnictwa Nowy Świat Kamil Witkowski.

Tekst piosenki oraz samodzielnie skomponowaną muzykę (w formie plików mp3) prosimy przesyłać e-mailem na adres konkurs@nowy-swiat.pl albo na płytach CD (w ilości 2 egzemplarzy) pocztą do 11 kwietnia 2008 roku na adres wydawnictwa: Wydawnictwo Nowy Świat, ul. Kopernika 30, 00-336 Warszawa, z dopiskiem: "Konkurs".
Regulamin konkursu znajduje się na stronie:

www.nowy-swiat.pl/klasapaniczajki/regulamin.php



Temat: Czajkasong-pobaw się językiem-napisz piosenkę!
Czajkasong-pobaw się językiem-napisz piosenkę!
Konkurs na piosenkę przewodnią „Czajkasong”

Wydawnictwo Nowy Świat zaprasza dzieci i młodzież do udziału w konkursie na piosenkę zainspirowaną lekturą książki „Klasa Pani Czajki” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Nadesłane utwory będą oceniane w dwóch kategoriach: tekst oraz tekst i muzyka.

W kwietniu jurorzy konkursu wyłonią najciekawsze utwory. Finał konkursu i wręczenie nagród odbędzie się w maju w Traffic Club w Warszawie w trakcie wieczoru promocyjnego książki „Klasa Pani Czajki”. Laureaci konkursu zostaną zaproszeni do samodzielnej prezentacji swoich utworów. Zwycięzce konkursu wybierze publiczność zgromadzona na spotkaniu w Traffic Club w Warszawie.

W jury zasiądą: autorka książki „Klasa Pani Czajki” dziennikarka prasowa i telewizyjny Małgorzata Karolina Piekarska, autorka bestsellerowej powieści „Motyl na szpilce” Beata Wawryniuk oraz prezes Wydawnictwa Nowy Świat Kamil Witkowski.

Tekst piosenki oraz samodzielnie skomponowaną muzykę (w formie plików mp3) prosimy przesyłać e-mailem na adres konkurs@nowy-swiat.pl albo na płytach CD (w ilości 2 egzemplarzy) pocztą do 11 kwietnia 2008 roku na adres wydawnictwa: Wydawnictwo Nowy Świat, ul. Kopernika 30, 00-336 Warszawa, z dopiskiem: "Konkurs".
Regulamin konkursu znajduje się na stronie:

www.nowy-swiat.pl/klasapaniczajki/regulamin.php



Temat: indywidualizujecie zaproszenia?
future_epouse napisała:

> ... tzn. wpisujecie w tekście zaproszeń imiona i nazwiska osób zapraszanych
> np. "Sz.P. Annę i Jana Kowalskich"?

TAK!

Wpisujecie też wówczas tam ich dzieci?

Tak!

A
> co na kopercie: pełne imię, czy tylko jego skrót?

Pełne imie i nazwisko!

Czy na kopercie również
> wpisywać dzieci?

My wpisujemy!

Duzo zachodu bedzie, bo mamay 200 osob ale damy rade;P




Temat: Czajkasong! Konkurs na piosenkę!
Czajkasong! Konkurs na piosenkę!
Konkurs na piosenkę przewodnią „Czajkasong”

Wydawnictwo Nowy Świat zaprasza dzieci i młodzież do udziału w konkursie na piosenkę zainspirowaną lekturą książki „Klasa Pani Czajki” Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Nadesłane utwory będą oceniane w dwóch kategoriach: tekst oraz tekst i muzyka.

W kwietniu jurorzy konkursu wyłonią najciekawsze utwory. Finał konkursu i wręczenie nagród odbędzie się w maju w Traffic Club w Warszawie w trakcie wieczoru promocyjnego książki „Klasa Pani Czajki”. Laureaci konkursu zostaną zaproszeni do samodzielnej prezentacji swoich utworów. Zwycięzce konkursu wybierze publiczność zgromadzona na spotkaniu w Traffic Club w Warszawie.

W jury zasiądą: autorka książki „Klasa Pani Czajki” dziennikarka prasowa i telewizyjny Małgorzata Karolina Piekarska, autorka bestsellerowej powieści „Motyl na szpilce” Beata Wawryniuk oraz prezes Wydawnictwa Nowy Świat Kamil Witkowski.

Tekst piosenki oraz samodzielnie skomponowaną muzykę (w formie plików mp3) prosimy przesyłać e-mailem na adres konkurs@nowy-swiat.pl albo na płytach CD (w ilości 2 egzemplarzy) pocztą do 11 kwietnia 2008 roku na adres wydawnictwa: Wydawnictwo Nowy Świat, ul. Kopernika 30, 00-336 Warszawa, z dopiskiem: "Konkurs".
Regulamin konkursu znajduje się na stronie:

www.nowy-swiat.pl/klasapaniczajki/regulamin.php



Temat: tresc zaproszenia
HMmmmmm dlaczego 90% postów jest kierowanych do kobiet. Przeciez nie tylko one
biorą slub.

Co do twojego, to w ciagu ostatnich 3 lat bylem chyba na 10 weselach i nigdy
nie widzialem takiego tekstu na zaproszeniach. Z tego co wiem dosyc czesto
zdarza sie tak, ze goscie pytaja sie o prezent i wtedy mozna powiedziec, ze
zamiast prezentow wolaloby sie pieniadze i za to kupimy cos co sie przyda
pozniej. Zdarzalo sie tez tak ze niektorzy przygotowywali liste prezentow (na
zapas) i zeby uzgodnic szczegoly podawali namiary na swiadkow, a tych prosilo
sie o przekazanie gosciom ze mlodzi raczej woleli by pieniadze zeby kupic cos
dla dzieci czy na mieszkanie.



Temat: Mamy z Chorzowa:-))
witaj Aniiu zapraszam na spektakl do Parku Kulury
Przesyłam tekst zaproszenia od kumpla. Ma ochote na ten spektakl iść ale co z
małym? chyba w gre wchodzi babcia
Mam takie zaproszenie dla was, oczywiście dla wszystkich waszych znajomych -
gdybyście tylko chcieli obejrzeć taki spektakl ewangelizacyjny - Bramy Nieba
Płomienie Piekła - to będzie on w najbliższy weekend w Wiosce Rybackiej w Parku
Chorzowskim - sobota i niedziela 26-27.VIII godz 19:30.
Wstęp wolny.
Będę brał w nim udział, nie pamiętam czy wspominałem ci wcześniej o tym
spektaklu, był już kilka razy wystawiany. Spektakl jest mocny w wrażenia dlatego
chyba lepiej nie zabierać bardzo małych dzieci, wiesz tam właściwie wszysscy
umierają w kilkunastu różnych scenkach no i potem stają w takim przedsionku
nieba albo i piekła no i w zależności od tego czy za życia przyjęli Jezusa to
idą do nieba a jeśli nie to do piekła. Jest muzyka, światło, dym , projekcje
wideo, kostiumy.
Całość robi wrażenie, myślę że warto np zabrać ze sobą znajomych do których taka
forma przekazu ewangelii trafi lepiej , bo np inne zupełnie nie trafiają.
To taka nowoczesna sztuka.

ps. a co do spotkania w Chorzowie to jestem za!

Zapraszam serdecznie i proszę o modlitwę o pogodę, to jeden z warunków
powodzenia całej akcji.




Temat: Co zamiast kwiatów na wesele
Ostatnio hitem ślubnym jest promowanie pary młodej na dobrodusznych. Objawia się to tym, że na zaproszeniu jest tekst w stylu:

"Jeżeli chcielibyście Państwo nas obdarować kwiatami, to wolelibyśmy książki/podręczniki/maskotki/przybory szkolne dla dzieci, które później przekażemy do Domu Dziecka."

Podoba mi się ten pomysł, bo kwiaty i tak zwiędną i żadnego z nich pożytku nie będzie. A jak jest ich tak dużo, to nawet każdemu z nich nie zdąży para młoda poświęcić uwagi, żeby docenić piękno kwiatów.
Dobrym pomysłem są właśnie takie prezenty. Pożyteczne i praktyczne. No i dzieciaki na tym skorzystają. Nadgorliwi mogą kupić pluszaka, i symbolicznie różę czy lilię dla panny młodej.

Aczkolwiek, jeżeli Para Młoda nie wie o takiej Akcji, lub o tym nie poinformowała gości to raczej głupio by wyszło gdyby tylko jedna osoba przyniosła jakiegoś pluszaka. Hehe.
Może warto zapytać przyszłych państwa młodych czy kwiaty do dla nich problem? :)



Temat: bez dzieci. no i co??!!!!
bez dzieci. no i co??!!!!
sluchajcie babeczki.... ja naprawde nie chcialabym by rodzice przyprowadzali
na moje wesele dzieci. mowie o dzieciach. chcialabym uniknac
krzykow,placzu,biegania,przeszkadzania, i wypadkow typu rozlane pisia albo
strach ze sobie one cos zrobia. wierze ze matki beda madre i nie
pprzyprowadzaja dzieciakow. czy mam sie czuc winna za to ze moje wymarzone
wesele jest bez malych dzieci??? nie bede chyba na zaproszeniach pisala
dzieci! ja na wesela nie ciagaala bym malych dzieci. juz widze matki polki
jak mnie zaraz "zbiczuja" za ten tekst



Temat: Zal dzieci.......
Wczoraj była I Komunia Natalki i znów nie obyło się bez ciężkich
chwil.Wszyscy , którzy jeszcze macie młodsze dzieci - wszystko przed Wami.
Zaczęło się od zaproszeń - wszystkie kończą sie tekstem " ...zaprasza...( tu
imię dziecka ) z rodzicami", więc wydrukowałam na komputerze, potem
przygotowania i szykowanie miejsc obok dziecka dla chrzestnych i ...rodziców.No
i tuż przed wejściem dzieci do kościoła błogosławieństwo dzieci
przez ...rodziców. Na mszy łzy same płynęły... wszystkie dzieci były z
obojgiem rodziców.



Temat: (TAM) widza slady butow na piasku
(TAM) widza slady butow na piasku
helo!
wczoraj milym acz deszczowym popoludniem przeszukiwalem siec marki "net"
celem znalezienia info dot. pewnej publikacji. i tak sobie grzebu.. grzebu..
pazurkiem no i nozka wpadla mi byla do pewnego dolka. pewnie nie zwrocilbym
uwagi, ale w tym graj:)dolku znalazlem kilka tekstow... no i.. wzialem je i
przeczytlem (bez literowki tym razem). po dwoch zdaniach wiedzialem, ze mam
juz do czynienia z.. polakiem z powiekszonym mozgiem (to na podstawie
dzisiejszego artykulu o tym jak byc zdrowym i inteligentynm... polakiem,
oczywiscie. madry juz jestem, bo ten tekst z gw tez wzialem bylem i
przeczytlem).
cusik mnie tknelo dzisiaj i postanowilem rzucic swoj rozkojarzony wzrok ku
forum i zobaczylem, ze moje buty rozmiar 43 (chociaz nie napisalem TAM ani
slowka) wziely byly i sie odcisly.

wniosek: w ogole nie klikac na dolki, graj-dolki i inne kolki. unikac
podejrzanych adresow i nie uzywac wyszukiwarki.

zapytam jednak, jesli az taki wazny tematycznie dolek, to moze warto zaprosic
don bezposrednio zainteresowanego? :D

no dobra, skoro juz tu jestem na moment i widze, ze wy tez:) to zapytam: no
to jak jest? licze , ze spokojniej sie zrobilo, milej, przyjemniej i
rodzinniej. wiosna juz, cieplo za oknem.

acha, watek o odwiedzaniu dzieci (tez ten z 2003) rowniez przeczytlem, by go
wzialem bylem. spoko, zaraz ide ..dzieci nie bede tu zadnych robil, nie
bojcie sie kobity. od robienia..dzieci macie tu boskiego:)

fredron



Temat: Jak wytłumaczyć skutecznie, ze bez dzieci??
Psychiczne panny młode,kiedy w końcu zrozumiecie,że wesele jest dla gości a nie
dla WAS.
Od kiedy to dając zaproszenia gościom stawia się warunki?
Może jeszcze powiedżcie ile kasy włozyc do kopertki i jaka kiecke założyć.
U mnie na weselu były dzieci i było ok i ja tez ze swoim chodzę na wesela co
prawda tylko do 21 ale nikt nigdy mi nie powiedział,że nie życzy sobie mojego
dziecka na weselu.
Noramlanie ręce mi opadły.
Zobaczymy jak będziecie miały swoje dzieci i ktos wam wyjedzie z tekstem "na
wesele zaprasdzamy bez dzieci" BUHAHAHA




