Temat: zaproszenia na ślub
Gdzie w Trójmieście (najlepiej w Gdańsku) można kupić gotowe lub na zamówienie ładne i niedrogie zaproszenia ślubne ?
z góry dziękuję za informacje Iwona Budzińska
Ladne widzialem w takim malym zakladzie grawersko-poligraficznym... niedaleko abrahama.
byl duzy wybor i porzadnie robili.
ulica... to bylo na Starowiejskiej na odcinku miedzy Abrahama a Swietojanska.
Temat: Salon sukien slubnych i kosmetyczny MARTIKA
Witajcie,
Chcialam napisac cos o salonie MARTIKA. Jak obejrzalam jego prezentacje w Slubniku to pomyslalam sobie, ze jest jakis eksluzywny i nie ma sensu tam isc. Weszlam tam niechcacy, przechodzilam Gdanska i tak jakos mi sie witryna sposobala. Mimo, ze juz zdecydowalam sie na sukienke na Nowomiejskiej, jakos mi to ogladanie sie spodobalo. I tam znalazlam wlasnie ta jedyna sukienke, ktora jestem zachwycona.
Ceny - niezle jak na salon - od ok. 1200,00 w gore (cena razem z halka), maja niedrogie dodatki. Obsluga super mila - mialam nawet zrobione zdjecia w sukience, ktora mi sie spodobala i wyslane na maila, mimo, ze nie podpisalam jeszcze umowy z salonem. W cenie sukienki jest makijaz probny gratis. Faktycznie jest sie tam obsluzonym od A do Z. Sukienka i dodatki (bielizna i buty rowniez), zaproszenia, wizytowki, samochody, kwiaty (uslugi florystki - cena atrakcyjna), kosmetyczka. Wszystkie ceny sa konkurencyjne, a pani Monika, ktora tam pracuje baaardzo mila i sympatyczna.
Skorzystalam już z opcji makijazu probnego – wyszlo super. Swietne kosmetyki, fachowe wykonanie.
No i jak ma sie karte ze "Slubnika" to jest 5 % znizki.
Cieawa jestem, czy jeszcze ktoras z Was ma jakies doswiadczenia z tym salonem. Czekam na Wasze opinie.
Temat: Zawiadomienie
Asia Sobońska vel Karuzella i Artur Karczewski vel Karuzo mają niezmierną przyjemność zaprosić wszytkich biegajacych i niebiegających na ceremonie ślubną, która odbędzie się 13 maja (piątek) 2005 roku o godzinie 17.30 w kościele Parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku przy ulicy ks. Józefa Zator Przytockiego 3 (zwyczajowo zwanym Na Czarnej)
Temat: LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWKI 2008
hej Mamusie
Ja po długiej nieobecności Właśnie skończyłam pisanie i złożyłam pracę mgr, zaliczyłam egzaminy i już tylko czekam na obronę i w końcu koniec studiowania Jak tak Was podczytuje to mam wyrzuty sumienia, że nie mam czasu się skupić na tej ciąży. Studia i mój wszędobylski Synek zajmują mi cały czas... Może to też jest spowodowane brakiem jakichkolwiek objawów, choć brzuszek jest już widoczny, ale samopoczucie jak sprzed ciąży. Mój Synek złapał jakiegoś wirusa ma wys temperaturę i biegunkę, więc mam już dwa dni wyjęte z życia, nie wspomnę o nocach. Ponoć teraz panije jakaś wirusówka i ospa wiec z dwojga złego i tak nie jest źle, bo ja jeszcze nie chorowałam na ospę.
Ryuhei piękne zdjęcia ślubne. Mam kuzyna, który po ukończenie ASP w Gdańsku pojechał na 3 lata do Japonii (zaproszono Go tam w celach naukowych) i też tam brał ślub w ambasadzie.
karin78 ja miałam tak w pierwszej ciąży, że często robiło mi się słabo, szczególnie jak musiałam dłużej postać.
Dobrej nocki...
Temat: Historyjka o piesku i...KONKURS
Było to tak. Marcinu zaprosił mnie do słuchania Radia Gdańsk w dniu wczorajszym. Wicie, rozumicie - wywiad z wojakami. Audycyja była udana i wielce sympatyczna. A radyjko sobie dalej grało...Chwilę po tym na antenie pojawił się Michał Targowski i oznajmił, że został dyrem "sławnego" schroniska w Kokoszkach. No i zaczął opowiadać o psiskach, które mają na stanie. Między innymi opowiedział o bokserku...Nie wiele myśląc zadzwoniłam do mego ślubnego, który na punkcie tej rasy na kuku. Nie mogliśmy wczoraj tam pojechać, bo to i tamto Pojechaliśmy dzisiaj (dlatego nie byliśmy na Gradowej ani w Gnojewie). Po boksia była podobno wczoraj kolejka. Od wyemitowania rozmowy z Targowskim psiur po 2 godzinach znalazł dom. Poszliśmy z nowym kierownikiem pooglądać inne psiaki. No i... w jednym z boksów w kąciku leżał bieluteńki kłębek nieszczęścia. Łzy mi poleciały jak grochy. Prosiak ma najwyżej 3 lata, nie wykazuje agresji, ale szkolony też nie był. Zabieramy go do domu we wtorek, albo we środę. Trzymajcie za nas kciuki i za nasze kotowate. Chociaż ja uważam, że zwierzaki prędzej się dogadują niż ludzie.