Temat: Problem z dzieckiem na przyjęciu
Przeczytałam wszystko jednym tchem.... ja i mąż wychowaliśmy się w jednym
mieście , ale w moje i jego rodzinie obyczaje odmienne. Po raz pierwszy
przekonałam się o tym jeszcze przed ślubem. Roznosilimy zaproszenia ( we
dwoje , bo ślub nasz...) i cała rodzina mężą była zdziwiona, że zapraszamy
razem z dziećmi( nikt dzieci nie zabrał na przyjęcie do restauracji część była
na ślubie zabrana potem przez babacie i ciocie w nieznanym mi kierunku część
nie). Nawet niemowlaki były zostawione na butli... U mnie w rodzinie wszyscy
zabrali dzieci i część oddała je pod opiekę w okolicach 23 a część nie. I
wierzcie mi, zę widok dziecka które nie spało całą noc i pada ze zmęczenia jest
żałosny. Sytuacja inna niż u autorki postu, bo wesele było duże...
U mnie w rodzinie od lat obowiazywał tekst, ze wesele , pogrzeb to element
życia i każdy członek rodziny powinien w nim uczestniczyć. Może dlatego jak
potrzeba cała nasza rodzina staje murem ( pomagamy sobie, możemy na siebie
liczyć) a u mojego męża każdy sobie rzepkę skrobie.
Pomijac całą przepychankę powiedziałabym rodzicom dziewczynki, żę zapraszacie
dziecko na ślub a ponieważ mała zanudzi się na śmierć na przyjęciu w
eleganckiej restauracji gdzie nie ma kredek, baloników i stolika dla dzieci to
może po ślubie pójdzie do babci a kilka dni potem wpadnie do WAs na ciasteczko.
I nie zostawiaj męża samego z tą sprawą wszak to co dotyczy jego dotyczy Was
oboje.
wSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA!!!!!!!!!!!!!!




Temat: WIELE DZIECI I INNI
Zapraszam do Filharmonii Krakowskiej :-)
Mój Jasiu będzie wystepował w Filharmonii Krakowskiej
Mniej więcej co 2 miesiace filharmonia organizuje koncerty dla dzieci, które są
taka muzyczna opowieścią na jakiś temat.Krótkie utwory muzyczne przepaltają się
z opowiadaniem-prowadzonym przez dwoje aktorów i czasem jeszcze wystepuje
dziecko.I własnie mój Jasieczek będzie aktorem w tym koncercie jutro.
Juz trzeci raz zaprosił go pan Sławek i pani Ania,którzy są aktorami i od lat
prowadzą koncerty dla dzieci.
Tym razem Jasiu ma b. trudne zadanie,bo ma niewiele tekstu ,a musi siedzieć
prawie caly czas na scenie w roli karasnoludka,a potem jako Nowy Rok.Nie wiem
jak ten wiercipieta to wytrzyma ! Pewnie będzie się krecił i ziewał
Koncerty sa o 9.00 ,11.00 i 13.00- jakby ktos sie wybierał.I w sobote o 12-tej.
Zapraszam.
Acha, i Jasiu jest na plakatach ))
Idę ,bo Zosia zjada chusteczke papierową...




Temat: już sama nie wiem co robić (b. długie)
ojojoj toś się nam kochana zdołowała. Zdaje się wziełaś na siebie za dużo, rozumiem - musisz, nie masz na kogo liczyć. Ale nie zapominaj, że samotna czy nie musisz się czasem rozerwać, odpocząć. Jak juz się wygrzebiesz z terminami na już, zapeowadz małego do jakijś sali zabaw, a sama choć wstąp do kawiarni na dobre ciacho i kawę. Może uda Ci się zaprosić jakąś koleżankę, czy siostrę, może uda Wam się przy okazji trochę porozumieć. Co do Mężczyzny, ja mojego poznałam przez internet, potzebowałam kogoś kto mógły mi służyć radą przy składaniu bardzo skomplikowanego modelu samolotu (dostałam od znajomych, żeby mi się nie nudziło ze złamaną nogą w domu) no i tak już 4 - ty rok jesteśmy razem. Nienastawiaj się zaraz na płomienna miłość, może na początek przyjaciel wystarczy. A na teraz może, gdybys zaprosiła do siebie swojego ojca, mały miałby męski wzór do naśladowania, a Ty (o ile ojciec jest na chodzie) jakąś małą wyrękę po godzinach pracy niani. Moim zdaniem Twoje dziecko ma oparcie w Tobie i nawet jesli zmienisz nianię nie będzie to dla małego aż taki dramat. Niestety asertywności musisz się dopiero nauczyć, ale to jest do zrobienia. Musisz tez nauczyc się prosić, powiedz siostrze jasno i wyraźnie :-słuchaj mam problem, muszę zrobic tłumaczenie na czawrtek, a idzie mi ciężko tekst jest trudny, mogłabys się zająć małym, a ja Ci się postaram zrewanżować albo opieką nad Twoimi dziećmi, albo zaproszeniem na obiad w przyszłym tygodniu. Uszy do góry jutro będzie lepiej. Żebys mieszkała blisko mnie, albo miała samochód to ja chętnie zajęłabym się Twoim synkiem, mój mały jest jedynakiem i bardzo się garnie do dzieci.




Temat: księgarnie w Wawie promują bajki dla dzieci?
księgarnie w Wawie promują bajki dla dzieci?
Albo ze mną jest coś nie tak, albo komuś odbiło.
cyt.:
[21 stycznia 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki
Tym razem gościem będzie mały kret - bohater nowej książki "O małym, krecie,
który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" autorstwa duetu Werner
Holzwarth (tekst) i Wolf Erlbruch (ilustracje) wydanej przez Wydawnictwo
Hokus-Pokus.

Zabawimy się w detektywów i postaramy się odgadnąć, o czym marzyła koza?
Dlaczego kret miał na nogach lakierki? Dlaczego dobrze, że to nie była krowa?
Kto to jest biegły? Dlaczego koń chodzi w okularach? Zapraszamy do wspólnej
zabawy z "Małym kretem, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę".
Będzie czytanie, zgadywanie, rysowanie i opowiadanie niestworzonych historii.
Czekamy z niecierpliwością na wszystkich ciekawskich.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci
na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl

Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać
dokładnie swoje dane kontaktowe".
KOniec cyctatu.

Dodam jeszcze, że na stronie tytułowej jest narysowany kret z kupą na głowie.




Temat: Kwasniewska korzystala ze wsparcia Mazura
Kwasniewska korzystala ze wsparcia Mazura
Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej korzystało ze wsparcia Edwarda
Mazura nawet po tym, jak w 2002 roku biznesmen został zatrzymany w związku ze
sprawą zabójstwa generała Marka Papały.
Nie mamy wiedzy, kto spośród około 300 osób zaproszonych przez Centrum
uczestniczył w uroczystym "testimonial dinner" - tłumaczy fundacja. Nie
wyjaśnia jednak, czy organizatorzy wyjazdu Kwaśniewskiej do USA sprawdzili,
na czyje zaproszenie prezydentowa jedzie, kto współtworzy Centrum i kto w
związku z tym finansuje działalność fundacji Kwaśniewskiej.

Według relacji kwartalnika "Center Line", wydawanego przez Centrum, tego
samego dnia, to jest 1 października 1999 r., kilka godzin wcześniej, w
budynku Ambasady RP w Waszyngtonie prezes Centrum wydał dla niej
lunch. "Oprócz ambasadora i jego żony w lunchu uczestniczyli polonijni
biznesmeni, którzy pomogli nam w zbieraniu dużej kwoty dla funduszu dzieci w
Polsce. Na tym lunchu skarbnik Centrum, pan Alexander Koproski, przekazał
pierwszej damie czek na kwotę 37 tysięcy dolarów dla dzieci w Polsce. Kolejne
4 tysiące zostały przekazane pani Kwaśniewskiej, gdy już wyjechała do Polski,
co razem daje kwotę 41 tysięcy" - napisała w tekście omawiającym pobyt
prezydentowej w Stanach Kaya Mirecka-Ploss, dyrektor Centrum.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050511/kraj/kraj_a_6.html



Temat: czułe czytanki w Czułym Barbarzyńcy 4 lutego
czułe czytanki w Czułym Barbarzyńcy 4 lutego
[4 lutego 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki
Wydawnictwo Książkowe Twój Styl oraz czuły barbarzyńca zapraszają na kolejne
czułe czytanki, które przedstawią aktorzy Teatru Lalka.

Tym razem najmłodsi będą mieli okazję poznać książki Ewy Marcinkowskiej-
Schmidt "Dzieci czarownicy", "W kącie ogrodu", a przede
wszystkim "Zaczarowaną wędrówkę".

"Zaczarowana wędrówka" to kolejna, trzecia już książka Ewy Marcinkowskiej-
Schmidt dla nieco starszych dzieci. Od pierwszych zdań uwagę przykuwa
niezwykły, tajemniczy klimat tej opowieści. Znajdujemy się wraz z Kasią -
główną bohaterką w dziwnym lesie. Podążając wraz nią wąskimi ścieżkami,
poznajemy jego mieszkańców: zwierzęta, ludzi, driady. Historia zaczyna się
późnym latem, a dziewczynka spędza w lesie również jesień i mroźną zimę. Jak
udaje jej się przetrwać i czy znajdzie w końcu to, czego szuka?

Pełnemu niecodziennych znaczeń tekstowi towarzyszą piękne, bogate w szczegóły
ilustracje Artura Gołębiowskiego.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci
na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl
Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać
dokładnie swoje dane kontaktowe.

Sugerowany przedział wiekowy 6-12 lat.




Temat: promocja bajki dla dzieci
promocja bajki dla dzieci
Albo ze mną jest coś nie tak, albo komuś odbiło.
cyt.:
[21 stycznia 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki
Tym razem gościem będzie mały kret - bohater nowej książki "O małym, krecie,
który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" autorstwa duetu Werner
Holzwarth (tekst) i Wolf Erlbruch (ilustracje) wydanej przez Wydawnictwo
Hokus-Pokus.

Zabawimy się w detektywów i postaramy się odgadnąć, o czym marzyła koza?
Dlaczego kret miał na nogach lakierki? Dlaczego dobrze, że to nie była krowa?
Kto to jest biegły? Dlaczego koń chodzi w okularach? Zapraszamy do wspólnej
zabawy z "Małym kretem, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę".
Będzie czytanie, zgadywanie, rysowanie i opowiadanie niestworzonych historii.
Czekamy z niecierpliwością na wszystkich ciekawskich.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci
na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl

Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać
dokładnie swoje dane kontaktowe".
KOniec cyctatu.

Dodam jeszcze, że na stronie tytułowej jest narysowany kret z kupą na głowie.




Temat: jestem nowa i od razu pytanko..:))
zuza_a napisała:

> My też chcemy się pobrać,
> moje dziecko oczywiście dowie się i będzie zaproszone, bo nie wyobrażam sobie
> inaczej.

I w tym stwierdzeniu jest bardzo wiele prawdy... Obojetnie od wieku tez nie
wyobrazam sobie inaczej. Bo to moje dziecko, czesc mojego zycia, w ktorym ono
przeciez uczestniczy.

> Ale dziecko M (5 lat) chyba do końca nie rozumie. Będzie przeżywać
> uroczystość i co - wróci do mamy i co powie?

Szkoda, ze faceci wyobrazaja sobie inaczej, choc to przeciez ich dzieci.

Moj syn NIC nie wiedzial o slubie exa, nie bylo zadnych rozmow, zadnych
wyjasnien. Tez dlugo twierdzil, ze mam meza (mimo wielokrotnego tlumaczenia, ze
juz nie mam, a tata ma nowa zone). Jego komentarz byl taki, ze "tamta pani to
nie do konca zona" (tekst 7 letniego dzieka u psychologa!!!). Jak spodziewali
sie dziecka Mlody tez niewiele wiedzial, to ja naciskalam, zeby z nim
porozmawiali. To takie wygodne wytlumaczenie: "przeciez jest za maly, nie
zrozumie".
Teraz mimo (czy moze z powodu) wielkiej tesknoty za ojcem moj syn mowi: "tata
ma nowe dziecko, wiec mnie juz nie potrzebuje". A mi serce peka na milion
kawalkow.
Dziecko nigdy nie bylo nastawiane przeciwko ojcu, a ja zyje nadzieja, ze kiedys
go oceni i jakos sobie to pouklada w glowie.

Szkoda, ze ojcowie nie potrafia zrozumiec dzieci i ich potrzeb, a dobrem
dziecka wyciera sie buzie na kazdym kroku :(((

Pozdrawiam smutno




Temat: CIESZYN, Teatr im. A. Mickiewicza, 16-XII-2006
Mój mąż twierdzi, że był to najlepszy koncert z tych pięciu bodajże, które
widział. Dla mnie każdy jest genialny, ten cieszyński oczywiście specjalny, bo
w miejscu dla mnie szczególnym.
Jarek zawsze daje z siebie wszystko! Nie będę się powtarzać :)
Cieszę się, że rzeczywiście (jak sam podkreślił) zaśpiewał - oprócz tych
kultowych też kompozycje, które rzadko się pojawiają na koncertach, pośród nich
wzbudzający mój zachwyt Plebs blues czy tę kołysankę prawie na sam koniec.
No i rzecz dla mnie godna podziwu - nie znam może zwyczajów - czyli zaproszenie
tego młodego gitarzysty z Krakowa. Gitarzysty wirtuoza, to prawda, taka klasyka
gitarowa wysokich lotów. Ale ona strasznie, aż za bardzo może angażuje umysł i
wiele jednak wymaga. Chcę przede wszystkim podkreślić, że niezwykle zaimponował
mi ten pomysł zaproszenia młodego gościa i zaprezentowania go pod swoimi
skrzydłami. Tak robi tylko ... mistrz, który nie boi się konkurencji, a wręcz
przeciwnie - dostrzega talent muzyczny i chce zwrócić na niego uwagę. To wyraz
skromności i prawdziwego zaangażowania w muzykę.
Konkludując :-) nie każdy ma charyzmę JN. U niego wszystko jest jakby
wypośrodkowane, wszystkie talenty zaprzęgnięte, bo i muzyka jego, i tekst jego,
i śpiew jego, ... i publiczność jego :) Dla wytrwałych - po każdym koncercie -
autograf na życzenie :)
I Trzy świnki dla dzieci, i Rok Diabła, i Così fan tutte, i Cieszyńskie niebo,
i płyta w internecie, itd ... Czy teraz znów jakiś nowy pomysł?
Ach, jeszcze scrabble :)




Temat: Obowiazki rodzicow ?
to zalezy od podejscia i jakiejs chyba symbiozy rodzinej, sa tacy ktorzy chca
pomagac, sa tacy co nie musza, a sa i tacy ktorzy musza bo wychowali sobie
takie zalezne od siebie dzieci, co do pracy sie nie garna np. i takie dzieci
przez cale ztcie beda miec roszczeniowa postawe do zycia 'bo im sie nalezy'

jesli komus cos sie pozniej moze nalezec to rodzicom, za ten trud i
finansowanie nauki i roznych mlodzienczych wyskokow
mnie rodzice posylali na obozy, dawali kase na wyjazdy, chyba po to zeby sie
usamodzielnic i zyc w jakiejs spolecznosci, ale zupelnnie innym przypadkiem
jest moj brat ktory juz cwiercwiecze obchodzil i wciaz jest na utrzymaniu
rodzicow, mimo ze pracuje, nie pytalam czy sie doklada do mieszkania, mniemam
ze tak

teraz mieszkajac w Holandii wspieramy czasem rodzicow chlopa mego, moi nie chca
pieniedzy, chocbysmy im wciskali, nie oczekuje zeby mnie ktos na grzbiecie
nosil, Tato nam czasami zalatwia w PL rozne papierkowe rzeczy i tyle.
wesele zorganizowalismy praktycznie sami, rodzice zaplacili - jedni za ciasta,
drudzy za muzyke i juz, zaprosilismy gosci bo chcielismy zeby z nami byli i
bawili sie w tym dniu, poza tym co dom to inne obyczaje - jedni w calosci placa
za wesele dzieciom inni w czesci tak jak moi, zupelnie nie bralam do glowy
tekstu 'robcie wesele to wasz obowiazek'
nie uwazam ze cos ma mi sie nalezec, jestem dorosla tworze wlasny dom i swoja
rodzine, chyba jedyne co moge oczekiwac to jakies dobre slowo, a i z tym u mnie
bywa ciezko...



Temat: Nauczyciele straszą niegrzecznych uczniów policją
Gdyby to tylko była sprawa Romana, to byłby luz. To jest kwestia przepisów.
Nauczyciel teraz nie może kiwnąć palcem, nawet gdy słyszy od słodkiego pupilka
"sp......aj ty k...o j...ana" (tekst nagminny). Jeśli zaprosi rodziców, to od
większości usłyszy podobną wiązankę. Nagana wywoła jedynie śmiech u
dresiarskiego narybku. Palnąć w pysk nie można, bo prawa dziecka etc. Najlepiej
jest gdy taki niesforny s....syn ucieknie z zajęć. Nauczyciel odpowiada za
nieuplinowanie jeśli biedaczykso się potknie na schodach, a jeśli wyjdzie go
gonić to odpowiada za postawienie bez opieki 30 innych dzieci. Konia z rzędem
temu kto powie co jest słuszne. Tych którzy pamiętają szkołę jedynie ze swojego
dzieciństwa zapraszam na długie przerwy, żeby posłuchali jak mówią i zachowują
się ich genialne pociechy. Minister to 10% problemu, szkoła może ze 20 a reszta
to rodzice. Nauczyciel ma dzieci przez kilkanaście godzin w tygodniu, to tak dla
przypomnienia, a rodzic całą resztę. I kto tu odpowiada za wychowanie. Uderzcie
się w piersi a nie szukajcie wroga na zewnątrz. Bo przecież nasze dziecko to
istny cud świata, i nigdy by nawet muchy etc.... polecam wycieczki po szkołach,
bardzo pouczające. I tak na marginesie, nie jestem nauczycielem.



Temat: Pozmieniane bajki.
Pozmieniane bajki.
Tekst pojawił się w Polityce nr.49 z 6 grudnia na stronach 66-69.
Link: polityka.onet.pl/162,1142673,1,0,artykul.html

Jest w nim mowa, że wspólcześnie zmienia się zakończenia bajek, tak aby nie
były one wstrząsem dla dzieci, aby nie było w nich za dużo przemocy, aby
kończyły się happy-endem.

W papierowej werscji tekstu jest taka ramka:

"Wydawało mi się, że nieźle znam bajki. Przygotowując artykuł, poczułem się
jednak zupełnie skołowany kolejnymi wersjami. Kto zatem wie, jak było?
* Czy zamiast własnego palca Jaś dawał Czarownicy do kontroli kurzą kostkę
czy patyczek?
* Jakie pantofelki nosił na balu Kopciuszek? Aksamitne, złote czy kryształowe?
Czy Kopciuszek był sierotą czy miał ojca?
* Co i od czego oddzielał Kopciuszek: mak od prosa czy groch od fasoli?
* Ile wróżek zaprosił na chrzciny ojciec Śpiącej Królewny? 3, 7, 13?
* W jakim wieku Śpiąca Królwena ukłuła się wrzecionem? 15, 16, 17?"

Ciekawa jestem kto z Was zna dobre odpowiedzi? ;)
Miłego odświeżania pamięci!




Temat: Mamy spod znaku Raczka
Cześć Asiu,

Tez się zastanawiam co mój Tomuś wymyśli. Na dzień Matki i moje imieniny
narysował mi śliczne laurki (kupil kredki i papier), odmalował rączkę Szymonka
i napisał sliczne wioersze - taki z niego romantyk....
Pewnie zaprosi mnie na kolacyjkę i sama nie wiem...trzyma wszystko w tajemnicy

Tp prawda że dzieci to Skarby, najwspanialsze i najcudowniejsze, a uśmiech
dziecka to coś co potrafi rozwiac wszystkie burze. Ja chciałaby mieć więcej
dzieci i napewno sie o nie postaramy.

Przyznam Ci się że ściągnęłam Twój pomysł z kubkiem i zamówiłam dziś w Orfi
taki kubeczek - tez brat mi pomagał z obrabianiem zdjęć, ale grunt że sie
udalo. dzis podjechalam tam i odebrałam - jest śliczny. Twój tez napeno jest
super.

Ale juto będa mieli radoche nasi męzowie. Ja kupilam jeszcze do tego kartę
gdzie napisze fajne życzonka oraz taką książeczkę z wierszami i afopryzmami o
tacie. Przeczytałam ja i popłakałam się ze wzruszenia - takie piekne teksty tam
są. Dziś mój mąz powiedział mi tak " Wiesz Madzia, ja sie ogromnie cieszę, że
dzieki Szymonkowi moge nieć jutro swoje święto - Dzień Ojca"

Z tym rumiankiem to nie robiłam tak ale chyba tak zrobię aby mu troszke ulzyć.
Gryzaczki juz mamy i gryzie je, żel jutro kupimy a rumianek też.

Pozdrawiam Cię i inne mamy Raczki




Temat: ...tresc zaproszenia
a ma mamy tak :
panstwo X i panstwo Y ( rodzice obus stron)
maja zaszczyt zaprosic na uroczystosc slubna ich dzieci A i B
ktora odbedzie sie w sobote jj/dd/rr
o godz 16 w katedrze pod wezwaniem sw Szczepana w CCC.
po mszy sw z radoscia zapraszaja na przyjecie weselne w sali XYZ

ladne rozmieszczenie tekstu na stronie robi efekt,do tego odpowiednia czcionka -
super.
pozdr



Temat: książka dla dzieci o małym krecie...
a propos ;-)
Warszawa i okolice - Czuły Barbarzyńca zaprasza

Kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki - "O małym, krecie, który chciał
wiedzieć, kto mu narobił na głowę"
[21 stycznia 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki Tym razem go*ciem będzie
mały kret - bohater nowej książki "O małym, krecie, który chciał wiedzieć, kto
mu narobił na głowę" autorstwa duetu Werner Holzwarth (tekst) i Wolf Erlbruch
(ilustracje) wydanej przez Wydawnictwo Hokus-Pokus. Zabawimy się w detektywów i
postaramy się odgadnąć, o czym marzyła koza? Dlaczego kret miał na nogach
lakierki? Dlaczego dobrze, że to nie była krowa? Kto to jest biegły? Dlaczego
koń chodzi w okularach? Zapraszamy do wspólnej zabawy z "Małym kretem, który
chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę". Będzie czytanie, zgadywanie,
rysowanie i opowiadanie niestworzonych historii. Czekamy z niecierpliwo*cią na
wszystkich ciekawskich. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej
księgarni i klubie, dzieci na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres:
poczta@czuly.pl Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc
podać dokładnie swoje dane kontaktowe.



Temat: Nowotarskie kino "Tatry"
Gość portalu: roz napisał(a):

> Czy nowotarżanie chodzą do kina?
odp: no jasne. Chociaż niestety ceny biletów przyprowiają mnie powoli o
łysinę...
==========
> Czy może frekwencja jest podobna jak na forum?
opd. większa :o) dlatego nie ma ludzi na Forum...
===========
> Jak oceniacie działalność kina "Tatry"?
odp. Adam Rapacz - moim zdaniem radzi sobie świetnie. Dowodem moga być wysokie
lokaty w rankingach oglaszanym przez dystrubutorów.
==========
> Pamiętam, jak na początku lat 90. właściciel organizował pokazy dla
> dzieci "szkolnych" z okolicznych wsi (pełna sala uszczęśliwionych dzieci,
> lektor czytający maluchom tekst, bo dubbingu rzecz jasna nie było).
odp. Teraz Rapacz organizuje "niedzielne poranki". Dla dzieciaków /za darmo/ w
MOK-u wyświetla zabawne długometrażowe filmiki i bajki animowane.

Pozdrawiam Roz-o. Do miłego ...

ps. A może dasz się zaprosić do kina? :o))))))))))))



Temat: Morze modlitw, morze zniczy
Duża ilość obowiązków proboszcza???????
A my wierni? Matki które pracują po pracy zakupy, sprzątanie przygotowanie
obiadu, wychowywanie dzieci, i tysiac innych spraw i nikomu do głowy nie
przyszło powiedzieć ŚMIERĆ PAPIEŻA I MODLITWA ZA NIEGO TO O JEDEN OBOWIĄZEK ZA
DUŻO!!!
Nawet takim tekstem obronnym pokazujecie że jesteście kupą bałwanów, którzy za
zwykłe AMEN proszą 500zł jak za ślub, chrzest czy inną posługę!!!
Po prostu nikomu się dupska tłustego nie chciało ruszyć. A moze w sobotni
wieczró chłopcy z Koscielnej zaprosili panienki i ktoś im przeszkodził, jasny
gwint z tym papieżem że też musiał umierać w sobotę!!!