KONKURS: Na imię dla prosiaczka. Chcieliśmy nazwać go Edek, ale mamy sąsiada który nosi to imię, więc niebardzo Ma być krótkie i śmieszne.
P.S. Winu Marcinu jest niepodważalnu
Temat: zaproszenia na ślub
Ja robiłem zaproszenia w drukarni Arkom. Gdzie w Trójmieście (najlepiej w Gdańsku) można kupić gotowe lub na zamówienie ładne i niedrogie zaproszenia ślubne ?
z góry dziękuję za informacje Iwona Budzińska
Temat: zaproszenia na ślub
Gdzie w Trójmieście (najlepiej w Gdańsku) można kupić gotowe lub na zamówienie ładne i niedrogie zaproszenia ślubne ?
z góry dziękuję za informacje Iwona Budzińska
Temat: nowy peron na Zaspie i estetyka
Zastanawie mnie, kiedy mala architekture i przestrzen publiczna zaczna w Polsce projektowac architekci, a nie, z calym szacunkiem, inzynierowie budownictwa. Jest nowy peron na Zaspie. Podjeto decyzje o zadaszeniu. OK, nie czepiam sie samej, bo jest swietna, ale wykonanie mnie po prostu odrzuca. Chamska blacha, ordynarne filary (czy jak to tam sie nazywa) pociagniete niebieska olejna, plastikowe oprawy swietlowek, kable na wierzchu, lampy z betonu, ktore w innej aranzacji moze i bylyby ciekawe, ale tutaj do tej kostki i niebieskich filarow maja sie nijak. Zadnej spojnosci, wszystko z innej bajki. Moze i to jest funkcjonalne, ale wyglada ohydnie. I nie chodzi tutaj o koszty, bo moznaby zrealizowac dobrze zaprojektowana inwestycje za podobne pieniedze.
Problem w tym, ze w tym kraju nie ma zadnej kultury estetycznej. Od zwyklych ludzi poczawszy, na podejmujacych decyzje konczac. Nikt nawet o tym nie mysli. Mala architekture oparta jest na tym, co akurat maja w hurtowni. Wszystko z plastiku, aluminium, zeby tylko taniej. Po dwoch latach wszystko wyglada jak psia kupa, ale to juz nikogo nie obchodzi. Zobaczcie z jakim pietyzmem wykonane sa stare perony w Gdansku, Oliwie i Sopocie. Stare, zniszczone, ale sie bronia. Nowy peron w Kamionce sie wybija, ale oczywiscie nikt o niego nie dba i juz jest pokryty milimietrowa warstwa brazowego osadu. Niedawno miasto wydalo kupe kasy na SIM. Projekt jest nawet OK, ale wydzieliscie wykonanie. Te folie sa wydrukowane w takiej rozdzielczosci, ze mialem problem z czytaniem malego tekstu - wyglada jak wydruk z mojej HP 600. Ale to nikomu nie przeszkadza. Czy ja jestem z innej planety? Ludzie lykaja wszystko jak leci. Takie na przyklad zdjecia slubne wykonywane przez tzw zawodowcow. Nikomu nawet nie przyjdzie do glowy kwestionowac ich jakosci, a one sa w 90% beznadzieje. Ludziom i tak sie podoba, bo jest kolorowo i Marysia ladnie wyszla. Albo wszechobecne "projektowanie graficzne", oparte na wyrownaniu do srodka, darmowych clipartach i obowiazkowej czcionce Comic Sans, robione przez pana Henia z agencji reklamowaj "Szyldy, Reklamy, Zaproszenia Slubne".
Po cichu wierzylem w SKM, bo widac, ze ktos tam rozpoczal budowanie calosciowej identyfikacji - eksponowanie logotyou, kolory, jednolity styl wszystkich materialow drukowanych lacznie z biletami. Troche to amatorskie i miejscami nieporadne, ale to zawsze cos. Szkoda, ze wplyw tego kogos nie siega tak daleko, by zbudowac ciekawy wizualnie peron, a nie obiekt o estetyce pegeerowskiej obory.
pozdrawiam
dzerry
Temat: Ciąża bez słodyczy czyli zdrowo jemy!
I mamy piatek, całe szczęście choć sobota też zapowiada się troszkę pracowita.
Rano muszę jechać z gazetką bo na dzis nie zdążymy wydrukować a jutro maksymalnie musi być u klienta A później cały dzień z teściową i Jarkiem rozwożenie zaproszeń...
Do mojej rodziny jeździliśmy sami bez mojej mamy a po Jarka rodzinie jeździmy z jego mamą, ciekawe dlaczego? Ja się troszkę tego boję bo moja teściowa lubi sobie pogadać więc jak siądziemy u kogoś to możemy stamtąd prędko nie wyjść
Teraz co do przygotowań ślubnych to jesteśmy na etapie szukania dekoracji kościoła bo wymarzyło mi się, ze będę szla po płatkach róż...w niedzielę jesteśmy umówieni z dekoratorką w kościele i ma nam doradzić co i jak
dietkowo w sumie OK...martw mnie tylko brak czasu na ćwiczonka ale dziś już ostatecznie postanowiłam iśc na aerobik...brakuje mi tego po prostu i jak się długo nie ruszamto czuję się jak takie słoniątko
Psotka tak jak pisałam wszyscy mówią, że Adaś musi być skończony na 25 maja czyli przyjazd Benedykta ale jeśli nie to umówimy się pod Mariackim a co, wszyscy napewno trafią
Zosiu prawda jest taka, że jak ktoś nie chce to nawet jak mu wręczysz osobiście zaproszenie to i tak nie przyjdzie... Ale nie ma obaw już mamy prawie wszystkie miejsca zapełnione Pusto nie będzie...wczoraj dzwoniłam do chrzestnego z Gdańska, któremu zaproszenie wysłałam pocztą i bardzo mi zależało na jego obecności... Stwierdziłam, że jest naprwdę fantastycznym człowiekiem bo powiedział, że On sobie nie wyobraża nie być na moim ślubie, niósł mnie do chrztu to i na ślubie będzie asystował Dodam, że mój ojciec chrzestny nie jest z rodziny i chyba dlatego ma takie super podejście...bo rodzina niestety czasem zawodzi ...
Korni pół roku wczesniej? no to sie pospieszyliście...ja pół roku temu jeszcze wogóle nie myslałam o zaproszeniach...uważam, że 2 miesiące wcześniej jest w sam raz
Asia z zaproszeniami jakoś sobie radzimy...myślę, że większość osób nie zawiedzie nas i będą z nami w tym dniu... Im bliżej tego ślubu tym bardziej się cieszę ale też stresuję...chodzę troszkę jak w amoku bo mam tyle spraw na głowie, że czasem nie wiem od czego zacząć Chciałabym żeby ta nasz uroczystość była ładna ale skromna...bez żadnych ekstrawagancji... Dziękuję za zrozumienie i za skrócenie mi akcji do 23 czerwca Buźka kochana.
Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Dzięki ślubnej karcie rabatowej dowiedziałam się, że są w Łodzi salony, o których jeszcze nie słyszałam. Chodzi mi o :
Artystyczne Studio Sukni ?lubnych, ul. E.Romera 34 i MARTIKA, salon ślubny i kosmetyczny, ul. Gdańska 10
Wiecie coś o nich?
Witajcie,
jestem tu pierwszy raz i mam za soba juz dluuuugie wycieczki po salonach.
Chcialam napisac cos o salonie MARTIKA. Jak obejrzalam jego prezentacje w Slubniku to pomyslalam sobie, ze jest jakis eksluzywny i nie ma sensu tam isc. Weszlam tam niechcacy, przechodzilam Gdanska i tak jakos mi sie witryna sposobala. Mimo, ze juz zdecydowalam sie na sukienke na Nowomiejskiej, jakos mi to ogladanie sie spodobalo. I tam znalazlam wlasnie ta jedyna sukienke, ktora jestem zachwycona.
Ceny - niezle jak na salon - od ok. 1300,00 w gore (cena razem z halka), maja niedrogie dodatki. Obsluga super mila - mialam nawet zrobione zdjecia w sukience, ktora mi sie spodobala i wyslane na maila, mimo, ze nie podpisalam jeszcze umowy z salonem. W cenie sukienki jest makijaz probny gratis. Faktycznie jest sie tam obsluzonym od A do Z. Sukienka i dodatki (bielizna i buty rowniez), zaproszenia, wizytowki, samochody, kwiaty (uslugi florystki - cena atrakcyjna), kosmetyczka. Wszystkie ceny sa konkurencyjne, a pani Monika, ktora tam pracuje baaardzo mila i sympatyczna.
Wlasnie sie tam wybieram, bo mamy robic udoskonalenia mojej sukienki (slub mam w kwietniu, ale to nie przeszkadza tam nikomu, ze jeszcze tyle czasu do tego dnia).
Generalnie pozostale salony sa bardzo rozne i az szkoda sie rozwodzic nad niektorymi.