Temat: Wodowanie 'Kursk II' podobno juz 1 stycznia w Szcz
Wodowanie 'Kursk II' podobno juz 1 stycznia w Szcz
ecinie:

wczoraj wpadla mi w rece, znaczy sie przekazana zostala, ulotka o
nastepujacej nieco zagadkowej trsci:

'Zaklad Doswiadczalny Jed. Desantowych Im. Ford "Henry" ma zaszczyt zaprosic
na wodowanie KURSK II"

tajemnice nieco rozwiewaja zdjecia ktore sa ponizej tekstu, cztery zdjecia
dodam:
1. przedstawia jakiegos Jegomoscia, starszego pana, z brodka. Mniemam ze
szefa Zakladu.
2. Mniemam ze to zdjecie malzenstwa z dwojka dzieci. Malzesntwa w srednim
wieku
3. Przesdatwia "Barakude'. Lo matko zebyscie widzieli co to jest. Mniemam ze
jednostka ktora zostala przez Zaklad wczesniej juz zwodowana.
4. To KURSK II. Co za fota.

Szkoda tylko ze te fotki sa tak bardzo nieczytelne.

a teraz pytanie do Szanownych Forumowiczy i Forumowieczek przede wszystkim:

Czy ktos wie gdzie ma sie odbyc to wodowanie, bo na ulotce ani slowa na ten
temat? Z tego co uslyszalem ma sie odbyc 1 stycznia.




Temat: iść czy nie na uroczystość "rodzinną"???
u nas Mlody tez idzie do komunii w tym roku
przypuszczam, ze M nie zostanie zaproszony na obiad a jedynie do kosciola (bo
to kosztuje) a jak dziadkowie i brat M bedzie chcial przyjsc na obiad to bedzie
musial zaplacic "wejsciowke" - tekst ex, i nie chodzi bynajmniej o prezent dla
Mlodegu tylko pokrycie kosztow jedzenia...

ale bardziej przeraza mnie myslenie tych dzieci - do komunii sie idzie zeby...
dostac prezenty i kase. Dowiedzielismy sie przy okazji, ze teraz sie daje w
prezencie na komunie komputery, wieze, rowery, kosztowne gry, a jak sie daje
kase to min 100!
Po probie wytlumaczenia dziecku co to jest komunia i po co, to Mlody zmienil
troche kolejnosc:
komunia to:
1. przyjecie boga
2. prezenty
3. kasa
.....



Temat: TEŚCIOWA CHCE BYĆ MESJASZEM!!!!!!!!!!!
Przede wszystkim nie ma nic gorszego jak nierówne traktowanie rodziców i
teściów. To niesprawiedliwe, że twoi rodzice mieli być świadkami a
teściowie??????? Już tu nie postąpiliście fer wiec teściowa czuła się z tegoż
obowiazku też zwolniona. Poza tym powinniście powiadomić rodzinę męża i swoją o
ślubie. Jeśli nieżyczyliście sobie wesela ok nie musiało go być, jeśli nie
chcieliście tłumu gości na ślubie nalażało rodzinę o tym powiadomić. Nie widzę
powodu , aby wypominac teściowej to, że adoptowała dzieci była dla nich matką
i koniec.
Piszesz, że nic o tobie nie wiemy poza postem a oczekujesz porady tylko na
podstawie postu. Czegoś tu nie rozumiem....
Nie moze być tak, że twoi rodzice są tymi lepszymi, a teściowie śą beznadziejni
z definicji. Jeśli mają jakieś winy na swoim koncie to należy z nimi rozmawiać.
Na teksty babci, zę diabaeł jest w gazetach powiec , ze Tobie to nie
przeszkadza, a meble sami sobie wybierzecia a potem zaprosicie ją na kawkę...

Wszystkiego dobrego.



Temat: W odwiedziny z chorym dzieckiem, co Wy na to?
są bezmyslni ludzie
Dostaliśmy zaproszenie do dziadków mojego męża. Córka miała wtedy 5 miesięcy i
za kilka dni szliśmy na szczepienie. Mąż specjalnie zadzwonił przed wyjazdem
upewnic się czy wszyscy zdrowi-tak, oczywiście, przyjeżdzajcie. Wchodzimy, a
nam otwiera drzwi ciotka, zasmarkana i kichająca z tekstem, że nas nie całuje
bo jest okropnie przeziębiona. Myślałam, że szału dostanę. Miałam ochotę
odwrócic się na pięcie i wrócic do domu....
Do nikogo by nie poszła chora, tam gdzie są małe dzieci.Trzeba mie trochę
wyobrażni.




Temat: Jak zakończyć list
Nie chcę przysparzać zgryzoty, ale muszę podzielić się pewną obawą.
Otóż zakonczenie list Tomka to może okazac się 'mały pikuś".
A jak wyełnić te puste miejsca:
Dziękuję..........za zaproszenie.Teraz nie mogę przyjechać
do .......,bo
zachorowałem.Mam katar i kaszel.Bardzo boli mnie gardło.
Leżę w łóżku od tygodnia.Odwiedzę.........,kiedy tylko
wyzdrowieję.Marzę o
tym,aby chodzić z .........na wycieczki i jeździć na sankach.
czy zaimkiem, czy "Wujkiem"? Dzisiaj dzici zwykle tykają dorosłych
krewnych, lekceważąc wszelkie konwenanse. Czy podstępny nauczyciel
nie uknuł spisku. Może chce dzieci nauczyć, ze do dorosłych należy
się zwracać z szacunkim, mimo że kilkakrotne powtórzenie "Wujka" w
krótkim tekscie nie brzmi ładnie. Może rozwiązaniem byłby wariant
przemiennego użycie zaimka i Wujka? Gdyby jednak córka zdecydowała
sie na zaimek, to zawsze może wytłumaczyć, że ten Wujek jest,
powiedzmy, jej rówieśnikiem. Tak się przecież czasem zdarza.




Temat: Elmer
Byłyśmy w sobotę w księgarni Książeczka (przy okazji wizyty w Warszawie i
zaproszenia Politei - Iwonka jeszcze raz dziękujemy, było nam bardzo miło) na
promocji książeczki o Elmerze. Książka bardzo mi się spodobała, nie kupiłam, bo
jest przeznaczona raczej dla dzieci młodszych niż moja Karolinka (na moje oko
tak 3-4 lata). Książeczka ma sporo ilustracji i króciutkie teksty. Rozmawiałam
z jedną z pań z wydawnictwa Dwie siostry, które wydaje Elmera. Jest to pierwsza
w Polsce książeczka o Elmerze, ale są planowane następne. Polecam!

Aneta




Temat: "O małym, krecie..." - w Czyłym Barbarzyńcy - W-wa
"O małym, krecie..." - w Czyłym Barbarzyńcy - W-wa
Kto jest chętny - szybko niech wysyła maila zgłoszeniowego:)

Informacjie z księgarni:
"
Kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki - "O małym, krecie, który chciał
wiedzieć, kto mu narobił na głowę"

[21 stycznia 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki

Tym razem gościem będzie mały kret - bohater nowej książki "O małym, krecie,
który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" autorstwa duetu Werner
Holzwarth (tekst) i Wolf Erlbruch (ilustracje) wydanej przez Wydawnictwo
Hokus-Pokus.

Zabawimy się w detektywów i postaramy się odgadnąć, o czym marzyła koza?
Dlaczego kret miał na nogach lakierki? Dlaczego dobrze, że to nie była krowa?
Kto to jest biegły? Dlaczego koń chodzi w okularach? Zapraszamy do wspólnej
zabawy z "Małym kretem, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę".
Będzie czytanie, zgadywanie, rysowanie i opowiadanie niestworzonych historii.
Czekamy z niecierpliwością na wszystkich ciekawskich.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci
na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl

Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać
dokładnie swoje dane kontaktowe. "

Pozdrawiam,




Temat: emeryci w internecie...
Dostałam kiedyś zaproszenie do grona,mam tam konto,ale nie bywam
tam...HORROR...Przede wszystkim to dzieci ,ale ten słownik,teksty,styl pisania
i tematy...No nie,nie dla mnie...Ale najbardziej rażą mnie tam błedy
ortograficzne...Ja,wychowana na ksiażkach i dobrej literaturze,nie potrafię
zrozumieć tego,że młodziez tak straszne błędy robi pisząc....Czego oni w szkole
uczą się?.Czy teraz nie ma już nauki ortografii,dyktand..?O tempora,o mores!!




Temat: Doktor Paweł W. jest pierwszym lekarzem, który ...
Przepisałeś na forum już chyba cały, niepotrzebnie aż tak drastyczny, tekst o
domu poetki Barbary Sadowskiej i ciężkim dzieciństwie Grzegorza.
Do czego jest Ci to potrzebne?
Cieszysz się, że zapewniasz swoim dzieciom bezpieczne i higieniczne życie,
edukację i solidne mieszczańskie wychowanie. Masz do tego prawo.
Pozwalam sobie jednak ( zaprosiłeś mnie niedawno do rozmowy) powiedzieć, że
moim zdaniem, wychowanie dzieci na porządnych ludzi, obejmuje nie tylko
chronienie ich od zgubnych nałogów, ale przede wszystkim od pogardy i
nienawiści. Porządny człowiek to taki, który wie, że bydle kopiące w brzuch
niesfornego dzieciaka stoi, a raczej leży w hierarchii ludzkiej daleko poniżej
wszystkich pijaczków tego świata. Nie wystarczy nie pić i nie palić, trzeba
jeszcze umieć kochać i być zdolnym do współczucia.
Grzegorz miał ciężkie dzieciństwo, trudną młodość i został bestialsko
zamordowany. Zamordowany nie z winy swojej matki i tym bardziej nie ze swojej i
nie dlatego, że był podpity, ale dlatego, że chciał zbawiać świat i kochał
poezję. Są tacy, w których budzi to agresję.




Temat: Gramy w Jaworkach
Gramy w Jaworkach
Zapraszam na nasz koncert w Szczawnicy Jaworkach w miejscu magicznym,
zresztą zobaczcie sami:

www.muzycznaowczarnia.pl

I to duzy zaszczyt byc tam powtórnie zaproszonym, bo jak sobie popatrzycie
na Strone Owczarni, i sprawdzicie kto tam grywa, to sie przekonacie, że
leszcze tam wstępu nie maja, hehe ;-)

Koncert połączony z nagraniem materiału live, hehe. 100 % ;-).

Imprezka odbędzie się w czwartek wieczorem.

Gramy w składzie:
Arek Zawiliński - głos, gitara, kazoo, harmonijki
Grzesiek Gradalski - gitary
Maciek Kurowski - harmonijki
Sobiech Pawlikowski - bass
Grzesiek Zawiliński - bymbny.

Dla niewtajemniczonych - jest to muza osadzona w bluesie, ale
okraszona wpływami folku amerykańskiego, ballady, piosenki poetyckiej.

Tak amatorskie nagranie tego materiału opisał redaktor naczelny
TWOJEGO BLUESA Andrzej Matysik w 13 numerze tego kwartalnika (lato
2002):

" Płyta rodem z Gorlic - zaczynam od takiego stwierdzenia, radując się
z tego, co do niedawna było po prostu nie do pomyślenia. Są to, jak
powiedział jeden z przyjaciół Zawilińskiego, autora muzyki i
wszystkich tekstów, bluesy z Bieszczad. Jest w tej muzyce coś z
włóczęgowskich dźwięków Woody Guthriego, Lightin' Hopkinsa, wczesnego
Dylana i amerykańskich beatników. W warstwie tekstowej Zawiliński
okazuje się wnikliwym obserwatorem współczesności, tak w ujęciu
lokalnym, jak i globalnym. Może ta płyta będzie po latach dla
szperających w historii pokoleń naszych wnuków i dzieci częścią
świadectwa dzisiejszych czasów ?..."



Temat: Uszy opadaja!!!
Haniu, jak tak mozesz dzieci opozniac w rozwoju??!! Bys sie
wstydzila.
Takiego tekstu jeszcze nie slyszalam.

Maji komentarz rewelacyjny hahahahaha ))).