Chyba zaczne tu czesciej zagladac, bo moj mezczyzna juz nie chce wysluchiwac tego wszystkiego ode mnie
Temat: Jeszcze tylko kilka dni :)
Emocje rosną, bo Wielki Dzień nadejdzie już 17.VIII., czyli w najbliższy piątek. Status przygotowań w skrócie: - Kościół pw. Matki Boskiej Bolesnej w Poznaniu, godz.16:00. Nie jest to ani moja parafia, ani mojego Skarba, który mieszka i pracuje w Gdańsku. Przeszliśmy całą masę skomplikowanych doświadczeń z załatwianiem ślubu konkordatowego oraz kursów przedmałżeńskich "na odległość". Jeżeli kogoś czeka załatwianie ślubu - służę swoim doświadczeniem i pomocą - ozdobienie kościoła pozostaje w gestii Parafii, oprawa muzyczna - organista z tej Parafii + dodatkowo trębacz - zaproszenia i zawiadomienia robiliśmy sami (w wersji papierowej - wysyłane pocztą i elektronicznej - wysyłane mailami), - impreza będzie w Hotelu Daglezja w Kórniku (również noclegi dla gości), - garitur z kamizelką i musznikiem już czeka w mojej szafie, - sukienkę + dodatki odbiorę dziś po południu - szyta w salonie "Barbara" w Luboniu, - makijaż i fryzura - p. Marta Ohde-Kaczyńska (po próbach jestem super zadowolona), - bukiet ślubny zamówiony (białe róże z bluszczem - kwiaciarnia Szafran w Luboniu), - porządki w domu prawie skończone - pozostaje stosowny wystrój, ale to w czwartek, - cukierki dla gości składających życzenia pozawijane w białe bibułki - prawie cały dzień jak świstak zawijałam w te papierki - prezenty dla rodziców spakowane i przystrojone (kosze z winem, bombonierką i podziękowaniami), - kwiatki i wstążki do przystrojenia samochodu gotowe - przystrojenie nastąpi w czwartek, - transport dla gości - firma Politowicz, - jeżeli tylko pogoda dopisze zdjęcia będziemy mieć na poznańskim Starym Mieście - w piątkowe południe przed ślubem (Zakład Fotograficzny Państwa Cieślawskich z Wilczaka), - koszyk wiklinowy na pamiątki ślubne zakupiony - tymczasem czekają w nim różne drobiazgi: obrączki, moja biżuteria, baloniki, wstążki i gadżety do przyozdobienia domu, bielizna na noc poślubną itp. Tymczsem tyle. Jeżeli mogłabym komuś w czymś pomóc, podpowiedzieć - zapraszam Relacja z imprezy już za tydzień Pozdrawiam wszystkich, kalitka
Temat: nowy peron na Zaspie i estetyka
jarek wyskrobał(a):
Zastanawie mnie, kiedy mala architekture i przestrzen publiczna zaczna w Polsce projektowac architekci, a nie, z calym szacunkiem, inzynierowie budownictwa. Jest nowy peron na Zaspie. Podjeto decyzje o zadaszeniu. OK, nie czepiam sie samej, bo jest swietna, ale wykonanie mnie po prostu odrzuca. Chamska blacha, ordynarne filary (czy jak to tam sie nazywa) pociagniete niebieska olejna, plastikowe oprawy swietlowek, kable na wierzchu, lampy z betonu, ktore w innej aranzacji moze i bylyby ciekawe, ale tutaj do tej kostki i niebieskich filarow maja sie nijak. Zadnej spojnosci, wszystko z innej bajki. Moze i to jest funkcjonalne, ale wyglada ohydnie. I nie chodzi tutaj o koszty, bo moznaby zrealizowac dobrze zaprojektowana inwestycje za podobne pieniedze.
Problem w tym, ze w tym kraju nie ma zadnej kultury estetycznej. Od zwyklych ludzi poczawszy, na podejmujacych decyzje konczac. Nikt nawet o tym nie mysli. Mala architekture oparta jest na tym, co akurat maja w hurtowni. Wszystko z plastiku, aluminium, zeby tylko taniej. Po dwoch latach wszystko wyglada jak psia kupa, ale to juz nikogo nie obchodzi. Zobaczcie z jakim pietyzmem wykonane sa stare perony w Gdansku, Oliwie i Sopocie. Stare, zniszczone, ale sie bronia. Nowy peron w Kamionce sie wybija, ale oczywiscie nikt o niego nie dba i juz jest pokryty milimietrowa warstwa brazowego osadu. Niedawno miasto wydalo kupe kasy na SIM. Projekt jest nawet OK, ale wydzieliscie wykonanie. Te folie sa wydrukowane w takiej rozdzielczosci, ze mialem problem z czytaniem malego tekstu - wyglada jak wydruk z mojej HP 600. Ale to nikomu nie przeszkadza. Czy ja jestem z innej planety? Ludzie lykaja wszystko jak leci. Takie na przyklad zdjecia slubne wykonywane przez tzw zawodowcow. Nikomu nawet nie przyjdzie do glowy kwestionowac ich jakosci, a one sa w 90% beznadzieje. Ludziom i tak sie podoba, bo jest kolorowo i Marysia ladnie wyszla. Albo wszechobecne "projektowanie graficzne", oparte na wyrownaniu do srodka, darmowych clipartach i obowiazkowej czcionce Comic Sans, robione przez pana Henia z agencji reklamowaj "Szyldy, Reklamy, Zaproszenia Slubne".
Po cichu wierzylem w SKM, bo widac, ze ktos tam rozpoczal budowanie calosciowej identyfikacji - eksponowanie logotyou, kolory, jednolity styl wszystkich materialow drukowanych lacznie z biletami. Troche to amatorskie i miejscami nieporadne, ale to zawsze cos. Szkoda, ze wplyw tego kogos nie siega tak daleko, by zbudowac ciekawy wizualnie peron, a nie obiekt o estetyce pegeerowskiej obory.
Bo dla większości ludzi w Polsce (nie wiem jak w innych krajach) ważniejsze jest żeby MIEĆ COKOLWIEK niż żeby MIEĆ COŚ PONAD COKOLWIEK. Dlatego sprawy estetyki, wyglądu, funkcjonalności itd. w większości przypadków nie istnieją. Jak się coś buduje to ważne, żeby było. Nieważne gdzie, jak to będzie wyglądać, jakie tego będą skutki itp. - ważne, żeby było. Dlatego wolą jeździć rozsypującym się Maluchem niż pojeździć bardziej estetyczną i nierzadko szybszą komunikającją miejską. Albo potrafią trwać w toksycznych związkach, żeby tylko móc o sobie powiedzieć, że są "z kimś", chociaż tak naprawdę tego nie chcą.
Temat: Profesjonalny kurs fryzjesrki Gdańsk.
Chciałbym Was zaprosić na profesjonalny kurs fryzjerski w Trójmieście. Już około 200 fryzjerów robiących karierę w Polsce i za granicą rozpoczęło przygodę z fryzjerstwem u nas !!!
Jeżeli chcielibyście zdobyć nowy, atrakcyjny zawód, na który jest ogromny popyt w kraju i całej UE, Lubicie pracę z ludźmi, kreatywność macie pasję, którą możecie przełożyć na ogromną satysfakcję, także finansową to my Wam możemy pomóc w realizacji Waszego marzenia, na najwyższym światowym poziomie !!!
Praca fryzjera to sztuka doboru odpowiedniej fryzury do osobowości, wyglądu klienta, a także znajomość technik prowadzących do celu jakim jest zadowolenie klienta. Aby zostać fryzjerem, należy mieć „to coś”, ale przede wszystkim posiadać solidne umiejętności.
Na naszym kursie, nauczymy Cię wszystkim współczesnych technik fryzjerskich, oraz je wielokrotnie przećwiczysz na główkach treningowych i modelach, tak abyś po zakończeniu kursu od razu rozpoczął pracę zawodową.
Nasze kury charakteryzują się bardzo dużą ilością godzin praktycznej nauki zawodu – u nas praktycznie nie ma typowych wykładów !!! Właściwie od początku pracujesz przy konsoli ucząc się po kolei, tego co potem wykorzystasz w pracy zawodowej. Pracujesz na główkach treningowych i modelach, którzy zdają sobie sprawę, że na początku zabiegi wykonujesz wolno. Nasi instruktorzy to fryzjerzy z długoletnim stażem zawodowym, osoby cierpliwe, z zacięciem pedagogicznym, i przede wszystkim wymagające !!! Zajęcia odbywają się w specjalnie przygotowanych salach praktycznej nauki zawodu, które wyglądają jak salony fryzjerskie. Pracujesz na profesjonalnych preparatach firmy Goldwell !!! Cały kurs trwa ok. 5,5 miesiąca, zajęcia odbywają się od poniedziałku do piątku po 6 godzin lekcyjnych. Po zakończeniu kursu wydajemy zaświadczenie na druku MEiN, jest to jedyny określony przez ustawę dokument, który potwierdza uzyskanie kwalifikacji w nauczaniu pozaszkolnym. Wydajemy także okolicznościowy dyplom w języku polskim i angielskim / niemieckim.
Dołączcie Państwo do elity Fryzjerów !!! Rozpocznijcie Państwo przygodę zfryzjerstwm z najlepszymi, tak, aby stać się najlepszym.