Ja nie dostalam zadnego zaproszenia na kontrole dla Maji, szkoda, bo
tez moze bym sie czegos ciekawego dowiedziala i podzielila waznymi
informacjami od lekarza;-/.




Temat: PYTANIE DO OMARA ??????

Jezeli Twoje wypowiedzi sa szczere i nie wyplywaja z nienawisci do nas, mozemy
dyskutowac i nawzajem sie przekonywac. Tylko nie obrazaj i nie graj na
bolesnych dla nas strunach zwiazanych z holokaustem. Ja chcialbym miec taka
duza rodzine jak Ty. A nie mam. Na przyjecie rodzinne moge zaprosic nie
wiecej niz 5 osob. A wiesz dlaczego?... bo byl holokaust. Na szczescie sa
przyjaciele, ale to tak na marginesie. Jestem pokoleniem, gdzie w domu zawsze
czulo sie jakby ktos umarl. Zawsze byla zaloba. Moi rodzice zostali sami jak
palec. Nie wiem co to babcia, dziadek, ciocia czy wujek. Wiec nie pisz o
Hitlerze. (patriota napewno zaraz mi dolozy, aby zabolalo- na pewno juz mysli
nad jakims soczystym tekstem ). Takich jak ja w Izraelu sa setki. zwlaszcza ci
z krajow europejskich. Dlatego tak bardzo bronimy tego co mamy. Nie znizaj sie
Omar do poziomu niektorych na forum, bo czasami calkiem fajnie sie z Toba
dyskutuje ( jezeli nie obrazasz ). Postaraj sie zrozumiec mnie, a ja zrobie
wysilek, aby zrozumiec Ciebie.
Zyjesz w Polsce. Masz dzieci i polska zone. Polki sa bardzo ladne i tutaj Cie
rozumiem. Pomysl jednak, gdybyscie wrocili do Palestyny. Czy byloby jej
dobrze? Spotkalem troche Polek wsrod Palestynczykow. Lepiej jej nie zabieraj w
swoje strony.Nie mam na mysli wojny. Mam na mysli stosunki kobieta-mezczyzna.
Ty mieszkasz juz w innej kulturze, dlatego czasami trudno Ci dyskutowac i
dawac logiczne argumenty. To jest inny swiat w ktorym dzisiaj mieszkasz. Po 15
latach trudnoby Ci bylo wrocic. Rozumiem, ze nie mozesz pluc na swoich braci,
ale badz troche bardziej obiektywny.



Temat: prezenty dla chrześniaków z okazji I Komunii
o punkcie odbioru i dlaczego
tym handlują różni ludzie na allegro
trzeba przefiltrować przez Warszawę i odbiór osobisty
teraz nie znalazłam, ale napewno był sprzedający z tego miasta
tu masz np. Szczecin www.niebieskislon.pl

najgorsza sprawa jest w tym, że jak mają dużo zamówień, to się nie
przykładają i robią szablonowo np. Jan lub Jasio na 9go chłopca,
choć Ty prosiłaś Janek, i jest 'idę do Janie', 'chodź tu Jana'...
Babcia Wiesia mieszka w mieście Kraków, a oni schematem 'Władysława
zaprosiła nas do Krakowie' - dlatego przed odbiorem lepiej w
cichości ducha tekst przeczytać na miejscu

w bajkach jest na przykład 'towarzysz zabaw' - sprzedający powie Ci,
że może być nim osoba dorosła lub wymyślony przyjaciel
lew/pies/owieczka, natomiast na ilustracjach są wyłącznie dzieci




Temat: Kret w ramach czułych czytanek
Violik napisała:
violik 16.01.06, 11:34 + odpowiedz

Kto jest chętny - szybko niech wysyła maila zgłoszeniowego:)

Informacjie z księgarni:
"
Kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki - "O małym, krecie, który chciał
wiedzieć, kto mu narobił na głowę"

[21 stycznia 2006, sobota, godz. 11.00]
zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu czułe czytanki

Tym razem gościem będzie mały kret - bohater nowej książki "O małym, krecie,
który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" autorstwa duetu Werner
Holzwarth (tekst) i Wolf Erlbruch (ilustracje) wydanej przez Wydawnictwo
Hokus-Pokus.

Zabawimy się w detektywów i postaramy się odgadnąć, o czym marzyła koza?
Dlaczego kret miał na nogach lakierki? Dlaczego dobrze, że to nie była krowa?
Kto to jest biegły? Dlaczego koń chodzi w okularach? Zapraszamy do wspólnej
zabawy z "Małym kretem, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę".
Będzie czytanie, zgadywanie, rysowanie i opowiadanie niestworzonych historii.
Czekamy z niecierpliwością na wszystkich ciekawskich.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszej księgarni i klubie, dzieci
na czułe czytanki prosimy zgłaszać na adres: poczta@czuly.pl

Każde zaproszenie zostanie przez nas potwierdzone. Prosimy więc podać
dokładnie swoje dane kontaktowe. "

Pozdrawiam,




Temat: teściowie i "nowe" synowe
Dasz radę, chcoć wiem,ze może być przykro. Na swoich zaproszeniach tez nie miałam tego tekstu(o rodzicach), z tym ,że odnosiłby się w tym wypadku do...moich rodziców:( -teściowie jak wyżej pisałam, nie żyją.
a co do rodziców moich...zupełnie nie byłi przygotowani na moją samodzielność i własne decyzje. mam z nimi kontakt, ale nie wiem czy kiedykolwiek nauczą się tego,że z reguły dzieci wychodzą z domu i pomtem zwracają się do rodziców o radę i a nie o kierowanie własnym zyciem.

Widzisz nie masz tak źle;) inni mają gorzej;)




Temat: Diety Nowych Radnych i pensja Burmistrzyni.
Nie trzeba się domyslać przecież już od dawna piszę na forum jak również tak jak zechciał/ła pan/i zauważyć prowadzę swoją PRYWATNĄ stronę internetową. Po wyborach ukazało się już parę informacji dotyczących spraw naszego miasta.Np. Zaproszenie do udziału w dyskusji nad zmianami zagospodarowania przestrzennego,
tekst pana Lecha Rębisza o nowej radzie miasta jak również nowowybranej pani Burmistrz. Zamieściłem także ciekawy artykuł z Nowin Jeleniogórskich pt. "Ucieczka z urzędu". W związku z tym, że zostałem radnym mam teraz szereg dodatkowych obowiązków. Dalej angażuje się w życie społeczne, czego efektem była impreza współorganizowana przez Stowarzyszenie Piechowice "Pierwsza Gwiazdka" - zapraszam do obejrzenia zdjęć. Napisał/a pan/i że moje wyliczenia są pozbawione argumentów i że 15% to nic nie znaczy. Ja jednak uważam inaczej bo już te pieniążki się przydały i wiele dzieci z naszego miasta zostały obdarowane paczkami. Zatem zgadzam się z panem/ią że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Wracając jeszcze do mojej strony internetowej, moja aktywnośc na niej brała się przede wszystkim dlatego, że chciałem przedstawić większej grupie mieszkańców pewne dowody oraz fakty, które niejodnokrotnie zdobywałem po wielu trudnościach. Szczegółowe informacje z posiedzen rady jak i komisji można uzyskać najprościej uczestnicżąc w tych spotkaniach. Możliwe jest to dzięki decyzji NOWEJ RADY, która powyższe spotkania odbywa w dogodnej porze (16:00) dla mieszkanców Piechowic.
Zapraszam do uczestnictwa w posiedzeniach RM jak również do lektury pamietnika opozycjonisty. Niebawem kolejny BULWERSUJĄCY temat.
Z pozdrowieniami
Daniel Potkański



Temat: Problemy ludzi z osiedla
Problemy ludzi z osiedla
Witam!!! Dzisiaj jest pierwszy dzień mojego pisania na formu. Wiele
o nim słyszałem i o tekstach jakie się tutaj znajdują. Mieszkam na
osiedlu 2 lata. Pierwszy odebrałem mieszkanie!!! Wiedziałem gdzie
będę mieszkał, bo już 7 lat mieszkałem na podobnym w Warszawie na
kabatach. Tam tez była sama policja, wojsko, straz graniczna itp.
Tam chyba nie było takiego fora a przynajmniej ja nic o tym nie
wiem. Dziwi mnie co kieruje ludzmi, którzy piszą tutaj - nie bójmy
sie uzyc tego słowa - BZDURY. Czasem to mam wrazenie, że ci co sie
czepiaja to nie maja co robic w domu. No bo jak wytłumaczyć, że
ciagle ochrona jest zła, że TBS jest zły - no tu sie rozchustałem
sorry , że dzieci w piłke grają, że koty chodzą (ten o zjedzeniu
kanapek męża na śniadanie był najlepszy hiehiehie)no jak zapomnieć o
tym, że jakiejś kobiecie do domu wlazl obcy facet, odepchnął ja,
wziął piłkę i wyszedł - a co Pani chciała, żeby na randkę Pania
zaprosił no i jeszcze głośna muzyka i jak to ktoś
nazwał "skandaliczny incydent" czy jakos tak. Ja w ogóle się tym
wszystkim nie przejmuję bo to niema sensu. Sa pewne rzeczy, które
mnie wkurzaja (samochody i miejsca parkingowe) ale co ja na to
poradze - NIC! Ktos powie - wybudujmy mały parkin poziomowy. A ja
mówie - a kto za niego zapłaci? Ja juz mam na co płacić. Generalnie
to niektóre problemy ludzi są niezłe - niewiem czy ludziom współczuc
czy się z nich śmiać. Wiem, że wielu ludziom nie spodoba się to co
napisałem ale piszę to z pełna premedytacja i licze na POWAŻNĄ
rozmowe a nie kłótnie i wyzwiska.
Pozdrawiam
hubert z 5H



Temat: mój mąż chce sie przyjaźnić z dziewczyną z gg
jedyna metoda na takiego mezusia- sama sie zaprzyjaznij z jakims gosciem z GG,
opowiadaj jaki jest fajny, wystroj sie i idz sie z nim spotkac a dzieci zostaw
z mezem.
I opowiadaj jaki jest inteligentny, przystojny, meski - nie ma bola zeby maz
nie zazadal zerwania takiej znajomosci a wtedy masz agrument przetarowy- jesli
ja zrywam to i ty.
Klotnie i wyrzuty pchna go tylko blizej tamtej, a jesli bedziesz bezczynna on
ja za chwile przeleci ( z tekstem "zona pozwala mi sie z toba spotykac ,a w
ogole jestesmy w separacji")albo zaprosi do waszej sypialni zebyscie sie
zabwili we trojke, skoro tak dobrze sie rozumiecie.




Temat: Paskudne barierki
Moja droga stefanio.
Na wstępie tej wiadomości chciałbym napisać że jest mi Ciebie szkoda.
Nie będę się odnosił do tekstu na temat dzieci ale chętnie odniosę się do całej reszty twoich wypocin.
Faktycznie może i nie bywam w jak to napisałaś ekskluzywnych osiedlach ale zupełnie nie widzę w tym problemu, dla mnie jak i pewnie wielu innych nabywców najważniejsze jest to żeby mieszkania były oddane i żeby pod względem technicznym było wszystko ok.
Zastanawiam się tylko jak zaprosisz tych swoich znajomych z ekskluzywnych osiedli na to chciał czy nie chciał zadpuie - hehe.

PS. W którym budynku masz mieszkanie?



Temat: XXIV L.O. im. C.K. Norwida !!!
Teraz już będzie lepiej!
kółko wzajemnej adoracji? nie czujecie się zaproszeni? chyba pomyliła Ci się
odwaga z odważnikiem - to nie jest żadne kółko tylko my razem z Muzzy i Witkami
znaleźliśmy czas na to żeby się spotkać, pośmiać się i pogadać a inni nakręcili
spotkanie po czym się wycofali i żaden termin Wam nie pasi ... wiem wiem ja nie
mam dzieci, Sznyku też a Ty jesteś obarczona ciężarem wychowywania -
przypominam tylko że Witek z Wiśnią też jakby mają potomstwo ale Magda urodziła
już pewnie odchowane i samodzielne! narzekać i krytykować może każdy tylko
dobrze żeby krytyka miała ręce i nogi a ta niestety nie wypada najlepiej a
jeśli chodzi o kółeczko wzajemnej adoracji to Ty i Baśka bierzecie udział w
forum tylko gdy pojawi się ktoś inny więc nie dziwcie się że my zajmujemy się
własnymi sprawami - ja kładę na to laskę i powiem szczerze że lubię pisać z
ludźmi którzy za plecami nie robią inaczej niż w cztery oczy - trochę
choatycznie to opisałem ale zrozumiesz na pewno o co chodzi! jeśli komuś
przeszkadza ten fakt że mamy wspólny temat do rozmów to ja mogę się tu wcale
nie pojawiać - mam do reszty adresy więc możecie dalej uprawiać ten ogródek
beze mnie ... co za ludzie - i niech nikt do mnie znowu nie dzwoni do pracy z
pretensjami o teksty z forum bo psy spuszczę haha sorki dla Michała, Izy i
Muzzy - ja się stąd wypisuję, przynajmniej na jakiś czas bo ręce mi opadają
przy inteligentnych wywodach wyższych sfer norwidowskich, żegnam!



Temat: Wystep zespolu Bejarta >><<
Wystep zespolu Bejarta
Festiwal Dedykacje - Krakowska Wiosna Baletowa gościł wspaniały choreograf
Maurice Béjart. W poniedziałek i wtorek w Teatrze im. Słowackiego wystąpił
zespół Compagnie M z Lozanny, złożony z 15 uczniów Béjarta z jego szkoły
Atelier Rudra.

Tancerze pokazali spektakl w choreografii Béjarta "Matka Teresa i dzieci
świata", oparty na fragmentach listów Matki Teresy z Kalkuty. "Tematem tego
spektaklu jest spotkanie wielkiej ikony z młodością, biedą i moralnymi
standardami naszego wieku" - Béjart

Na podstawie tekstu w GW Jota

Trudno mi coś od siebie powiedzieć na temat przedstawienia. Robiło wrażenie pod
względem techniki, formy, ale czegoś było brak. W każdym razie doceniam wysiłek
tancerzy, a odnosząc się do do ceny biletów to też sie cieszę, że weszłam za
okazaniem zaproszenia.



Temat: [nieco ot] Pogotowie rowerowe - konkurencja
pan.de.monium napisał:
> A no właśnie chyba nigdzie.. Jak dostałem link na ten tekst, to też się
> zdziwiłem. Możeby zaprosić faceta na Masę i nich go ktoś rozreklamuje?
Chociaż
> z drugiej strony, jeśli będzie się dobrze spisywał, to już to będzie dobra
> reklama :)

Mamy służby ratownicze, megafonowe, ulotkowe, porządkowe (chłopaki zastawiający
rowerami z flagami wyloty ulic), spędzaczy chodnikowych, śledzenie GPS, wózki z
muzyką, gwizdkowców, trąbiarzy, fotografów (pewnie jeszcze coś pominąłem) a
idea roweru technicznego chyba padła. Może gościa jakoś zmotywować? W sumie na
każdej masie ktoś odpada z powodu dziury w dętce, a bolesne to strasznie jak
można tylko pomachać odjeżdżającym...

W sumie robi się z nas niesamowita wewnętrzna organizacja i niedługo każdy
uświadomiony masowicz będzie miał zajęcie. Właściwie brakuje tylko roweru dla
zagubionych dzieci :-)))



Temat: Egzamin gimnazjalny 2009 - część humanistyczna,...
Posłuchajcie
w 27 (chodzi o plan), pominięty został spacer nad Tamizą, a po
drugie w tekście zaznaczone było, że kolacja z Dudkiem ( na którą
zaprosil dzieci), nie była przewidziana w planie.
Co Wy na to??



Temat: wystawa i urodziny/śmierć mojego synka
wystawa i urodziny/śmierć mojego synka
22 października mój synek skończyłby cztery latka. Pamiętam, że mniej więcej
w czasie, kiedy zmarł powstało właśnie to forum. Pamiętam, że mój post był
jeszcze na pierwszej stronie forum. To było niesamowite, że było takie
miejsce - wówczas jedyne - zarówno w polskim internecie, jak i w tzw. realu.
Nikt nie chciał mnie słuchać, i właściwie nikt nie uznał mojego prawa do
żałoby. Nie było mowy o śmierci dziecka, tylko o ciążowym niepowodzeniu -
nawet nie stracie.

Nie lubię jednak mówić o tym dniu, że to czwarta rocznica Jego śmierci. Wolę
myśleć o tej rocznicy jako o czwartej rocznicy Jego narodzin.

Długo myślałam nad tym, jak uczcić urodziny Brunonka. To będą specjalne
urodziny na które chcemy zaprosić wszystkie dzieci, które są po Tamtej
stronie.

Będzie to wystawa fotografii, której otwarcie odbędzie się 10 listopada - w
piątek, w Warszawie, w Kościele O. Dominikanów, Służew nad Dolinką, po mszy
wieczornej – godzinę podam później.

Fotografie będą prezentować nagrobki dziecięce z kilku zabytkowych i
współczesnych cmentarzy w Polsce. Część tym fotografii znajduje się tutaj:
www.dlaczego.org.pl/galdzieci.htm a niektóre z nich znajdują się na
stronkach ze światełkami Waszych dzieci.
Wystawie będą towarzyszyć teksty poetyckie Agnieszki - Zorki, oraz innych
osieroconych rodziców.

W pewnym sensie będzie to dalszy ciąg filmu "Moje dziecko jest Aniołem",
który był kręcony w czasie kiedy mój synek kończyłby dwa latka. W filmie -
robię zdjęcia, które teraz chciałabym Wam zaprezentować. Nie bez znaczenia
jest w tym konteksie także udział tekstów Zorki, które uważam, że są
niezwykle
piękne i wzruszające.

Chciałabym aby wystawa ta, była jednocześnie wieczorem pamięci poświęconym
Naszym Zmarłym Dzieciom.

Możecie przynieść lampki i znicze i postawić je w miejscu, które do tego celu
będzie przeznaczone.

Wcześniej będzie Msza Św., w trakcie której jedną z intencji będzie modlitwa
za osieroconych rodziców. Możliwe jest też, aby w trakcie tej Mszy Wasze
dzieci zostały wyczytane z imion i nazwisk. Dotyczy to wszystkich dzieci,
także tych, które zmarły na bardzo wczesnym etapie życia, którym rodzice nie
zdążyli jeszcze nadać imienia.

Jeżeli chcielibyście, aby imię Waszego dziecka zostało wymienione w czasie
Mszy, dopisujcie się do tego wątku, albo piszcie na adres
natkaszczerbatka@gazeta.pl

Chciałabym również, aby lista naszych nieobecnych dzieci była wywieszona
obok zdjęć oraz wierszy Zorki

Zapraszam wszystkich, którym będzie po drodze ...




Temat: III Wojna Swiatowa : Zydzi kontra Reszta Swiata
_____Kliniczny przypadek "matrycowania prasowego"!
Co sie z Tobą dziecko stało, że umiesz tylko bezmyślnie powtarzac
skorelowane luźno z treścią i meritum watku wypociny brukowego pismaka?
Czytać umiesz a rozumieć już nie?
Gdybyś żył w latach 40-tych czy 50-tch ( możesz sprawdzić w archiwaliach)
porównał byś swój tekst z tekstem politruka o Trumanie lub Tito.
Identyczny prymitywny i nachalny styl agitki!
Wierz mi teraz a jutro sprawdź...portret dwóch albo trzech, demonstracje z,
biciem i bombka na łancuszku z dymiacym knotem oraz czujnośc klasowa...

> ... zrób sobie portrecik Gertycha ( a najlepiej dwóch ), sprawdż do siódmego
> pokolenia swoich sąsiadów czy nie są Żydami ( czychaja na twoje lokum ) ,
> dzieci zapisz do Młodzieży Wszechpolskiej ( może na jakiejs demonstracji
> wreszcie sie wykarzą jak bić Żydów i tych odmieńców ), przez internet zaproś
> do siebie jakiegoś biednego , skrzywdzonego Palestyńczyka ( ładunek wybuchowy
> kupisz na miejscu ) i możesz spokojnie usiąść w fotelu wykazałeś się czujna
> postawą obywatelską godna prawdziwego Polaka .

Ocena
ortografia: mierna
wykazać - wykażą,
czyhać - czychać
Giertych Gertych
sprawdź - sprawdż
logika: dostateczna
próba sprowadzenia do absurdu tezy prawidłowa ale oparta na przesłankach nie
wyrażonych przez oponenta ani nie wynikających z jego argumentów.

Sprawdzać nalezy przeszłosc nie sasiadów ale koniecznie tych, co chcą budowac
nam przyszłosć tak -jak budowali naszym rodzicom przyszłośc ich rodzice -
nieprawdaż, młodziencze? Stalin przysłał okupantów dokładnie sprawdzonych i
wyselekcjonowanych czy Twym zdaniem synowie i córki okupantów mają być
najlepszymi symbolami władzy po odzyskaniu wolności... ?
Nawet jesli swymi zyciorysami też potwierdzili związki z przestęczą organizacją?

Bo niedaleko pada jabłko od jabłoni. To polskie przysłowie też wyśmiejesz?
Do reszty się nie odniosę bo to Twoje tezy ubrane w formę nieuprawnionych
insynuacji. Poczytaj więcej i zacznij myslec samodzielnie a nie matrycą prasową
- ok?




Temat: wizytacja - NIK
To po kolei:

madalenka25 napisała:

> nie przesadzasz - ja by się spytała czy wizyta twojego eks tez jest
> przewidziana no bo w końcu ojcie ma prawo wiedziec jak mieszkaja jego dzieci

rotfl

Wisz, tak sie sklada, ze moj eks NIE WIE, jak mieszkaja jego dzieci, bo go to
nie interesuje. W ciagu trzech lat widzial sie z nimi dwa razy. Wiec jak
przyjedzie (zgodnie z wlasnym harmonogramem) za rok, to moze zobaczy, w kazdym
razie - na kawe zaproszony zostanie, aczkolwiek pewnie nie skorzysta, jak i w
tym roku.

Dziewczyny, ja teges... no az sama nie wiem, jak to napisac. Czy to jest az
takie nienormalne, ze moj Niemaz ma w miare dobre stosunki z byla, pomijajac jej
zlosliwosci? Ze zaprosil ja do siebie na kawe (jayin - o zaproszeniu
rozmawialismy wczesniej, wyrazilam zgode)? Nie po to, zeby zobaczyla, jak beda
mieszkac jego dzieci, bo one z nami nie mieszkaja, ale ot tak -
zapoznawczo-grzecznosciowo. Ta "wizytacja" to juz moje dopowiedzenie, bo tak sie
z tym czuje. Ale staram sie nie!

Chyba faktycznie mam jakis dziwny charakter ;) Ale poki co - eksia w stosunku do
mnie zadnych zlosliwych tekstow nie wyglasza (pewnie wie, ze tego by juz M nie
przelknal), a jesli zacznie i to nie daj bosz face to face - no to ja tez
potrafie byc zlosliwa. Jak na razie - staram sie podchodzic do tego normalnie.

Dziewczynki, ja im nie rozbilam malzenstwa, ani nic takiego. To jest po prostu
matka dzieci mojego ukochanego. I zawsze tak bedzie! Dla mnie jest osoba obca,
nie musze sie z nia przyjaznic, ani nic w tym guscie, ale tez nie czuje do niej
nienawisci, bo nie mam powodu. Nie ma chyba zakazu poznania jej na
"bezpiecznym", czyli wlasnym gruncie? A oboje z M myslelismy juz od dawna, ze
takie spotkanie powinno nastapic, chocby po to, zebym nie musiala sie jej
przedstawiac dopiero, jak przyjade zamiast M po jego dzieci ;) A ze sie
stresuje, no qrka, no, stresuje sie, bo ona potrafi byc wredna. Skojarzenia z
"tesciowa" nasunely mi sie, bo identycznie sie czulam przed poznaniem Mamy
Niemeza (ona ma nas tez zreszta odwiedzic, a to pedantka jest straszna, makabra
;) Ale bardzo mila i kochana).

T nie tak, ze ja sie boje "jak wypadne", bo mi to zwisa i powiewa. Boje sie
jakiejs nieprzyjemnej sytuacji, chociaz moj M mnie uspokaja, ze nieslusznie, bo
eksia tylko prosto w oczy mu takie kwiatki wciska ;)

Znaczy Waszym zdaniem co? Mam wywiesic tabliczke pt "Tych klientow nie
obslugujemy"? Tak by bylo normalniej?