I jeszcze raz krótko o kursie:
Organizator: Europejskie Centrum Kształcenia Gdańsk jedyna placówka na Pomorzu posiadająca akredytację Kuratorium Oświaty na kursy fryzjerskie
Program kursu: Higiena zawodowa Dermatologia Podstawy chemii stosowanej w pielęgnacji ciała Konsultacje z klientem i poradnictwo Pielęgnacja włosów i skóry głowy Strzyżenia techniki, rodzaje, sposoby Koloryzacja typy, dobór, rodzaje, trendy Ballejage metody i środki Zmiany trwale zmieniające kształt włosa Stylizacja dobór odpowiedniego środka, zastosowanie, Fryzury wieczorowe, ślubne i upięcia artystyczne Współczesne style fryzur
Nauka na profesjonalnych preparatach: Goldwell
Kurs prowadzą praktykujący fryzjerzy z długoletnim stażem.
Ilość godzin kursu 696 godzin lekcyjnych (116 dni, ok. 5,5 miesiąca).
Po zakończonym kursie zaświadczenie na druku MEN oraz dyplom (ew. w języku angielskim lub niemieckim w cenie).
Termin kursu: 1 sierpień 2007 do 30 styczeń 2008 (po 6 godzin lekcyjnych dziennie),zajęcia codziennie od 8.30 do 14.00 lub 14.00 do 19.00
Cena kursu: 4950 zł (możliwość płatności w ratach miesięcznych)
Jeżeli jeszcze nie jesteś zdecydowany to zapraszam do zapoznania się z opiniami na temat kursów w portalu trójmiasto.pl, oraz na stronie www.eck.edu.pl
Zapraszam również do odwiedzenia nas (najlepiej w godzinach 9.00 do 13.00) i na własne oczy ocenienia naszego kursu.
SERDECZNIE ZAPRASZAM
Temat: 1
indigo.boy!
Właśnie w tym problem że wierzę że mnie kocha(może jest dobrym aktorem) Ale zrobiłam coś, czego jeszcze nie pisała. Piotrek chciał mi się oświadczyć, i dawał mi różne sygnały.. Wiedziałam że jak przyjadę z Niemiec to to zrobi. Więc powiedziałam mu żeby tego nie robił, bo odpowiem nie. To Go bardzo zabolało, al ja już nie widzę nas na ślubnym kobiercu, odważyłam się podjąć taką decyzję. Dziękuję za te słowa, bo utwierdzają mnie, że moje obawy są uzasadnione. Jeszcze nie wiem co zrobię, chcę być pewna..
Pozdrawiam
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:07 am ] Witam!!
Chciałam podzielić sie z wami moimi smutkami. Przeprowadziłam się do tego Gdańska, ale jednak moje obawy się potwierdziły i źle się tu czuję Mieszkam z siostrą, ale Ona choć ją kocham jest egoistką i sprawia że raczej gorzej się tu czuje niż lepiej. Nie potrafię chyba nigdzie się dobrze czuć, ta zmiana miała spowodować wzrost szczęścia a tym czasem nic się nie poprawiło tylko pogorszyło. Nie wiem co jest grane ze mną. Może to ja sama stwarzam sobie problemy...Chciałambym porozmawiać z kimś kto chciałby mnie wysłuchać ze szczerym sercem...Nie potrafię sobie ułożyć życia, znaleść szczęścia..Czy ktoś mógłby mi dać iskierkę nadziei? Proszę o pomoc
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:32 pm ] muszę to komuś powiedzieć, chociaż będę miała za to wiele słów krytyki ale w pełni na nie zasługuję!!! Przedwczoraj zdradziłam swojego chłopaka:(:( myślałam że mnie to nie spotka bo wiele razy potrafiłam się oprzeć dużym pokusom no i przede wszystkim w związku z uczuciami do mojego chłopaka..Ale zrobiłam to, co gorsza byłam pijana.. i żałuję tego bardzo. Oczywiście powiem Mu ale jak się spotkamy na żywo..Mieszkamy daleko od siebie. Na drugi dzień od razu Mu powiedziałam że coś się stało.. Tylko teraz zastanawiam się co mam zrobić..Co to oznacza.. Ponieważ już wcześniej zastanawiałam się czy jesteśmy sobie pisani..On zdradził mnie kilka razy ja Go teraz też..Jesteśmy ze sobą długo naturalnie mimo problemów byliśmy razem, wiele przeżyliśmy i jesteśmy sobie bliscy bardzo. Kocham Go i zawsze będę tylko nie wiem jaką miłością..Może nie jak do mężczyzny tylko jak do przyjaciela.....Z nami było to tak że nie znaliśmy się i zaprosił mnie na swoją studniówkę, ale że mi się nie podobał to nie chciałam udawać...Nalegał więc poszłam. Starał się o moje względy pół roku aż poznałam Go lepiej i uznałam że wygląd to nie wszystko. Jest przystojnym mężczyzną nawet bardzo, ale nie w moim typie upss. Było wiele pięknych chwil było szczęście było cierpienie, ale zawsze razem byliśmy i mieliśmy razem zostać mimo wszystko.. Ale jak to po latach ludzie się zmieniają. W domu nie ma łatwo ma strasznie nerwowych rodziców i w końcu nie krępował się okazywać swoje nerwy przede mną, a ja przed nim swoją depresję...Nie pasujemy też w sumie do siebie wrażliwością ja jestem bardzo emocjonalna i nie pewna wszystkiego, lęliwa On jest twardy i nieufny żyje rzeczywistością ja tworze sobie swój świat..Potrzebuję dużo cierpliwości której nie może mi dać ale ja to rozumiem i nie oczekuję od Niego wiele.. Przyzwyczaiłam się tak jak On do pewnych faktów. Tylko na ile tak można.. Chciałabym żebyśmy mieli wspólne pasje..Ale nie mamy. Nie mam nikogo bliższego od Niego, pomógł mi w wielu sprawach, za nic w świecie nie chcem Go skrzywdzić ale zdrada to fakt na to że może rzeczywiście i On i ja mamy inne przeznaczenie ...? On mnie zdradził 5 razy ale lajtowo jakieś tam pocałunki troszkę dotykania ja Go teraz drugi raz. Boję się że mogę żałować jeśli się zdecydujemy na rozstanie, a On jest taki uparty że nie przyzna się do cierpienia i myśle że nie pozwalała by Mu godność żeby do mnie wrócić ewentualnie. W sumie nie wiem czy ze mną teraz zerwie.. Ja Mu miałam już nie wybaczyć po ostatnim razie to miał być koniec, ale po prostu nie mogłam Go zostawić. Od tamtego momentu a minęło już parę miesięcy moje uczucia zmniejszały się w równi pochyłej, już nie mogłam na przeciw wszelkim staraniom kochać Go taką samą miłością bezwarunkową...No i stało się teraz ja Go zawiodłam na maxa!!:(( Sama się po sobie nie spodziewałam(co gorsza znam tego chłopaka krótko, poprostu działaliśmy na siebie hormony nam szalały dziwnie jak ze sobą przebywaliśmy, nic mi się takiego wcześniej nie zdażyło..?) Poradźcie mi jak możecie co myślicie, co powinnam zrobić...
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:31 pm ] ja po prostu nie wierzę że ktoś inny oprócz Niego może mnie pokochać taką...Ajj dlaczego jestem taka niezdecydowana..
Temat: Katowicki Spodek i dworzec PKP
Władze Katowic i kierownictwo Spodka najwyraźniej nie mają pomysłu na to, jak zarabiać na tej największej hali widowiskowo-sportowej w kraju. Chcą przekazać na wyłączność prawo do organizowania tam imprez wystawienniczych i targowych konsorcjum, które utworzyły Międzynarodowe Targi Gdańskie oraz Biuro Reklamy SA w Warszawie. Właśnie to konsorcjum wygrało konkurs "w zakresie wykorzystania obiektów i terenów będących w posiadaniu" katowickiej hali i ma nadzieję, że stosowną umowę podpisze do końca stycznia.
Marek Blaszkowski, prezes Spodka, przyznaje, że warszawskie Biuro Reklamy SA "nie ma najlepszych wyników finansowych". A jednak dąży do zawarcia umowy.
- Oferta konsorcjum była dla nas najkorzystniejsza. Otrzymamy rocznie ponad milion złotych - tłumaczy Blaszkowski.
Zasłaniając się tajemnicą handlową, nie chce jednak ujawnić, ile dotychczas płacili organizatorzy targów za wynajmowanie hali. Według naszych informacji było to średnio 150 tys. złotych za imprezę plus koszty mediów. W ubiegłym roku w hali odbyło się 9 imprez targowych. Łatwo więc policzyć, że władze Spodka zainkasowały grubo ponad milion tylko za to, że udostępniły halę. Organizatorzy targów budownictwa, kosmetycznych, edukacyjnych, ślubnych, giełdy minerałów itd. przychodzili do prezesa sami. Zresztą, przed laty zlikwidowano w Spodku dział organizacji imprez targowych, więc nie ma tam fachowców od marketingu, którzy mogliby promować obiekt. Najwyraźniej prezes Blaszkowski uznał, że lepsi fachowcy w Warszawie i Gdańsku.
Problem w tym, że Międzynarodowe Targi Gdańskie nie zorganizowały dotąd ani jednej imprezy w Katowicach, a warszawskie biuro, owszem, organizowało je, tyle że na przełomie lat 70. i 80. Toteż fakt, że takie firmy mają decydować, kto trafi do Spodka i na jakich warunkach, wydaje się co najmniej dyskusyjny.