Temat: rodzina wymusza na mnie wesele !
dziękuje za dobre chęci i podpowiedzi

policzmy najbliższą rodzinę

-rodzice: 4
-chrześni: 2*4
-dzieci chrzestnych: 7
-świadkowie: 2
-rodzeństwo: 3 + ich małżonkowie 2 ich dzieci: 2

łącznie z nami : 30 osób jeśli dobrze liczę
chyba, że zrezygnujemy z dzieci rodziców chrzestnych, albo nawet z samych
chrzestnych, ale czy wypada nie zaprosić chrzestnych???

Ślub będzie kościelny, a tak się składa, że moim światkiem jest współwłaściciel
pensjonatu z małą restauracją, wiec z tym akurat nie ma problemu, kolacja ok,
nawet mogę gościom pokoje załatwić :-) w ostateczności możnaby ich zaprosić,
ale czy taka sama kolacja, bez tańców wystarczy?

Mamy też bliskich znajomych, których chcielibyśmy zaprosić, ale wymyśliliśmy,
że zrobilibyśmy to po powrocie z miesiąca miodowego, ok 8-10osób, ale to by się
ich przyjeło już w domu i bardziej jako zwykłe spotkanie :-)

Tylko co zrobić, jeśli te osoby które najbardziej tego oczekują od nas, nie
zaliczają się do tych 30 a tym bardziej do 15 os. z absolutnego najbliższego
kręgu?
Uważam, że ślub to nie jest byle co i powinno się o tym na pewno poinformować
najbliższych przed jego zawarciem, czy można reszcie wysłać na ładnym papierze
oficjalne powiadomienie, takie jak zaproszenie na ślub, tylko, że z
dopiskiem "Państwo młodzi nie przewidują uroczystości weselnej" bądz jakiś inny
tekst. Jeśli inny to proszę podpowiedzieć co tam się pisze?

Poważnie myślałem też na zorganizowaniu ślubu w takim miejscu, żeby było miło i
żeby było tak daleko, że części z gośći nie będzie się chciało tam jechać i na
to zwalić np. w Wieliczce albo w Wieży TV w Berlinie na 303m :-) z tego co się
orientuję to w wieliczce kosztuje ok. 2000zł a wynajęcie wieży TV to już
1000euro za godzinę, ale ..... jeszcze do przeżycia

Nażeczona pochodzi ze wsi, a tam właśnie duże wesela są na porzątku dziennym,
gdzie się zaprasza sąsiadów.




Temat: A dlaczego nie.... kacik "prozaiczny" ;))))
jutka1 napisała:

> latwy2002 napisała:
> > mniod :)
> > chodzi, jesli sie nie myle o rod kobiecy? ;)
> *********
> Drogi Kolego Latwy 2002,
> Ja rozumiem ten tekst jako odnosnik do obu plci.
>
> > drugie pytanie:
> > kobiety sa Naprawde prawdziwe tylko, gdy "to wszystko robia" ?
> **********
> Poniewaz patrz wyzej, rzucam Ci to samo pytanie a propos panow
>
> Jutka :)

zadajecie trudne pytania obywatelko!

podrzucam do klubu fotel
dla wszystkich, ktorzy podpadli

WŁAŚCIWOŚCI FOTELA

W mieszkaniu Jacinta jest fotel do umierania. Kiedy ludzie się starzeją,
pewnego dnia zaprasza się ich, żeby usiedli w fotelu, który jest jak wszystkie
inne, tyle że na tylnej poręczy ma srebrną gwiazdeczkę. Osoba zaproszona
wzdycha, lekko trzepocze rękami, jakby pragnąc oddalić od siebie to
zaproszenie, po czym siada w fotelu i umiera. Dzieciaki, przekorne jak zawsze,
kiedy nie ma rodziców, zabawiają się nabieraniem gości i namawiają ich, by
usiedli w fotelu. Goście wiedzą, o co chodzi, ale wiedzą też, że o tym nie
należy mówić, więc speszeni patrzą na dzieciaki, wymawiając się słowami, jakich
normalnie nie używa się w rozmowie z dziećmi, które strasznie się tym cieszą. W
rezultacie goście pod jakimkolwiek pretekstem wykręcają się od spoczęcia w
fotelu, ale mama po powrocie jakoś zawsze się domyśli, co zaszło, i wieczorem
odchodzi straszne lanie. Dzieci nie zniechęcają się tym jednak i od czasu do
czasu udaje im się usadzić kogoś w foelu. W tych wypadkach rodzice zachowują
się jakby nigdy nic, bo się boją, ze sąsiedzi dowiedzą się o właściwościach
fotela i zaczną nudzić o pożyczanie im go, żeby usadzać rodzinę lub znajomych.
Tymczasem dzieciaki rosną i nie wiadomo dlaczego pewnego dnia przestają
interesować się fotelem i wizytami. Zaczynają unikać przechozenia przez salon,
okrążają go przez patio, a rodzice, którzy są już bardzo starzy, zamykają na
klucz drzwi salonu i uważnie obserwują dzieci, jakby chcąc przejrzeć ich myśli.
Dzieci odwracają wzrok, mówiąc, że już pora posiłku albo wypoczynku. Rankiem
ojciec wstaje pierwszy i zaraz idzie sprawdzić, czy drzwi salonu są nadal
zamknięte na klucz, czy czasem któreś z dzieci nie otworzyło ich, ażeby fotel
był widoczny ze stołowego, bo srebrna gwiazdeczka błyszczy nawet w ciemnościach
i świetnie ją widać z każdego miejsca."

czirs i szlus :)



Temat: Indoktrynacja od przedszkola
INDOKTRYNACJA - proces wpajania członkom społeczeństwa określonych przekonań,
zwł. polit. i społ., za pomocą uporczywej propagandy prowadzonej przez środki
masowego przekazu i system oświaty.
Uwazam ,że wizyta smoka danonka w przedszkolu to własnie indoktrynacja i to
perfidna, bo zrobiona na naiwnych, bezbronnych dzieciach (wiek przedszkolny!!!)
w stylu wczesnego komunizmu (choć w przytaczanym wyzej przypadku moze nie
uporczywa).
Wystarczy poczytac o metodach wpływu stosowanych w reklamach, a znajdzie sie
tam wszystko co smok danonek zrobił za przyzwoleniem dyrektorek przedszkoli,
które go tam zaprosiły. Zrobił zarówno z dziecmi jak i dyrektorkami
(manipulacja, której nawet dorosli odpowiedzialni za dzieci nie zauwazaja i
uwazaja,że jest OK. - na tym polegaja zabiegi socjotechniczne)
Indoktrynacja, bo dyrektor nie zapytał sie o zadanie rodziców - jedynie oni sa
władni wyrazic zgode lub nie na takie przedstawienie (chyba w programie
przedszkolnym nie ma takiego działu jak udział w akcjach promiocyjnych duzych
firm).
Zaniepokojeni Rodzice z tego Forum macie racje co do Waszego oburzenia. Ja bym
nie lekcewazyła prób wpływania duzych firm na (pod)świadomość małych dzieci i
to w miejscach - jak ktos tu napisał - zaufania.
Jezeli nie wierzycie, zapytajcie psychologów lub poczytajcie np. książkę
WYWIERANIE WPŁYWU NA LUDZI - TEORIA I PRAKTYKA (R. Cialdini, GWP, 1999).

Co do religii w przedszkolu - nie jest to indoktrynacja, chyba,że dziecko
chodzi na te lekcje bez wiedzy (lub zgody) rodziców. Uwazam natomiast,ż e
dziecko wiele traci, gdy w swiat wiary nie wprowadza go rodzic (babcia lub inna
bliska osoba) lecz katechetka. Zauwazcie,ż e to malutkie dzieci a religia w
przedszkolu to czesto LEKCJA religii i w jakim procencie ma ona cos wspólnego z
wiarą (nie mówię o rytuałach, informacjach czy tekstach modlitwy)?
No ale o tym decyduja rodzice i powinni równiez podejmowac decyzje o udziale
ich dzieci w akcji reklamowej, wystepach w telewizji czy innych pomysłach
wykraczajacych poza program i działania przedszkola, które zgodnie z
obowiazujaca PODSTAWA PROGRAMOWĄ WYCH. PRZEDSZKOLNEGO placówka ma obowiazek
uzgadniac z rodzcami
cyt."przedszkola (...) uzgadniają wspólnie z rodzicami kierunki i zakres zadań
realizowanych w przedszkolach..." (Rozporzadzenie MENiS z 26 lutego 2002r)
Nie do przyjecia sa równiez argumenty,ż eprzeciez smok danonek dostarczył
dzieciom radosci - ale co w sposób "ukryty" przekazał dzieciom to juz tylko
spece od reklamy wiedzą a niektórzy Rodzice przeczuwaja...




Temat: o stosunkach z byłą :-))))
bei
Cieszę się z tego spotkania z róznych powodów
Przede wszystkim dlatego, że nie ma mozliwości sie niewidywac bo mąz i byla
prowadza wspólny interes , ich dzieci bywaja u nas w domu i jak to sie mówi
lepszy "swój wróg" jak "obcy"
Niejednokrotnie pisałam, ze nigdy bez jej zaproszenie nie przekroczyłabym jej
progu bo to jej teren i jej zycie, ale zaproszenie padło wiec nieładnie byłoby
odmówić.
Więcej oporów mógłby miec mój mąz bo ostatecznie mieszkał w tamtym domu 20 lat,
a teraz mieszka tam kolejny facet byłej, ale skoro on nie mial .,...
Nie oznacza to jednak, że jakos specjalnie zaczełam bardziej ufać byłej.
I nie chodzi w tym wszystkim o to, ze ona jest była i mam na tym punkcie
jakis stres.
Chodzi tylko i wyłacznie o jej charakter i do każdej osoby, nawet gdyby była
moją siostrą i miała właśnie taki chrakterek starałabym sie zachowac daleko
idąca ostrożność.
Poprostu niektórzy ludzie tak maja, że potrafia zmanipulowac i przekręcic każdy
fakt starając sie to obrócić na swoja korzyśc.
Jesli taka osoba trafi na kogoś "słabszego" to może mu nieźle w głowie
namieszać i nerwów naszarpać.
Tak właśnie była postępuje z moim męzem jesli chodzi o interesy...
Kiedys zagrałam va bank i namówiłam go, żeby odwócił słownie oczywiście pewna
zawodowa sytuacje i była wycofała się rakiem z tematu ( i nigdy juz do niego
nie wróciła) mimo, ze na poczatku sprawa wygladała groźnie.
Ja na szczęscie mam twarda skórę i gadanie bez poparcia go faktami robi na mnie
marne wrażenie - gdyby było inaczej to pewnie pare tekstów byłej wyprowadziłoby
mnie zrównowagi.
Ciesze sie wiec równiez z tego, ze poprzez pewne zaciesnienie kontaktów mam
mozliwość usłyszenia niektórych z jej tekstów i natychmiastowego
zweryfikowania......, a jednoczesnie mozliwość wytłumaczenia chłopu, że jet to
tylko takie pleplanie obliczone na dokuczenie mu i nie ma nic wspólnego z
podjęciem jakiegokolwiek działania ze strony byłej, ba często nie ma nawet
takiej formalno prawnej mozliwości ....
No i to w sumie tyle - pozyjemy zobaczymy jak się sytuacja rozwinie i co
przyniesie zycie




Temat: Niezależna informacja w Raszynie
Ja także podtrzymuję zaproszenie na łamy Kuriera. Mam też pytanie
do Pana j.aranowskiego - czy kiedykolwiek spotkał się Pan z odmową
publikacji tekstu w KR? I najważniejsze - co,zdaniem wiodących prym
na tym forum oznacza pisanie prawdy ? co jest informacją
bezstronną ? Czy wyłacznie krytykując można być wiarygodnym,
uczciwym, szczerym ?A co z tymi, którzy myslą inaczej? Tutaj duży
szacunek dla hauptmannad'a - jego krytyka jest konstruktywna
a "czepialstwo" poparte rzetelną i zmudną pracą nad "przerabianym"
tematem. To są informacje niezależne. Przeważająca wiekszość
pozostałych - zależne - np. zależne od tego jakie piszący ma
roszczenie. Gminna gazeta to tylko 17 stron - i raczej stałe
rubryki - każda strona to zamknięta ilość znaków - nie może ich
wypełniac wyłacznie polityka bo nie wszystkich tylko to interesuje w
tym jeszcze reklamy + kolorowe okładki. Na nich są zwykle zdjęcia z
imprez - czy zdaniem Panów piszacych o tubie propagandowej na
kolorowych zdjęciach zamiast dzieci z Raszyńskich szkół- (kilka razy
także np. córki pana Jacka Wisniewskiego powinny być kolorowe
zdjęcia dziurawych chodników??? W naszej gminie zyją i mieszkaja
także rodzice tych dzieci, którzy płacą podatki i bardziej ucieszy
ich zdjęcie tańczących przedszkolaków. To nie jest propaganda tylko
zycie gminy widziane troche z innej strony. i do takiego spojrzenia
też mamy prawo. Moje dzieci sa zmuszone przechodzić co dzień do
szkoły łamiąc przepisy ruchu drogowego i ryzykując zyciem,(jedyny
chodnik kończy się wprost dochodząc do jezdni bez pasów, a dalej nie
ma już innej drogi chyba, że przez trawnik i błoto po kostki) ul.
Szkolna ma chyba jeden z najbardziej dziurawych chodników w
Gminie...ale jeszcze poczekam na zmiany - choć sie slimaczą - bo
cieszy mnie, że mamy skatepark, niedługo powstanie duże, nowoczesne
przedszkole z salą widowiskową, że niedługo będzie rynek a każda
szanująca się miejscowość rynek mieć powinna - on sprzyja
integracji. Mam prawo mieć inne zdanie, inaczej patrzeć na pewne
sprawy a jeśli ktos ma życzenie widzieć to jako propagandę - cóż -
jak się okazuje niewielki mam na to wpływ. "Oni" i tak zawsze będą
wiedzieli lepiej. Jeden widzi że szklanka jest juz do połowy pusta -
drugi, że została w niej jeszcze połowa ...db



Temat: Gaza jak laboratorium smierci
FAKTY to puste gadanie...