Trudno też nie dostrzec konfliktu interesów, który pojawi się między organizatorami imprez wystawienniczych. Wiosną w tym samym czasie mają się odbyć konkurencyjne targi turystyczne - na terenie Międzynarodowych Targów Gdańskich i właśnie w katowickim Spodku. Jak to jednak będzie wyglądało w 2008 roku? Które miasto konsorcjum wybierze na targi: odległe Katowice czy bliższy ciału Gdańsk?
Plan wynajmu Spodka akceptują władze Katowic, do których hala należy. Gmina pokrywa zresztą straty, które w ubiegłym roku wyniosły milion złotych.
Piotr Uszok, prezydent Katowic : Wyłonieni w konkursie potencjalni partnerzy Spodka wykazali najlepszą wiarygodność finansową, więc zaproszono ich do negocjacji, które dopiero rozstrzygną, czy to te właśnie podmioty będą organizatorami targów w Spodku. Jeszcze nic nie jest przesądzone.
Umowa ze Spodkiem jeszcze nie jest gotowa, ale prezes Sławomir Majman z warszawskiego Biura Reklamy już daje do zrozumienia organizatorom targów, że jak chcą imprezę przygotować w Spodku, to tylko z nim mają w tej sprawie pertraktować. Biuro Reklamy wraz z Międzynarodowymi Targami Gdańskimi wygrało konkurs na wynajem i hali widowisko-sportowej, i terenów wokół niej. Mają wyłączność na rozmowy z organizatorami i na układanie kalendarza imprez targowych w Spodku.
Konkurs ogłosił pod koniec ubiegłego roku sam zarząd Spodka przy pełnej akceptacji władz Katowic. Po co? - Co roku zgłaszało się do nas wielu organizatorów imprez targowych, musieliśmy pertraktować z każdym z osobna, a teraz zrobi to za nas wyłonione konsorcjum firm z Gdańska i Warszawy. Będą także szukać nowych organizatorów targów chętnych do zaprezentowania się w naszym obiekcie - wyjaśnia Marek Blaszkowski, prezes Spodka.
Za wyłączność organizowania imprez targowych w Katowicach firmy z Gdańska i Warszawy zapłacą Spodkowi ponad 1 mln zł rocznie. Konsorcjum - nazywane oficjalnie Polską Grupą Targową - obiecuje w zamian zorganizować 7 imprez targowych w tym roku i 12 w przyszłym. Oczywiście tą są tylko plany, gdyż wiążąca umowa jeszcze nie została podpisana. - Liczymy na umowę 3-4 letnią - mówi Andrzej Spiker, prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich. - Zadbamy, by Spodek utrzymał się na rynku.
Sławomir Majman z warszawskiego Biura Reklamy dodaje, że oprócz tradycyjnych imprez targowych organizowanych w Spodku, chcą zaproponować Katowicom, na przykład, firmowane przez siebie targi stomatologiczne. Chcą reaktywować popularne tu kiedyś targi informatyczne.
Jak na razie warszawsko-gdańskie konsorcjum na pewno ma zablokowany apetyt na zorganizowanie tegorocznych targów górniczych w Katowicach. Co będzie w 2008 roku - ciągle nie wiadomo. Wszyscy organizatorzy są poirytowani, bo targi trzeba przygotowywać z co najmniej rocznym wyprzedzeniem, na razie nie ma z kim rozmawiać, a później trzeba będzie rozmawiać z... Gdańskiem i Warszawą?
Nie pojmuję, dlaczego chcemy się pozbyć wpływu na to, co dziać się będzie w katowickim Spodku. Dlaczego organizowanie imprez targowych opłaca się w Warszawie, w Gdańsku, ale Katowicom się to nie opłaca. Przyjdą więc nowi ludzie z pieczątkami i zrobią tu biznes - mówi dr Janusz Dzikowski, ekonomista.
Po raz pierwszy Spodek pozbył się szans zarabiania na targach w połowie lat 90. Wówczas scedował wszystkie swoje prawa na rzecz Międzynarodowych Targów Katowickich i zlikwidował u siebie dział imprez targowych. MTK urosły w siłę, wybudowały nową halę (runęła w styczniu 2006 roku) i odtąd już żadna impreza targowa nie trafiła do Spodka. Po raz drugi zarząd katowickiego obiektu chce pozbyć się wpływu na to, co dzieje się w branży właśnie teraz.
Marek Blaszkowski, prezes katowickiego Spodka : Chcemy uporządkować kalendarz imprez targowych i wystawienniczych w Spodku, a nie mamy do tego profesjonalnych służb. Od warszawsko-gdańskiego konsorcjum oczekujemy właśnie gotowego kalendarza na koniec 2007 i 2008 roku. U boku rośnie nam konkurent - centrum targowe Expo Silesia w Sosnowcu. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, przystępujemy do negocjacji z Biurem Reklamy oraz Międzynarodowymi Targami Gdańskimi.
Teresa Semik - Dziennik Zachodni
|