> jak polowa ludnosci to dzieci wiec niz dziwnego ze tyle dzieci
> zginelo, i dalej pisze ze 1000 w stosunku do poltora miliona to
> zaledwie maly ulamek.
czy na tyle w zaślepieniu zanika ci pamięć, że nie możesz sobie
przypomnieć, że to była kontrargument wobec twojej insynuacji,
że rzekomo Izraelczycy chcą zatruć

> a brak mozliwosci poruszania sie,
W GAZIE? Kolejny fałsz. Już ci mówiłem, od 3,5 roku w Gazie nie ma
pojedynczego Izraelczyka. Nikt ich nie patroluje, nikt nie ustawia
pojedynczego checkpointu!

> zatruta woda,
Co to za propaganda?

> zaprogramowane wygnanie, albo eksterminacja tego narodu.
Kolejna insynuacja, której fałsz już wykazałem. Insynuujesz
nieprawdę, rozumiesz? Fakty nie pasują do zarzucanych tez.

>A ruiny i tysiace rannych !
A jak sobie wyobrażasz toczenie dowolnej wojny na świecie bez
ruin i ofiar? Czy słyszałaś, jak w tracie wojny Hamas zamiast
negocjować zawieszenie broni, "zaprosił" IDF do wkroczenia do
miast? Czy tak rozumiesz odpowiedzialność władzy nad swoim narodem,
że twoje wojska chowają się po cywilach i zapraszają drugą armię
do walki w mieście? To co ma zrobić ta druga armia?

> Jezeli Biskup Williamsom grzecznie wyrazil watpliwosc,
wątpliwość że co? Że miało miejsce holocaust, FAKT jednego z
największych ludobójstw jakie widziała ziemia? Byłaś kiedyś
w Oświęcimiu?

> Finkelstein za swoja krytyke jest na czarnej liscie i nie moze
> wykladac na uniwersytetach.
Finkelstein jest obywatelem USA, a nie Izraela. Finkelstein
popiera Hezbollah, którego agendą jest likwidacja Izraela.
Czy wpuściłabyś do Polski kogoś kto popiera NSDAP ?

> Przyjdzie czas ze odpowiedzialni za te zbrodnie beda musieli
> odpowiedziec.
To wlicz do nich Teheran i Damaszek, które sponsorują, szkolą
i uzbrajają terrorystów, co się obraca przeciw normalnym Palestyńczykom
a za co te dwa reżimy nie ponoszą żadnej ceny. Dolicz ideologów
Hamasu, jawnie pro-ludobójczej organizacji której otwartym tekstem
pisze, że jej celem jest likwidacja Izraela, o czym każdy na kuli
ziemskiej może przeczytać, jeśli tylko chce. I nie zapomnij dodać
ideologów Fatahu sprzed 30 lat, którzy wówczas dążyli do tego samego.

Anna, jesteś nafaszerowana wyłącznie jedną stroną tego konfliktu.
Otwórz drugie oko.



Temat: Algieria - sytuacja kobiet
Jej teks najbardziej mnie wzruszył, bo Mada opowiadała o własnych przeżyciach.
Możesz Kiciu sobie to skopiować i dać do przeczytania siostrze razem z polecaną
powyżej książką napisaną co należy podkreślić na faktach.
Mada tekst z kwietnia:...."Po przeczytaniu wiadomosci z tego tematu
zauwazylam,ze nie ma w nich wypowiedzi osob,ktore taki zwiazek przezyly
osobiscie.Ja PRZEZYLAM!Dzieki Bogu i dobrym ludziom.Moja historia siega lat 60-
tych.Moj byly maz byl mieszkancem jednego z panstewek arabskich i poznalismy
sie podczas studiow na UW.Pokochalismy sie,wzielismy slub.Przez trzy lata
mieszkalismy w Polsce,bo nie zgadzalam sie na wyjazd do jego kraju.Podstepnie
zaprosil mnie na dwa tygodnie do swojej rodziny na wakacje.I sielanka skonczyla
sie kiedy chcialam wracac do domu.Opisywanie szczegolow tutaj jest dla mnie
zbyt bolesne a poza tym moja sprawa byla w swoim czasie dosc glosna w Polsce
wiec pomijam szczegoly.Poza tym,ze przestalam byc traktowana jak
czlowiek,kilkakrotnie bylam zmuszona rodzic dzieci,ktorych nie wolno mi bylo
wychowywac,bo nie chcialam zostac muzulmanka.Ciagle bita ,glodzona i ponizana
jak ostatnie bydle,zostalam w koncu
zmuszana do zebrania na ulicy Kairu.Przypadek zrzadzil,ze ktoregos dnia
jalmuzne dostalam od pary niemieckich turystow.Nawiazalam z nimi krotka
rozmowe.Obiecali mi,ze nastepnego dnia sprobuja mnie zabrac samochodem do
niemieckiej ambasady.Dzieki szczesliwemu zbiegowi okolicznosci przedsiewziecie
sie powiodlo.Poza tym okazalo sie,ze przez szereg lat poszukiwala mnie policja
kilku panstw.Ten dzikus nie mial szans potraktowac mnie tak jak zwykle oni
traktuja swoje kobiety w ich kraju.Dzieci nie zobaczylam nigdy.Wiele lat
chorowalam,miedzy innymi na ciezka nerwice.Zreszta koszmar tamtych lat powraca
do mnie czasem we snie.Dzisiaj jestem stara,schorowana kobieta.Zycie minelo bez
sensu przez niedobra milosc.Pomyslcie dziewczyny:czy warto bylo?I to tylko
dlatego,ze oni moga sie podobac?!Dzisiaj mieszkam daleko od Polski.Pozbieralam
jakos swoje zycie.Jednak gdybym dzis mogla jeszcze raz wybierac pozostalabym z
moim polskim chlopcem,choc byl brzydszy i znacznie biedniejszy niz moj arabski
ksiaze z basni 1001 nocy."




Temat: Harry źle widziany
Czytałam list mamy, która tę aferę rozkręciła w GW - nasunęło mi się kilka
wniosków.

Skąd pomysł, że szkoła i siostra dyrektorka ma być odpowiedzialna za wychowanie
dzieci??? wydawało mi się, że za wychowanie dziecka odpowiadają TYLKO I
WYŁĄCZNIE rodzice. I tylko oni moga decydować na co pozwalają swoim dzieciom. W
związku z tym siostra dyrektorka może jedynie wyrazić swoją opinię, NIE MA
PRAWA wtrącać się w to, jak uczniowie spędzają czas poza szkołą - za wiedzą i
zgodą rodziców.

W liście matki- skarżypyty zabrakło mi podstawowej informacji - czy syn sam
chciał iść na film. Tekst, że "nie ma czasu czytać HP bo czyta Niziurskiego itp
skąd uczy się co to jest przyjaźń, jak rozwiązywać problemy" mnie powalił. O
ila pamiętam, tamci autorzy opisywali rzeczywistość lat 50-60, więc poruszane
tam problemy są z lekka przeterminowane. Że nie wspomnę, że w Harrym motyw
przyjaźni jest na pierwszym planie... Śmieszne jest pisanie, że syn miał odwagę
cywilną, bo nie czytał Harrego. Szkoda że przykładu tej odwagi cywilnej nie
może brać z rodziców.

Normalny rodzic porozmawiałby z dzieckiem dlaczego uważa że nie powinien
uczestniczyć w tego typu zabawie, skontaktował się z zapraszającymi rodzicami,
podziękował za zaproszenie i odmówił udziału - a nie działał podstępnie za
plecami wszystkich pozostałych i nie rościłby sobie prawa do decydowania za
resztę rodziców czy oni mogą swoje dzieci posłać na film czy nie. Idiotyzm.

Swoją drogą - cała ta akcja dowodzi tylko, że ci rodzice nie ufają
najwidoczniej własnym umiejętnościom, autorytetowi czy sile przekazanej dziecku
wiary, skoro muszą się uciekać do takich środków. Jeśli byliby pewni tego, że
syn przyjął ich wartości, nie musieliby się obawiać i podsuwać mu Ożogowskiej
zamiast tego co czytają rówieśnicy.

To chore żeby bać się o to, że cały wysiłek wychowawczy nie pójdzie na marne po
obejrzeniu nieodpowiedniego filmu. Światły człowiek, naprawdęv wierzący jest
odporny na wpływy, może znać utwory kontrowersyjne i pozostanie sobą. Bo umie
myśleć samodzielnie i sam dokonuje selekcji. Wychowanie polega na tym, że
dziecko samo powinno umieć ocenić co jest dobre a co złe, a nie ślepo bazować
na opinii rodziców czy nauczycieli.



Temat: Dośc tego-teściowa.
Dośc tego-teściowa.
Witam wszystkich i prosze o radę w mojej sprawie bo juz sama nie wiem.Ale po
kolei.
Jestesmy z mężem rok po slubie, mieszkamy z rodzicami męża. My na górze, oni
na dole. Jest ciężko, juz wiele razy słyszałam od teściów głupie-przykre
teksty, szczególnie od teściowej. Teściowie to ludzie toksyczni. Starałam sie
nie reagować żeby nie robić kłótni. Męża też prosiłam żeby sie nie odzywał bo
nie warto. Wczoraj miarka sie przebrała. Zaczeli sie wtrącac do tego ze zle
przechowuje jedzenie (sałatki).
Było tak: wczoraj mielismy troche gości z racji moich imienin (oni tez
zostali zaproszeni). Dzień wczesniej zrobiłam jedzenie (sałatki) i rózne
inne. Wyniosłam to wszystko na strych, jest tam taki mały pokoik gdzie jest
strasznie zimno. Pomyslałam że tam będzie ok. Rano teściowa poszła zobaczyc
te sałatki. Po chwili przysłała teścia do mojego męża który stwierdził że
napewno wszystko sie popsuje i kazał męzowi przynieś to jedzenie do lodówki.
Mąż troche zaprotestował. Myslałam, że mnie szlag trafi. Jak mozna tak sie
wtrącać. Ja mam 26 lat, mąż 34. Poczuliśmy sie jak małe dzieci. Szczególnie
ja, poczułam się jak dziewucha która nie ma zielonego pojęcia o niczym.
Wytrzymałam cały dzień. Po imprezie juz nie wytrzymałam i grzecznie pól
żartem, pól serio zapytałam teściowej co było rano nie tak z tymi sałatkami.
Wyraziłam swoje niezadowlenie i powiedziałam ze ja juz jestem dorosłą osoba i
wiem jak mama postepowac z jedzeniem. Na to ona wszystko zwaliał na teścia,
bo to on tam był rano i on stwierdził że na pewno wszystko sie popsuje
( pokoj wogole nie jest ogrzewany, temperatura jak na dworze).Teraz obraziła
sie na mnie i na męża, nie odzywa sie.
Poradzcie, dobrze zrobiłam czy nie.
Przepraszam za styl pisania ale jestem zdenerwowana.
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 105 wyników • 1, 2, 3
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates